Jak wygląda muzułmański pogrzeb?

Muzułmański pogrzeb

Jakie są tradycje pogrzebowe muzułmanów? Jak, zgodnie z islamem, powinien przebiegać pogrzeb? Czy muzułmanów chowa się w trumnach? Jak dokładnie wygląda obmycie ciała zmarłego? Czy kobiety mogą uczestniczyć w pogrzebie? Tym razem, w wigilię Wszystkich Świętych, porozmawiamy o pogrzebie w islamie i o tym, że muzułmanie nie uznają szczególnych świąt poświęconych zmarłym. Muzułmański pogrzeb – na skróty Pochówek tak szybko, jak to możliwe Przygotowanie do pogrzebu Obmycie ciała zmarłego Całun zamiast trumny Przebieg pogrzebu Udział kobiet w pogrzebie Odwiedzanie grobów Pochówek tak szybko, jak to możliwe Kluczową kwestią dotyczącą grzebania zmarłych zgodnie z zasadami islamu jest nieopóźnianie pogrzebu. Przyjmuje się, że powinien się on odbyć w ciągu doby od śmierci. Jest to jeden z powodów, dla których nie zależy mi na tym, by moje ubezpieczenie podróżne obejmowało transport zwłok – jako praktykująca muzułmanka chcę być pochowana tam, gdzie umrę. Jeśli będzie to daleko od domu, po śmierci i tak nie zrobi mi to żadnej różnicy. Obowiązek chowania zmarłych bez zbędnej zwłoki wynika z sunny, czyli muzułmańskiej tradycji, co poświadcza hadis: Spieszcie się chować swoich zmarłych (Bukhari i Muslim). Pogrzeb muzułmanina powinien się odbyć możliwie najszybciej po przygotowaniu ciała. Opóźnienie dozwolone jest z ważnych przyczyn, które jednak nie są wymienione i pozostawiają szerokie pole do interpretacji. Większość uczonych przyjmuje, że oczekiwanie na przybycie rodziny zmarłej osoby jest dostatecznym powodem. Opóźnienie pochówku nie ma wpływu na zmarłego, może być jednak grzechem dla osoby, która o tym decyduje. Przygotowanie do pogrzebu muzułmanina Koncept czystości rytualnej jest w islamie niezwykle ważny. Z tego właśnie powodu przed każdą modlitwą dokonywana jest ablucja, a po stosunku seksualnym czy zakończeniu miesiączki należy wykonać ghusl, czyli rytualny prysznic. Czystość istotna jest także po śmierci i oznacza to konieczność odpowiedniego przygotowania ciała do pochówku, z poszanowaniem godności zmarłej osoby. Społeczność muzułmańska, najczęściej rodzina lub osoby wyznaczone przez imama, mają za zadanie przygotowanie ciała przed pogrzebem. Osoba zmarła jest myta przez dorosłych muzułmanów – mężczyzna, przez mężczyzn, a kobieta przez kobiety. Jedyną osobą płci przeciwnej, która może dokonywać obmycia, jest mąż lub żona. W przypadku śmierci dzieci zarówno kobiety, jak i mężczyźni mogą przeprowadzić ghusl al mayyah, czyli rytualne obmycie ciała zmarłego muzułmanina. Osoba dokonująca obmycia powinna być w stanie czystości rytualnej, takim samym jak przed modlitwą. Oznacza to konieczność wykonania wudu, czyli ablucji, a tym samym z tej czynności wyłączone są kobiety w czasie okresu lub połogu. Ciało osoby zmarłej należy umyć w pomieszczeniu z dostępem do wody oraz środków higienicznych. Obowiązkowe jest założenie rękawiczek, często nosi się również maseczki na twarzy oraz foliowe kombinezony. Nie ma obowiązku zakładania hidżabu przez muzułmanki myjące ciało, należy jedynie związać włosy ze względów higienicznych. Jak wygląda obmycie ciała zmarłego muzułmanina w praktyce? Cały proces przygotowania i pochówku zmarłego odbywa się w najwyższym poszanowaniu jego godności. Zdejmując ubranie zmarłej osoby, należy mieć na względzie jej prywatność i postępować dyskretnie, z szacunkiem. Rozebrane ciało należy położyć na stole (np. chirurgicznym) i