Związek na odległość – czy to się może udać?

Związek na odległość

Związek na odległość to mieszanina tęsknoty, nadziei i wątpliwości, czy to w ogóle ma szansę na przetrwanie? Wyczekiwanie od jednego spotkania do drugiego, godziny spędzone na rozmowach i zastanawianie się, w jaki sposób zorganizować swoje życie w tym rozgardiaszu. Sama byłam w związku na odległość. Dzieliło nas niemal 2 tysiące kilometrów. Mieszkaliśmy na różnych kontynentach. Pomiędzy nami było kilka innych krajów i morze. Udało się zamienić związek na odległość, w coś trwalszego – tylko jak to wygląda w praktyce? Czy związek na odległość w ogóle ma sens? Związek na odległość jest trudniejszy od tradycyjnego nie tylko ze względu na logistykę. Trudne jest to, że będąc razem, prowadzimy dwa równoległe życia, które zdają się wcale nie zazębiać, ani tym bardziej nie zespalać. Każde ma swoją pracę, przyjaciół i dom w innym miejscu. Każde ma swoje, ułożone już życie. Tworzymy nowy, pełen miłości związek, łączy nas więcej, niż możemy się spodziewać i rozmowom nie ma końca. Jednak w praktyce dzieli nas niemal wszystko – a przede wszystkim kilometry. Chcesz poznać perspektywę mojego męża na nasz związek? Przeczytaj wywiad, który przeprowadziły z nim moje obserwatorki na Instagramie Brutalna prawda Jeżeli obserwujecie mnie na Instagramie, doskonale wiecie, że daleko mi do romantyczki. Nie wierzę w tego jednego jedynego, czy we wzniosłą i bezwarunkową miłość. Związki są trudne. Związki są wymagające. To układ, w którym każde musi coś od siebie dać. W związku na odległość dajemy jeszcze więcej. Przez cały czas miałam wrażenie, jakby moje życie było filmem, w którym ktoś nagle wcisnął pauzę. Nagle zaczęłam uzależniać decyzje i wybory od mojego związku i od człowieka, który mieszkał 2 tysiące kilometrów dalej. Czułam, że trwam w zawieszeniu. W związku, w którym jestem jedną nogą. Że nie mogę zrobić kroku w żadną stronę. Człowiek którego kochasz, człowiek, którego nie znasz Zawsze lubię mówić, że związek na odległość pozwolił mi lepiej poznać mojego męża. Będąc w takim związku, nie mamy możliwości regularnie pójść do kina, wybrać się na spacer i zwyczajnie pomilczeć, albo poleżeć na kanapie wtulając się w siebie. Związek na odległość opiera się na rozmowach – długich, wielogodzinnych dyskusjach na tematy, których w innych okolicznościach byśmy nie poruszyli. Takie debaty pozwalają poznać punkt widzenia drugiej osoby, pomagają zajrzeć w głąb – na tyle, na ile tamta osoba na to pozwoli. Jednak tym, czego zdecydowanie brakuje w związku na odległość, jest możliwość poznania siebie wzajemnie w zwyczajnych, codziennych sytuacjach. Nie widzimy, w jaki sposób ukochana osoba zachowuje się, gdy wraca zmęczona po całym dniu w pracy. Nie doświadczamy tego, jak reaguje na problemy zdrowotne, ani w jaki sposób odnosi się do