• Refleksje

    Tęsknota na emigracji

    Nie śmiejcie się, ale dopiero niedawno uświadomiłam sobie, że jestem emigrantką Emigracja zawsze kojarzyła mi się z wyjazdami za chlebem. Gdy byłam młodsza, nie znałam wielu osób, które wyjechały za granicę z powodów innych, niż finansowe. Ba, właściwie, wtedy, nie znałam ani jednej takiej osoby. Z moich okolic za granicę wyjeżdżało się w poszukiwaniu lepszego życia, jednak tylko w kontekście materialnym. Cokolwiek innego byłoby uważane za fanaberię – pragmatyzm ponad wszystko. Dom to dom i nawet wyprowadzka do innego miasta była akceptowalna tylko wtedy, gdy chodziło o lepsze możliwości. O ile fakt, że przeniosłam się do Warszawy, został przyjęty ze zrozumieniem, o tyle wyjazd do Afryki już niekoniecznie. Wiązało się…

  • Refleksje

    Jak zrozumieć osobę pochodzącą z innej kultury?

    Fakt, że oceniamy obce nam kultury, przez pryzmat naszych doświadczeń i poglądów, sprawia, że nigdy nie będziemy w stanie dojść do porozumienia, zrozumieć i zaakceptować inności To, co dla nas naturalne, dla innych jest dziwaczne. To co dla innych jest oczywistością, dla nas jest nie do pomyślenia. W takim układzie zderzymy się ze ścianą za każdym razem, gdy próbujemy zgłębić niuanse innych narodowości. Pewne kwestie są nieporównywalne – są po prostu diametralnie inne i musimy się nauczyć ich nie wartościować i nie oceniać. W przeciwnym razie utkniemy w pełnym niesmaku zdziwieniu, odnośnie tego, “jak tak można”. Jak można jeść wielbłądy, jak można pić alkohol, jak można akceptować to, że mężczyźni…

  • Refleksje

    Wszystko mi spowszedniało

    Tak bardzo wrosłam w tutejszą rzeczywistość, że stała się ona moją codziennością. Od jakiegoś czasu wszystko przestało mnie dziwić. Nic nie dziwi mnie do tego stopnia, że czasami zastanawiam się czy to, o czym Wam opowiadam jest w ogóle interesujące. Zapominam jak bardzo życie tutaj jest różne od życia w Europie. Gdy tak jechaliśmy wąskimi uliczkami starałam się spojrzeć na otoczenie tak, jak wtedy gdy widziałam je po raz pierwszy, albo tak, jak widziałby je przyjezdny z Europy. Chaos, tłok, odrapane budynki, samochody zaparkowane na chodnikach, piesi na drodze. Zamiast sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu stoi trzech policjantów kierujących ruchem, kierowcy przeciskają się tak blisko siebie, że poirytowana tylko zgrzytam zębami.…

  • Refleksje

    Dlaczego zniknęłam

    Nigdy nie spodziewałam się, że stanę się obca w swoim kraju. Nie spodziewałam się również, że moja ojczyzna stanie mi się nieprzyjazną. Wiem, że kilkoro z Was zastanawiało się, dlaczego zniknęłam, niestety, odpowiedź jest prosta i można znaleźć ją codziennie w mediach społecznościowych. Ilość i natężenie nienawiści mnie przeraża i osłabia. Zrozumienie znajduję jedynie wśród tych, którzy mierzą się z tymi zjawiskami na codzień. Kiedyś nie wyobrażałam sobie, że mogłabym wyjechać z kraju. W końcu to właśnie w Polsce jest moje miejsce, prawda? Tutaj mam przyjaciół, tutaj zdobyłam wykształcenie, mam świetną pracę, wygodne życie. Uwielbiam Polskę, krajobrazy, Warszawę, w której zbudowałam swoją codzienność. Jestem u siebie. Jeżeli wyjadę, zawsze będę…