zasłonić awrah, czyli obszar od pępka do kolan. W praktyce wykorzystywany jest do tego ręcznik lub kawałek prześcieradła. Ze względu na to, obmycie ma charakter nie tylko higieniczny, ale przede wszystkim rytualny, woda powinna dotrzeć do każdej części ciała. Oznacza to, że należy usunąć wszystko, co mogłoby w tym przeszkodzić, włączając w to możliwe do wyjęcia protezy i aparat ortodontyczny, biżuterię, zegarek, identyfikatory kostnicowe itp. Oczyszczanie ciała rozpoczyna się od wypowiedzenia Bismillah, co oznacza “w imię Boga”. Pierwszym krokiem jest rozmasowanie brzucha, w celu usunięcia zawartości żołądka i jelit. Bez zdejmowania przykrycia opłukuje się genitalia bez dotykania ich. Rękawiczki służą higienie osoby dokonującej ghusl, jednak szacunek dla zmarłego jest kwestią kluczową, dlatego też po tym etapie konieczna jest zmiana rękawiczek. Ablucja wykonywana przez muzułmanów przed modlitwą obejmuje przepłukanie jamy ustnej i nosa. W przypadku zmarłych te elementy również są istotne. Wykorzystując czysty kawałek wilgotnego materiału, przeciera się zęby i jamę ustną. Żeby uniknąć dostania się wody do środka, do nosa i uszu wkładane bywają waciki. Ciało zostaje obmyte rozpoczynając od głowy, po czym przechodzi się do tułowia. Należy się upewnić, że całe ciało zostaje oczyszczone, dlatego konieczne jest podniesienie rąk i nóg, by umyć je od spodu, a także uniesienie tułowia i obmycie pleców. Czasami ciało obracane jest na bok, by móc je w całości umyć. Zawsze rozpoczyna się od prawej strony, obmywając każdą partię nieparzystą liczbę razy, zazwyczaj trzy, w razie potrzeby więcej. Przy ostatnim obmyciu oprócz wody używa się kamfory lub perfum. Osuszone ręcznikiem ciało jest gotowe do zawinięcia w całun. Dodatkowo włosy kobiety zaplata się w trzy warkocze. Należy zaznaczyć, że jakkolwiek ghusl al mayyah jest obowiązkowe, mogą zaistnieć okoliczności, w których zostanie utrudnione lub będzie wręcz niemożliwe. Procedurę przeprowadza się zgodnie z obowiązującym w danym miejscu prawem, przy zachowaniu ostrożności. Całun, czyli co zamiast trumny? Oczyszczone ciało zmarłej osoby okrywa się białym całunem. W przypadku mężczyzn składa się on z trzech części, a kobiety okrywane są pięcioma. Do przeniesienia ciała służą pasy, dzięki którym nie jest ono dotykane bezpośrednio. Zgodnie z zasadami religijnymi ciało powinno zostać złożone do ziemi bezpośrednio w całunie, jednak nie zawsze jest to możliwe. Przepisy niektórych krajów nie zezwalają na pochówek bez trumny. Szczegółowe zasady dotyczące tak obmycia ciała, jak i elementów, z których składa się całun, wynikają z przekazów zwanych hadisami. Przewidują one liczne wyłączenia i opisują ze szczegółami sytuacje, gdy np. niemożliwe jest znalezienie odpowiedniej liczby kawałków materiału na całun itp. Islam nie zezwala na kremację zwłok. Jak przebiega muzułmański pogrzeb? Ciało przenoszone jest na miejsce pochówku, gdzie dodatkowo ofiarowana jest modlitwa pogrzebowa. Również na tym etapie wszystko odbywać się powinno zgodnie z sunną. Imam staje przed ciałem zawiniętym w całun i odmawia modlitwę zwaną janaza namaz, której częścią są następujące słowa, wypowiadane w języku arabskim: O Boże! Wybacz grzechy żywym i martwym, będącym świadkami i nieobecnym, dorosłym i dzieciom, mężczyznom i kobietom. O Boże, tym z nas, których ożywiasz, pozwól żyć w islamie, a tym z nas, którzy umierają, pozwól umrzeć w wierze. I ukój tego umarłego w duchu, obdarz pociechą i miłosierdziem, przebaczeniem i życzliwością. O Boże, jeśli zmarły czynił dobro, to powiększ swoje miłosierdzie ku niemu, a jeśli popełnił