rodziny. Wszystko, co widzimy, to wytęskniona, wakacyjna wersja i warto brać poprawkę na to, że w rzeczywistość może być zupełnie inna. Wspólne plany na przyszłość Udany związek na odległość, to jaki związek? Taki, w którym brak jest kłótni? Taki, który daje nam radość? Taki, który trwa? A może taki, który zmierza w określonym kierunku? Nie da się przez całe życie trwać w związku na odległość. Taki układ męczy i – nie czarujmy się – pozbawia nas wielu wspólnych doświadczeń, które zapewnia tradycyjna relacja. W moim przekonaniu związek na odległość jest udany, gdy obydwie osoby chcą tego samego w podobnych ramach czasowych i są gotowe dać sobie szansę. Regularne spotkania, choćby w najbardziej sprzyjających warunkach, nie zastąpią bycia razem i poznawania siebie w różnych okolicznościach, ani realnie nie jesteśmy w stanie ich ciągnąć w nieskończoność. Wspólny cel i dążenie do jego realizacji to fundament związku na odległość. Związek na odległość oznacza zmiany Jeżeli chcemy, by nasza relacja była czymś więcej, niż ekscytującą przygodą, musimy brać pod uwagę zmiany. Albo jedno będzie musiało zostawić swoje życie i karierę, żeby przenieść się do partnera, albo oboje będą budowali całe życie od podstaw w nowym, wspólnie wybranym miejscu. Bez względu na wybór i okoliczności, pojawią się zmiany, które nie dla każdego są łatwe. Zostawienie za sobą pracy, rodziny i wszystkiego, co ma dla nas znaczenie może okazać się trudniejsze, niż początkowo się wydaje. Wiem, że motyle buszują w brzuchu i całość jawi się w tęczowych barwach, ale warto brać pod uwagę, że może spotkać nas rozczarowanie. Nowe życie może okazać się inne od tego, jak jawiło się w wyobraźni. Czy warto angażować się w związek na odległość? Komedie romantyczne, powieści i bajki przekonują nas, że tak – bo miłość jest najważniejsza. Osobiście powiedziałabym jednak, że to my same jesteśmy najważniejsze. To nasz komfort, nasze poczucie bezpieczeństwa, plany, ambicje i marzenia liczą się najbardziej. Jeżeli miłość jest Twoim priorytetem i jesteś gotowa zrobić dla niej wszystko – walcz. Jeżeli jednak uważasz, że miłość jest ważna, ale nie jesteś skłonna angażować się w tak skomplikowaną relację, to również jest okej! Pamiętaj, że nikt nie da Ci gwarancji, że wszystko się ułoży. Nikt nie podejmie za Ciebie decyzji. Co najważniejsze, bez względu na rady i zapewnienia osób trzecich, to tylko Ty będziesz musiała mierzyć się z konsekwencjami swojego wyboru. Czyjaś szczęśliwa historia nie jest gwarantem sukcesu. Wszelkie teksty dotyczące miłości i związków mieszanych bazują na moich doświadczeniach, obserwacjach i rozmowach z innymi kobietami. Wszystko, co mam na ten temat do powiedzenia, znajduje się w zakładce „Miłość”. Nie odpowiadam na maile i wiadomości z prośbami o radę w kwestiach związkowych. Dlaczego, wyjaśniłam tutaj.

Mekka – Święte Miasto [recenzja]

Mekka to szczególne miasto. Dla niemal dwóch miliardów muzułmanów stanowi kierunek modlitwy i cel obowiązkowej pielgrzymki, a dla wszystkich pozostałych jest owianym tajemnicą miejscem, do którego nie mają wstępu. W ubiegłym roku miałam okazję odwiedzić Mekkę podczas dorocznej pielgrzymki zwanej hadż. Tym samym, gdy tylko zobaczyłam książkę opowiadającą dzieje tego fascynującego miasta, od razu wiedziałam, że chcę ją przeczytać. Ziauddin Sardar to brytyjski pisarz o pakistańskim pochodzeniu. Autor licznych książek, a także założyciel Instytutu Muzułmańskiego w Londynie i redaktor kwartalnika Critical Muslim. Znany z liberalnego i niekiedy luźnego interpretowania religii, przez co jest postacią kontrowersyjną w niektórych kręgach muzułmanów. W polskiej prasie można przeczytać interesujące wywiady z Sardarem – zarówno na temat “Mekki”, jak i dotyczący roli kobiet w islamie. Jeżeli interesują Cię książki o krajach muzułmańskich, tutaj znajdziesz listę tych wartych przeczytania To nie jest lektura na jeden wieczór Kilka ostatnich tygodni upłynęło mi na zgłębianiu historii świętego miasta islamu. Bo “Mekka” nie jest lekturą na jeden wieczór. To książka, która odkrywa nieznane wydarzenia i ukazuje zupełnie inną perspektywę tak na Arabię Saudyjską, jak i na islam sam w sobie. A na to zdecydowanie potrzeba czasu. To także książka, do której będę wracać. Jej niezwykle analityczny charakter umożliwia dogłębne zrozumienie napięć od wieków będących częścią tamtego regionu, jak również rozprawia się z mitami, które narosły wokół wojen towarzyszących początkom islamu. Nieoczywista historia świętego miasta Mekka była obiektem fascynacji Sardara od dziecka. Jako dorosły mężczyzna dostał on niepowtarzalną szansę – wyjechał do Arabii Saudyjskiej prowadzić badania nad kwestiami związanymi z pielgrzymką. Kilkukrotnie odbył pielgrzymkę i zgłębiał historię miasta, które było jej celem. “Mekka. Święte miasto” to książka, która w fascynujący sposób ukazuje dzieje tego, jakże istotnego dla muzułmanów miasta. Opisuje wydarzenia, które kształtowały je przez wieki i doprowadziły do tego, jak wygląda obecnie. “Mekka” to nie tylko opowieść o mieście, które ma wymiar duchowy. To przede wszystkim opowieść o mieście żywych ludzi, ich tradycjach, sojuszach, życiu i towarzyszącym im przemianach. Sardar napisał książkę historyczną, jednak obfitość niepowtarzalnych i niejednokrotnie kontrowersyjnych wydarzeń sprawia, że czyta się ją z niezwykłą ciekawością. Mekka to kierunek muzułmańskiej pielgrzymki. Jeżeli chcesz dowiedzieć się, jak ona przebiega, zajrzyj tutaj “Mekka” to także książka o islamie Nie można pisać o historii Mekki, bez pobocznego opowiadania historii islamu. Nie można pisać o Mekce i islamie, nie wspominając przy tym o konfliktach plemiennych, czy walkach o władzę. Zgłębiając historię Mekki, poznajemy losy proroków islamu i ich wpływ na niemal każdą sferę życia w regionie. Szczegółowość opisów tworzy malowniczy obraz społeczeństwa sprzed wieków. Jesteśmy świadkami zarówno ewolucji, jak i gwałtownych zmian zachodzących pod wpływem zmieniających się władców i religii, która gromadzi coraz większe rzesze wyznawców. W końcu – co dla mnie jest najciekawszym wątkiem – dowiadujemy się jaka była pozycja kobiet w dawnych czasach i w jaki sposób wpłynął na nie islam. W tej książce mistycyzm i plemienne tradycje zdają się przenikać. Ustępują one z czasem religijności, która ostatecznie dominuje region i wymazuje pamięć o pradawnej kulturze. Nuta goryczy Fascynacja Mekką, jako świętym miastem islamu ulega u Sardara weryfikacji, wobec zderzenia z saudyjską rzeczywistością. Dzisiejsza Mekka to miasto pozbawione duszy, którą stanowiła jej historia. Wyburzanie zabytków, by wybudować w ich miejscu luksusowe hotele i apartamentowce niemal wymazało przeszłość miasta. Polityka rodziny królewskiej, w której wyraźnie widoczne są podziały ze względu na pochodzenie i status społeczny, ma niewiele wspólnego z islamem. Prawa człowieka nie stanowią w Arabii Saudyjskiej szczególnej wartości, za to konsumpcjonizm nabiera coraz większego znaczenia. Sardar, z nostalgią i żalem, opowiada o tym, jaki potencjał miała Mekka, a jakim miastem ostatecznie się stała. Lubisz literaturę faktu? Tutaj znajdziesz listę reportaży, które warto przeczytać Poznając nieznane Mekka jest jednym z niewielu miejsc na świecie, które nie każdy ma możliwość odwiedzić – i nie chodzi o kwestie finansowe, czy dostępność lotów. Mekka to miasto, do którego nikt, poza muzułmanami, nie ma wstępu. Droga do miasta obfituje w znaki drogowe, które informują o objazdach dla niemuzułmanów, a w punktach wjazdowych natkniemy się na kontrole policyjnie, które weryfikują, czy dana osoba może wjechać do Mekki. “Mekka” pozwala lepiej poznać to niedostępne miasto, a także uwarunkowania, które przyczyniły się do tego, jakim krajem jest Arabia Saudyjska, dowiadujemy się, w jaki sposób rodzina Saudów doszła do władzy, a także jaką rolę odegrali w tym wahabici. Książka Sardara to świetna lektura nie tylko dla muzułmanów, którzy mogą dzięki niej zgłębić historię, o której niewiele się mówi, ale przede wszystkim dla wszystkich tych, których fascynuje zarówno świat islamu, jego historia, jak i Arabia Saudyjska.