Kiedy i jak targować się w krajach arabskich

Niezliczoną ilość razy czytałam, że w krajach arabskich i w Afryce czy w Azji należy się targować. Argumentem miała być tutaj kwestia kultury regionu i fakt, że sprzedawcy wręcz tego oczekują. Brzmi ciekawie, jednak jest to bardzo bezrefleksyjne podejście – bo czy ktokolwiek lubi zarabiać mniej? Temat targowania się na bazarach w krajach arabskich poruszyłam z moją dobrą koleżanką, Kasię Ławrynowicz, która prowadzi bloga U mnie w Marrakeszu” i jest autorką przewodnika po tym fascynującym mieście. Kasia jest dla mnie w tym zakresie świetnym źródłem informacji, bo jej rodzina od pokoleń prowadzi sklep na medinie Marrakeszu, a ona wraz z mężem zajęli się produkcją kosmetyków, które sprzedają na jednym z najbardziej ruchliwych placów miasta. Na skróty – targowanie się w krajach arabskich Dlaczego ludzie się targują? Jak Arabowie targują się między sobą? Zakupy bez targowania się Nie daj się oszukać, czyli jak płacimy za niską cenę Jak (nie) targować się w kraju arabskim? Kupuj uczciwie i pomagaj Skąd się właściwie wzięło targowanie? Zanim pojawił się pieniądz w znanej nam formie, powszechnie stosowano handel wymienny w formie barteru. Oznaczało to bezpośrednią wymianę jednego towaru na drugi. Już w tym momencie pojawia się wątek targowania. Wymiana 1:1 nie była opcją ze względu na rodzaj dóbr, którymi się wymieniano. Załóżmy, że wymieniamy wielbłądzią skórę na miód – siłą rzeczy będziemy ustalać jaką ilość miodu możemy dostać. Z założenia targowanie nie ma prowadzić do jednostronnego obniżenia ceny, a do zapewnienia korzyści obydwu stronom. To nic innego jak negocjacje handlowe, w których dąży się do kompromisu i każda osoba coś od siebie daje, a czasami z czegoś rezygnuje, wiedząc, że może uzyskać coś innego w zamian, jak chociażby stałego klienta. Nie jest tajemnicą, że jestem przeciwniczką targowania się dla idei. Uważam też, że stwierdzenia, że w krajach arabskich należy się targować i jest to źle postrzegane, jeśli tego nie robimy, są krzywdzące. Nikt przy zdrowych zmysłach nie chce zarobić mniej, a do tego sprowadza się targowanie z turystami. Wiedząc, że przyjezdni tego oczekują, wielu sprzedawców zawyża ceny, by ostatecznie wyjść na swoje, zapewniając równocześnie obcokrajowcowi rozrywkę, której ten oczekuje. Tak samo zresztą było ze zmuszaniem kóz do wchodzenia na drzewa, po to tylko, by zaspokoić oczekiwania turystów. Jak Arabowie targują się między sobą? Targowanie się jest znaną praktyką na arabskich bazarach. Czy jest to część arabskiej kultury? Owszem. Jednak praktykowane po dziś dzień targowanie się na tzw. soukach ma z goła inną specyfikę wśród lokalnej ludności, aniżeli targowanie się z przyjezdnymi. Podczas moich ostatnich odwiedzin u Kasi, bardzo chciałam kupić ceramiczne miseczki, jednak proponowano nam znacząco zawyżone ceny, a żadna z nas nie przepada za targowaniem się. Zostawiłyśmy więc zakupy w rękach męża Kasi, Marokańczyka, którego rodzina od lat prowadzi sklep na największym bazarze Marrakeszu. Wyposażony w zdjęcia miseczek, które chciałam, wybrał się któregoś dnia na poszukiwania. Jego zakupy nie trwały kilku krótkich chwil i nie sprowadzały się do negocjacji cenowych, a stanowiły raczej nawiązanie relacji opartej na obopólnych korzyściach. Oglądając produkty mąż Kasi prowadził