Filmy o krajach arabskich i muzułmańskich

Filmy arabskie

Gdy zaczynałam pisać tego bloga, nie sądziłam, że pojawią się na nim polecenia książek, filmów, czy seriali o krajach arabskich, czy ogólnie o muzułmanach. Zapewne powinno to było dla mnie być logiczne, jednak bardziej skupiałam się na przedstawieniu siebie, jako kobiety, Polki i muzułmanki, a mniej na perspektywie innych. Cieszy mnie to zaufanie, którym jestem obdarzana. Ilekroć pada pytanie o to, czy znam filmy o krajach arabskich, czy mogłabym polecić jakiś film o muzułmanach, zawsze doceniam, że moje zdanie jest brane pod uwagę. Czymś zupełnie innym są filmy o muzułmanach, a czymś innym filmy produkowane przez muzułmanów czy w krajach muzułmańskich. Na poniższej liście znajdziecie tytuły, które zabiorą Was w niesamowitą podróż po świecie arabskim i muzułmańskim. Wszystkie poniższe filmy dostępne są w języku angielskim, część z nich także po polsku. Niektóre znajdziecie na Netflixie. Jeżeli szukasz seriali z wątkiem muzułmańskim, zajrzyj do tego wpisu. Lista filmów o krajach arabskich i muzułmanach Wadjda – Dziewczynka w trampkach Barakah Meets Barakah Rozstanie Co wiesz o Elly? Dokąd teraz? Karmel Nazywam się Khan Obca Głową w mur Layla M. W Kairze The Blue Elephant Szepty pustyni Syryjska narzeczona Theeb Mosul Pustynna burza Tam gdzieś musi być niebo Antar Ibn Ibn Ibn Ibn Shaddad Farce Jeżeli lubisz czytać i interesuje Cię literatura związana z islamem, muzułmanami i krajami arabskimi, przejdź do zakładki Książki, która zawiera recenzje i rekomendacje godnych polecenia pozycji. Wadjda – Dziewczynka w trampkach Kraj: Arabia Saudyjska Wadjda ma 10 lat i marzy o rowerze, choć w jej kraju kobietom nie wolno prowadzić żadnych pojazdów.* Żeby zdobyć na niego pieniądze, zbuntowana dziewczynka bierze udział w konkursie recytatorskim Koranu. (Opis: Filmweb) W filmie pojawia się wątek pracujących Saudyjek, a także poligamii. *Film pochodzi z 2012 roku, zakaz prowadzenia samochodów przez kobiety w Arabii Saudyjskiej został zniesiony. Barakah Meets Barakah Kraj: Arabia Saudyjska Urzędnik ze skromnej i tradycyjnej rodziny w Jeddah i vlogerka, będąca adoptowaną córką nowoczesnej pary. Zderzenie dwóch światów i dwojga ludzi, którzy starają się stworzyć związek w społeczeństwie, które zdecydowanie im tego nie ułatwia. Rozstanie Kraj: Iran Małżeństwo z kilkunastoletnim stażem mieszka wraz z córką w stolicy Iranu. Para jest na skraju rozstania. Kobieta, nie widząc tu przyszłości dla swojej córki, chce wyjechać, jednak mąż jest temu przeciwny. Tymczasem dochodzi do tragedii, w wyniku której śmierć ponosi dziewczynka. Co wiesz o Elly? Kraj: Iran Mieszkający w Niemczech Irańczyk odwiedza swoich przyjaciół w ojczyźnie. Będąc świeżo po rozwodzie oświadcza, że chciałby się związać z Iranką. Jego przyjaciele organizują wypad nad morze, gdzie zabierają ze sobą dziewczynę o imieniu Elly. Podczas sztormu tracą ją z oczu i nie wiedzą co robić, nie mając żadnych informacji czy kontaktu do bliskich dziewczyny. Dokąd teraz? Kraj: Liban Ciepła i zabawna opowieść o tym, że na każdy męski konflikt, można znaleźć kobiecy sposób. Takla, Yvonne i Amale żyją razem ze swoimi rodzinami w niewielkiej libańskiej wiosce. Kiedy w ich kraju wybucha wojna domowa, postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce. Choć dzieli je religia i zwyczaje, mają wspólny cel – okiełznać męski testosteron, przynajmniej na lokalną skalę. Ukraińskie prostytutki, ciasto