pogawędkę i zapoznawał się ze sprzedawcą. Opowiadał, gdzie sam pracuje, a rozmowa naturalnie schodziła na znajomych i rodzinę – a nóż przyjaźnią się z tą samą osobą, lub występują między nimi odległe powiązania rodzinne? Nawiązując rozmowę obydwaj mężczyźni stają się sobie bliscy, możliwe, że wspólnie wypiją herbatę, a nawet spotkają się któregoś wieczoru w kawiarni, by obejrzeć mecz. Zanim rozmowa zejdzie na cenę, są oni już ze sobą zaznajomieni. Wiedzą, który gdzie pracuje i czego mogą się po sobie spodziewać. Mąż Kasi zaproponował, że w zamian za dobrą cenę odwdzięczy się np. przyprawami ze swojego sklepu, zapewnił, że nowy znajomy jest mile widziany i zaprosił na zakupy do siebie, również obiecując zniżkę. Targowanie się przestało być pustą walką o cenę, a stało się obopólną korzyścią. Łatwo jest się oburzać, że miejscowi kupują po preferencyjnych warunkach, jednak raz, że zarabiają oni wielokrotnie mniej od turystów, a dwa, że przyjezdny nie ma do zaoferowania nic, poza jednorazowymi zakupami. Szanse, że wróci, są niewielkie, a w zamian za dobrą cenę nie daje kompletnie nic. Zakupy bez targowania się Gdy pierwszy raz przyszłam do Arganie, sklepu na medinie Marrakeszu, tym, co zwróciło moją uwagę, były wyraźnie wywieszone na półkach ceny. Każdy produkt miał jasno określoną cenę i nie było mowy o targowaniu, choć widziałam, że niektórzy próbowali. Niesamowicie miły, władający kilkoma językami sprzedawca, grzecznie, acz stanowczo odmawiał, nawet, gdy turyści grozili, że pójdą do konkurencji. Ceny były takie same zarówno dla tubylców jak i przyjezdnych, a przede wszystkim były bardzo uczciwe i adekwatne do jakości oferowanych produktów. Przy większych zakupach dostajemy gratis jakiś drobiazg. Przejrzysty i uczciwy układ, choć sprzeczny ze stereotypami. I co ciekawe, takie podejście staje się coraz bardziej powszechne i choć należy do mniejszości, coraz częściej można spotkać sklepy i stragany, które wyraźnie komunikują ceny. Lokalna zasada jest prosta – jeżeli produkt ma jasno określoną cenę, jest ona ostateczna, bierze pod uwagę jego jakość, koszty prowadzenia biznesu i utrzymania pracownika. W takim przypadku się nie targujemy, a co najważniejsze, wspieramy uczciwych sprzedawców. Nie daj się oszukać, czyli jak płacimy za niską cenę Medina Marrakeszu jest największą w Maroku i oferuje niezliczoną liczbę sklepów i produktów. Marrakesz także przyciąga największą liczbę turystów, a ogrom ludzi z całego regionu utrzymuje się tylko dzięki turystyce. Wszystko to sprawia, że bazar jest dosyć trudnym miejscem na zrobienie dobrych zakupów przez osoby z zewnątrz. Jakie pułapki czyhają na nas podczas zakupów? Przede wszystkim podróbki i zawyżone ceny. I nie warto się łudzić, że są one zorientowane na zachodniego turystę, bo także tubylcy padają ich ofiarami. Brak orientacji w produktach i cenach, brak wiedzy i rozeznania na ich temat sprawiają, że nawet osoba pochodząca z tego samego regionu i próbująca swych sił w targowaniu się, nie wyjdzie z pojedynku zwycięsko. Ogromna konkurencja i brak stosownych regulacji doprowadziły do tego, że nieuczciwi sprzedawcy i producenci mają ogromne pole do popisu i ogranicza ich tylko własna kreatywność. Często Europejczycy przyjeżdżają z wyobrażeniem, że w południowym, biedniejszym państwie wszystko jest naturalne. Być może takie przekonanie wynika z założenia, że w słabiej rozwiniętych krajach także przemysł i chemia są słabiej

Pomysły na prezent dla muzułmanina i muzułmanki

Prezent dla muzułmanina

W Twoim życiu pojawiła się ważna osoba wyznająca islam, której chcesz sprawić niespodziankę i kupić coś wyjątkowego? Poniżej znajdziesz listę pomysłów na prezent dla muzułmanów wraz z informacjami o cenach i tym, gdzie kupić daną rzecz. Prezent dla muzułmanina – na co zwrócić uwagę? Zastanów się przede wszystkim, do kogo kierujesz swój prezent. Czy ma on być jeden, dla całej rodziny, czy kupujesz coś dla pojedynczej osoby? Czy kierowanie się wyznaniem jest dobrym pomysłem przy wyborze prezentu? Jeśli wiesz, że dana osoba jest praktykująca religijnie, to zdecydowanie tak. Jeśli nie masz takiej pewności, to jak kupowanie różańca w prezencie przeciętnemu Polakowi – raczej dziwny wybór. Jeśli nie wyznajesz islamu, nie kupuj Koranu. Zgodnie z zasadami religii, nie powinien on być dotykany przez osoby niebędące muzułmanami. Będzie to zatem niefortunny wybór. Jeśli obdarowujesz kobietę i intuicja podpowiada Ci halal lakiery do paznokci, które w swojej ofercie ma np. Inglot, zastanów się dwa razy. Wiele muzułmanek (w tym także ja) nie jest przekonanych, czy te lakiery są faktycznie halal. Aby ablucja przed modlitwą była ważna, woda musi obmyć całe dłonie i stopy, w tym także paznokcie. Lakiery reklamowane jako halal przepuszczają parę wodną, ale nie wodę, stąd wiele osób ich unika. Jeśli jednak wiesz, że dana osoba nie ma z tym problemu – śmiało kupuj. Halal to z arabkiego “dozwolone”. Jeśli chcesz poznać znaczenie innych muzułmańskich fraz, skorzystaj z mojego mini-słowniczka podstawowych pojęć muzułmańskich Słodycze Chcesz podarować coś polskiego i mieć pewność, że trafisz idealnie? Postaw na słodycze! Upewnij się tylko, że nie zawierają odzwierzęcych substancji żelujących i alkoholu. Ptasie mleczko – zawsze zachwyca, bo jest czymś unikalnym i nieznanym w wielu miejscach. Krówki w ładnym opakowaniu – jest szansa, że osobom pochodzącym z krajów arabskich przypomną dzieciństwo, bo są popularne w tamtym regionie Widziałam je np. w supermarkecie w Arabii Saudyjskiej, choć nie tak smaczne i ładne jak u nas. Torcik wedlowski – zawsze robi wrażenie, szczególnie jeśli zamówimy taki z imieniem danej osoby. Chałwa – również popularna w krajach arabskich, jednak nieco inna w smaku. Nasza jest bardziej wilgotna. Pierniczki – zaskakują korzennym smakiem, którego osoby z krajów muzułmańskich nigdy nie skojarzyłyby ze słodyczami! Miody Miód jest wyjątkowo ceniony w kulturach muzułmańskich i będzie stanowił prezent idealny. Z doświadczenia wiem, że szczególnie cieszy osoby pochodzące z Afryki Północnej, gdzie jada się go na śniadanie, maczając z nim chleb. Polecam miody z Pasieki Sadowskich – są pięknie zapakowane, idealne na prezent dla muzułmanina. Zwróć szczególną uwagę na miody z dodatkami – będzie to coś szczególnie oryginalnego i jestem przekonana, że zachwyci! Fantastyczne miody, także z Pasieki Sadowskich, są dostępne w sklepie Wielorazówka, z którym współpracuję afiliacyjnie. Korzystając z kodu polkanapustyni otrzymasz 10% zniżki Daktyle Prezentem, który nigdy mnie nie zawiódł, są daktyle. Zazwyczaj spożywane w ogromnych ilościach w muzułmańskich domach, są niezwykle uniwersalnym podarunkiem. Pamiętaj, że istnieje wiele odmian daktyli i warto mieć tego świadomość, robiąc zakupy. Z mojego doświadczenia wynika, że największą radość sprawiają daktyle ajwa. Oryginalne pochodzą tylko z Medyny w Arabii Saudyjskiej, co ma wpływ na ich wysoką cenę. Dobre jakościowo