z haszyszem, boska ingerencja – kobieca wyobraźnia podsunie im zaskakujące rozwiązania… (Opis: Filmweb) Karmel Kraj: Liban Pięć zaprzyjaźnionych kobiet w różnym wieku, których historie krzyżują się w salonie piękności w Bejrucie. Arabski świat ukazany z kobiecej perspektywy, w której jest miejsce tak na rozmowy o mężczyznach i seksie, jak i rodzinie i religii. Nazywam się Khan Kraj: Indie, USA Cierpiący na zespół Aspergera muzułmanin Khan zostaje posądzony o terroryzm i postanawia spotkać się z prezydentem USA, by osobiście wyjaśnić mu nieporozumienie. Obca Kraj: Turcja, Niemcy Maltretowana przez męża kobieta ucieka z dzieckiem ze Stambułu do Berlina, mając nadzieję na lepsze życie. Rodzina, u której się zatrzymuje, jest jednak rozdarta pomiędzy miłością do niej, a tradycyjnymi wartościami społeczności. Ostatecznie decydują się na odesłanie dziecka do ojca w Turcji. Aby nie stracić syna, kobieta ponownie decyduje się na ucieczkę. Głową w mur Kraj: Turcja Czterdziestoletni Cahit po nagłej śmierci żony usiłuje popełnić samobójstwo i trafia do szpitala psychiatrycznego. Tam poznaje Sibel, która usiłuje wyrwać się z konserwatywnej rodziny. Aby to zrobić, musi poślubić Turka. Proponuje Cahitowi “białe małżeństwo”, które pozwoli jej uwolnić się od rodziny. Początkowo niechętny Cahit, ostatecznie zgadza się na propozycje. Wszystko się komplikuje, gdy Cahit zakochuje się w swojej żonie. Konserwatyzm, bunt, seks, zdrady i przemoc – to wszystko znajdziecie w tym filmie. Layla M. Kraj: Holandia Layla to 18-latka marokańskiego pochodzenia urodzona i wychowana w Amsterdamie. Zdolna, błyskotliwa i uparta dziewczyna buntuje się przeciwko swojej rodzinie i wychodzi za mąż za terrorystę. Wspólnie dołączają do komórki organizacji terrorystycznej na Bliskim Wschodzie. W Kairze Kraj: Egipt Juliette przylatuje do Kairu, aby spędzić kilka tygodni z mężem pracującym dla ONZ. Jednak gdy przyjazd Marka – męża Juliette – stale się opóźnia, wysyła on swojego przyjaciela Tareqa, emerytowanego policjanta, aby zaopiekował się jego żoną. Oczekując na przyjazd Marka, Juliette i Tareq spędzają ze sobą niemal każdy dzień, spacerując ulicami egzotycznego miasta i rozmawiając przez długie godziny. Nieoczekiwanie stają się sobie bliscy i rodzi się między nimi uczucie.  The Blue Elephant Kraj: Egipt Egipski film bazujący na książce o tej samej nazwie. Psychiatra, który ma niemałe problemy w życiu osobistym i oddaje się używkom, otrzymuje zadanie dokonania oceny zdrowia psychicznego pacjenta oskarżonego o zamordowanie własnej żony. Sprawa komplikuje się, gdy dr Yehia odkrywa, że pacjentem jest jego dawny znajomy. Próbując dociec prawdy, psychiatra natrafia na mroczną historię pełną tajemnic i magii. Szepty pustyni Kraj: Zjednoczone Emiraty Arabskie, Austria Lekarka z Wiednia jedzie do ZEA, by pomóc żyjącemu na pustyni ojcu swojej przyjaciółki. Kobieta poznaje przystojnego Halida. Problem w tym, że ma już ona partnera, który wyrusza jej śladem. Syryjska narzeczona Kraj: Syria, Izrael Mona mieszka ze swoją rodziną w Madżdal Szams na granicy izraelsko-syryjskiej zamieszkanej przez Druzów. Mona ma poślubić człowieka “z drugiej strony granicy”, z Syrii. Gdy tylko znajdzie się w Syrii, nigdy nie będzie już mogła wrócić na terytorium izraelskie. To oznacza, że tego dnia będzie zmuszona na zawsze pożegnać się ze swoją ukochaną rodziną.Film o psychicznych i emocjonalnych granicach oraz o sile, dzięki której można

Sulta alaswd, czyli sudańska sałatka z bakłażana z masłem orzechowym

Sałatka z bakłażana

Bakłażany to nigdy nie była moja bajka. Ich specyficzny smak nie zachęcał, brakowało mi też pomysłów na to, jak je przyrządzać. Okazuje się jednak, że świat arabski pełen jest przepisów na dania z bakłażana! Jednym z popularniejszych jest baba ghanoush, czyli pasta z bakłażana. Dziś będzie trochę inaczej, bo przygotujemy sałatkę z bakłażana. Tym razem zabieram Was do Sudanu – kuchnia tego kraju nie po raz pierwszy gości na blogu i spotkała się z bardzo pozytywnym odbiorem. Szczególną furorę robi dakwa, czyli sałatka z dodatkiem masła orzechowego, a także ful medames, czyi bób z białym serem i jajkiem. Kuchnia Sudanu, jak chyba każdego mniej zamożnego regionu, cechuje się wyjątkową prostotą. Minimum składników, a jednak uzyskujemy wyjątkowy efekt. Dokładnie tak wygląda sytuacja z czarną sudańską sałatką z bakłażana. Sałatka z bakłażana – składniki: Duży bakłażan Zielona papryka 1 łyżka przecieru pomidorowego 2 łyżki masła orzechowego 1 łyżeczka soku z cytryny 1/4 szklanki wody (około) 1 ząbek czosnku przeciśniętego przez praskę 1 łyżeczka kuminu (do kupienia np. tutaj) szczypta soli i pieprzu oliwa z oliwek do smażenia Sałatka z bakłażana – przygotowanie: Paprykę kroimy w kostkę Bakłażan obieramy ze skórki, odcinamy końcówkę i kroimy na plastry (ok. 0,5-1 cm) Rozgrzewamy oliwę na patelni i smażymy bakłażana do uzyskania złoto-brązowego koloru, a paprykę aż zmięknie. Usmażoną paprykę i bakłażana przekładamy do miseczki i rozgniatamy widelcem Wylewamy resztkę oliwy z patelni i przekładamy do niej rozgniecionego bakłażana z papryką. Dodajemy przecier pomidorowy, masło orzechowe, sok z cytryny i podgrzewamy na małym ogniu Cały czas mieszając, dodajemy wodę, czosnek i przyprawy Smażymy na małym ogniu przez 2-3 minuty Sulta alaswd – sposób podania Tradycyjnie sudańską sałatkę z bakłażana przekłada się do miseczek i je się maczając w niej chlebek pita. Świetnie sprawdzi się jako pasta na bagietkę. Mniej tradycyjnie, ale idealnie komponuje się z pestkami granatu.