daktyle to także te pochodzenia egipskiego, tunezyjskiego i algierskiego. Możesz także poszukać daktyli w czekoladzie, czy nadziewanych migdałami. Nie warto wozić drzewa do lasu, dlatego, jeśli wybierasz się do kraju muzułmańskiego, zrób zakupy na miejscu. W Polsce daktyle dostaniesz np. w sklepie arabskie.pl Góralskie kapcie W wielu regionach, jak np. w Afryce Północnej, popularne są skórzane buty i pantofle. Dostępne na każdym targu, w ogromie kolorów i z najróżniejszymi zdobieniami. Polska też ma coś podobnego do zaoferowania – góralskie kapcie. Polecam szczególnie te ocieplane, bo w wielu krajach muzułmańskich zimy dają się we znaki, a domy często nie są ogrzewane. Dobrej jakości perfumy Prezent, który nie zawodzi nigdy – tak w przypadku mężczyzn, jak i kobiet. Stosowanie perfum to muzułmańska tradycja, która stała się elementem kultury krajów, gdzie dominującą religią jest islam. Markowe, dobre jakościowo perfumy zawsze spotykają się z radością ze strony obdarowywanej osoby. Dekoracje do domu Plakat ze zdjęciem meczetu? Fragment Koranu? A może kilka arabskich fraz? Na rynku dostępny jest ogrom przepięknych grafik, które stylem można dopasować do każdego wnętrza. To prezent, z którego jako muzułmanka bardzo bym się ucieszyła. Duży wybór islamskich plakatów dostępny jest np. na stronie ashk.eu, z cenami zaczynającymi się od 7 euro (pamiętaj, żeby dobrać odpowiednią ramkę!). Dywanik do modlitwy Dywanik do modlitwy to w moim przekonaniu najbardziej uniwersalny prezent dla praktykujących muzułmanów. Do wyboru jest wiele wzorów i kolorów. Bez problemu znajdziesz taki, który Ci się spodoba. Jednymi z najbardziej cenionych są te produkowane w Turcji. Ceny dywaników zależą od materiałów, jakości wykonania i miejsca produkcji. Najtańsze można kupić za około 10 euro, chociaż warto zainwestować. Mam w domu wiele dywaników i te tańsze kiepsko zachowują się w praniu, a z czasem frędzle zaczynają odpadać i się pruć. Polecam zakupy w duńskim sklepie Seven Sajada, gdzie można kupić świetne jakościowo maty do modlitwy w cenie 47,95 euro. Tasbih lub misbaha, czyli muzułmański różaniec Gdy przeszłam na islam, poprosiłam przyjaciółkę, by w prezencie sprawiła mi właśnie tasbih, czyli sznur modlitewny z koralikami, przypominający katolicki różaniec. Tasbih, zwany też misbaha, składa się z 33 lub 99 koralików. Dłuższy służy zazwyczaj do powtarzania imion Boga, a krótszy do powtarzania chwalebnych fraz, zazwyczaj po modlitwie. Tasbih można kupić w najróżniejszych kolorach, wykonany z przeróżnych materiałów, od których uzależniona będzie cena. Dostępne są tak wersje plastikowe, czy drewniane, jak i z drogocennych kamieni. Piękny i oryginalny tasbih będzie fantastycznym prezentem, z którego ucieszy się większość muzułmanów. Warto mieć jednak na uwadze, że niektórzy wyznawcy islamu preferują odliczanie fraz na palcach dłoni, wychodząc z założenia, że jest to tradycyjna metoda. Przepiękne, eleganckie dostaniecie w Seven Sajada, w cenie 38-47 euro. W Polsce ręcznie robione można kupić w The Tasbeeh Souk Hidżab, czyli muzułmańska chusta Hidżab jest świetnym prezentem dla muzułmanki, gdy wiesz, że nosi ona chustę. Pomimo panującego przekonania, że wszystkie wyznawczynie islamu zasłaniają włosy i ciało, wcale tak nie jest. Wybierając hidżab jako prezent dla muzułmanki, postaw na naturalne tkaniny, które będą przewiewne i dobrze sprawdzą się w ciepłe dni. Unikaj sztucznych

Co zabieram ze sobą do Sahary Zachodniej?