Filmy o Saharze Zachodniej, które koniecznie musisz zobaczyć

Sahara Zachodnia to miejsce niezwykle bliskie mojemu sercu. Była dla mnie domem przez 1,5 roku i zmieniła całe moje życie. To doświadczenie przewartościowało we mnie niemal wszystko i teraz, korzystając ze swoich platform, opowiadam o tym, co widziałam, co wiem. Zbiór najważniejszych informacji na temat tego wyjątkowego kraju znajdziesz w tekście Przyjechałam do Maroka, wyjechałam z Sahary Zachodniej. Dla tych, którzy wolą oglądać Tekst, który popełniłam na temat Sahary Zachodniej, jest długi i nasycony faktami. Dostępne reportaże i opracowania są jeszcze dłuższe. Jeżeli więc chcesz się dowiedzieć, co dzieje się w Saharze Zachodniej, zależy Ci na poznaniu historii ostatniej kolonii w Afryce i narodu, który od przeszło 40 lat walczy z okupacją, a nie masz ochoty tak dużo czytać, zobacz filmy, które polecam. Wszystkie filmy są ogólnodostępne, jednak tylko w języku angielskim (niektóre także po hiszpańsku czy francusku). Jeżeli interesują Cię filmy z wątkiem muzułmańskim, zajrzyj tutaj, z kolei seriale znajdziesz tutaj Sons of the Clouds, The Last Colony Najczęściej polecany dokument dotyczący Sahary Zachodniej. Film skupiający się przede wszystkim na życiu Saharyjczyków przebywających w obozach dla uchodźców w Algierii, ale także opowiadający historię marokańskiej okupacji na saharyjskich ziemiach. Szeroko dyskutuje kwestie polityczne, ukazuje niechęć polityków do podjęcia działań. Hiszpański tytuł: Hijos de las nubes, la última colonia Sons of The Clouds from Candescent Films on Vimeo. Life is waiting: Referendum and Resistance in Western Sahara Wyprodukowany przez Cultures of Resistance Films dokument, który przede wszystkim skupia się na życiu Saharyjczyków pod marokańską okupacją. Dokumentuje brutalność i przemoc, jakiej doświadczają na co dzień ludzie walczący o niepodległość swojego kraju. Four Days in Occupied Western Sahara Four Days in Occupied Western Sahara—A Rare Look Inside Africa’s Last Colony jest niepowtarzalnym, moim zdaniem najlepszym, dokumentem dotyczącym Sahary Zachodniej. Zagraniczni dziennikarze nie są zazwyczaj oficjalnie wpuszczani na teren Sahary Zachodniej, jednak ekipie Democracy Now się to udało. Film pokazuje rzeczywistość, z jaką zetknęli się reporterzy – śledzenie, próby zawoalowanego zastraszania, propaganda i desperacja Saharyjczyków, którzy narażając życie, opowiadają o torturach, prześladowaniach i strachu o życie. 3 stolen cameras Poruszający reportaż nagrany przez Equipe Media – grupę saharyjskich aktywistek i aktywistów, którzy z narażeniem życia dokumentują nadużycia i brutalność marokańskiej policji. Krótki, ale dosadny. Robi wrażenie i pokazuje od środka, jak wygląda życie osób walczących o wolność. 3 STOLEN CAMERAS from RåFILM on Vimeo. Western Sahara: Determined Jeśli masz mniej niż 26 lat, pomyśl o tym, co chciałbyś lub chciałabyś robić będąc w tym wieku. Jeśli masz więcej, przypomnij sobie, jak wtedy wyglądało Twoje życia. Ten dokument opowiada, między innymi, historię 26-letniej Saharyjki pochodzącej z obozu dla uchodźców, która pracuje przy rozbrajaniu pól minowych. Saharę Zachodnią dzieli na dwie części, uzbrojone w 7 milionów min, najdłuższe pole minowe świata i drugi najdłuższy mur na świecie. Ten dokument to opowieść o determinacji, sile, braku możliwości i stawianiu czoła temu, z czym Saharyjczykom przyszło się mierzyć. The Sahara’s Forgotten War Jak to jest świętować Dzień Niepodległości na wygnaniu? Dlaczego niektórzy twierdzą, że Arabska Wiosna zaczęła się od Sahary Zachodniej? Jak wygląda codzienność w obozach dla uchodźców, którzy czekają na wolność od przeszło 40 lat? Jak wyglądają treningi saharyjskich żołnierzy na pustyni i o co chodzi z porwaniami, terroryzmem i szmuglowaniem narkotyków w tamtej okolicy? Na te i wiele innych pytań odpowiada, składający się z pięciu części, dokument o zapomnianej wojnie na Saharze. Blood and Sand: War in the Sahara Wyjątkowy, bo pochodzący z 1982 roku dokument, który pokazuje kontekst i skutki trwającej w tamtym czasie wojny pomiędzy Marokiem i Saharą Zachodnią. Gdeim Izik – The Sahrawi Resistance Camp Wstrząsający dokument pokazujący protest Saharyjczyków w 2010 roku, gdy zdecydowali się opuścić miasta i zamieszkać na pustyni. Wśród nich było dwoje obcokrajowców, dzięki którym świat ujrzał terror, na jaki skazani są żyjący w okupowanym kraju Sahrawi. Refugee Tourism – Western Sahara Jeśli zastanawiasz się, czy można odwiedzić obóz dla saharyjskich uchodźców i chcesz zobaczyć jak wygląda widziany oczami przyjezdnych, koniecznie zobacz ten dokument.

Fatayer Sabanekh, czyli jordańskie drożdżówki ze szpinakiem

Jordańskie drożdżówki ze szpinakiem

Gdy mieszkałam w Saharze Zachodniej, moją sąsiadką była Jordanka. To cudownie miła kobieta, chociaż ciężko było nam złapać wspólny język. Nie dogadywałyśmy się jakoś szczególnie dobrze, bo różnice kulturowe były pomiędzy nami ogromne, jednak zawsze byłyśmy dla siebie uprzejme i raz na jakiś czas, kurtuazyjnie, zanosiłyśmy sobie wzajemnie coś, co właśnie upiekłyśmy lub ugotowałyśmy. Wiecie, może z dogadywaniem się nie szło nam najlepiej, ale jak ta kobiet potrafiła gotować! Każde danie i przekąska, które od niej dostawałam, były fenomenalne! Z kuchni jordańskiej, czy raczej kuchni lewantyńskiej, bo podobnie gotuje się chociażby w Libanie, czy Palestynie, przypadły mi do gustu szczególnie trzy, bardzo proste do przygotowania rzeczy. Jako ogromna fanka drożdżówek i chlebów w każdej możliwej postaci, zakochałam się w Mankish Zaatar, czyli mini-pizzach z aromatyczną mieszanką zaatar i oliwą z oliwek, a także Sfiha, zwana też Lahm bi Ajeen, czyli mini-pizzach z mięsem mielonym. Do listy moich ulubionych jordańskich przysmaków dołączyły także trójkątne drożdżówki ze szpinakiem zwane fatayer sabanekh. Jeśli nie lubicie szpinaku, witajcie w klubie – też nigdy nie przepadałam, ale w tym przepisie, dzięki kwaśnemu sumakowi, smakuje on zupełnie inaczej, niż mogliście dotychczas spróbować. Jordańskie drożdżówki ze szpinakiem – składniki Fatayer sabanekh – ciasto: 1 szklanka* mleka (może być także roślinne) 1 łyżka cukru 1,5 łyżeczki suchych drożdży (ok. 5 g) 2,5 szklanki* mąki 1 łyżeczka soli oliwa z oliwek *Szklanka ma u mnie 250 ml, ale możesz użyć jakichkolwiek, ważne, by zachować proporcje. Fatayer sabanekh – farsz: 200 g świeżego szpinaku (ilość orientacyjna, może być też mrożony) 1 duża cebula (pokrojona w kosteczkę) Sok z 1 cytryny 1,5 łyżki sumaku* (online do kupienia np. tutaj) 1 łyżeczka soli 1/2 łyżeczki pieprzu 2 łyżki oliwy z oliwek *Sumak jest bardzo kwaśną przyprawą, jeżeli to nie Twoje smaki, zacznij od 1 łyżki – zawsze możesz dodać więcej. Jordańskie drożdżówki ze szpinakiem – przygotowanie Fatayer sabanekh – ciasto: Podgrzej mleko, tak aby było lekko ciepłe, dodaj cukier i wymieszaj aż do rozpuszczenia. Dodaj drożdże, wymieszaj i odstaw na około 10 min, aż wyrosną. Do miski dodaj przesianą mąkę oraz sól, następnie wlej wyrośnięte drożdże, dodaj oliwę z oliwek i wyrabiaj przez około 10 min – ciasto powinno być gładkie i elastyczne. Uformuj kulę i umieść w misce posmarowanej oliwą z oliwek. Przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce na około godzinę, do podwojenia objętości. Posmaruj wewnętrzną stronę dłoni oliwą, uderz ciasto pięścią i krótko wyrabiaj Pozostaw na około 30 min. Fatayer sabanekh – farsz: Rozgrzej oliwę na patelni, dodaj cebulę, duś na małym ogniu, od czasu do czasu mieszając. Dodaj pozostałe składniki i duś pod przykryciem, od czasu do czasu mieszając, aż szpinak całkowicie zmięknie. Pieczenie: Rozgrzej piekarnik do 200 stopni Upewniając się, że cały czas masz naoliwione dłonie, uformuj z ciasta nieduże kulki (wielkości orzecha włoskiego) Rozwałkuj na ok 0,5 cm grubości lub rozpłaszcz palcami – pamiętaj, że ciasto musi być pokryte oliwą, możesz więc posmarować nią wałek Na środek każdego krążka nałóż łyżkę farszu Złóż do środka ciasto z trzech brzegów – uformujesz w ten sposób trójkąty Ułóż trójkąty na papierze do pieczenia, piecz przez około 15 minut – zależnie od piekarnika, do uzyskania złotego koloru. Smacznego!

© polkanapustyni.pl