Sahara Zachodnia

Gdy lecę do Sahary Zachodniej, nie lecę na wakacje. W Laayoune, stolicy okupowanego przez Maroko kraju, mieszkają ludzie, którzy stali się moją rodziną. Podczas 1,5 roku, które tam spędziłam, mogłam na nich zawsze liczyć. Udzielali mi bezwarunkowej pomocy, wspierali w trudnych chwilach i zawsze byli obok, gdy tego potrzebowałam. Gdy lecę do Sahary Zachodniej, zdaję sobie sprawę z tego, że lecę w miejsce, w którym nie ma wiele, do ludzi, którzy nie mają niemal nic, a oferują mi wszystko. Wiem, jak wygląda sytuacja, jak wiele rzeczy jest niedostępnych lub drogich. Tym samym 33 kg bagażu, który mogę ze sobą zabrać, to trochę ubrań dla mnie, a pozostałą część stanowią prezenty i rzeczy, które się przydadzą na miejscu. Nietrafione prezenty Metodą prób i błędów wypracowałam sobie listę rzeczy, które sprawdzają się najlepiej. Wielokrotnie zabierałam ze sobą coś, zupełnie nie biorąc pod uwagę kontekstu kulturowego, co okazywało się nietrafione, nie było używane i w konsekwencji oznaczało zmarnowane miejsce. Taką rzeczą były np. żele pod prysznic – nie przemyślałam zupełnie tego, że tam korzysta się z hammamu i czarnego mydła. Uświadomiłam to sobie dopiero w chwili, gdy jedna z dziewczyn próbowała użyć żelu jako balsamu do ciała. Saharyjczycy to ludzie, którzy jeszcze do niedawna prowadzili koczowniczy tryb życia. Tradycje są bardzo pielęgnowane w ich społeczeństwie, a nowości przyjmowane z ostrożnością. Wszystkie nowinki, które w moim przekonaniu miały stanowić udogodnienie, okazywały się nietrafione. I przede wszystkim, uświadomiłam sobie, że kupowałam je dla siebie, a nie dla nich. Chodziło o moją radość pokazania im czegoś, co miało im pomóc, mimo że tej pomocy wcale nie potrzebowali. Co kupuję w prezencie Saharyjczykom? Leki – serce mi pęka, ilekroć jestem proszona o przywiezienie leku, który dostępny jest jedynie na receptę i muszę odmówić. Tak właśnie jest tym razem z tabletkami, które u nas dostępne są w każdej aptece, a tam od wielu tygodni nie można ich dostać. Zabieram przede wszystkim leki przeciwbólowe i no-spę, której dziewczyny tam nie znają i znoszą bez narzekania bóle miesiączkowe. Artykuły higieniczne – zawsze biorę ze sobą kilka opakowań cienkich podpasek udając, że miały być dla mnie i zostawiam, bo nie wykorzystałam. Są tam dostępne, ale drogie. Najczęściej wykorzystywane są grube, najtańsze. Dla jednej z dziewczyn biorę też tampony, jednak nie jest to chętnie wykorzystywany produkt. Rzeczy dla dzieci – tamtejsze dzieciaki bawią się inaczej niż u nas. Ich dzieciństwo przypomina moje własne z lat 90-tych. Spędzane w grupie, gdzie dosłowne wszystko można wykorzystać do zabawy. Zabawki będą fajne, ale wystarczy jedna. Świetnie sprawdzi się kreda, a przede wszystkim ubranka z naturalnych materiałów, które są tam niebywale drogie, a także wszelkie akcesoria jak butelki czy smoczki. Ubrania – moi bliscy w Saharze Zachodniej noszą tradycyjne stroje. Kobiety zakładają kolorowe mehlfy, a mężczyźni niebieskie daara. Największą furorę zrobiło dotychczas ponczo, które świetnie sprawdza się na zimowe chłody przy kobiecych strojach. Swetry, kurtki – to wszystko jest potrzebne, bo zimą w Laayoune robi się chłodno. Miód – to w Saharze Zachodniej drogi rarytas. Tradycyjnie podawany w miseczce, na śniadanie. Nie używa się go do herbaty, tak jak u nas, a zamiast tego macza się w nim chleb. Dżemy – wszystko, co można zjeść z chlebem, jest przez Saharyjczyków uwielbiane. Dokładnie tak jak z miodem, będzie on nieodłączną częścią śniadania. Herbata – Saharyjczycy mają swoją zieloną herbatę typu gunpowder, którą wykorzystują do rytuału parzenia. Mama mojej przyjaciółki nie może jej jednak pić i zawsze ogromnie się cieszy, gdy przywożę czarną, smakową herbatę sypaną. Słodycze – niesamowite jest dla mnie to, że saharyjskie dzieciaki zajadają się daktylami, zamiast czekolad. Słodycze są doceniane i zawsze zabieram czekolady, cukierki czy batony, które są skrzętnie chowane do szafy. Najważniejsze, by w składzie nie miały żelatyny wieprzowej i alkoholu. Perfumy – gdy nie wiesz, co kupić w prezencie rodzinie z Afryki Północnej, postaw na dobre perfumy. To coś, o co z nieśmiałością byłam proszona, gdy naciskałam, pytając, co da największą radość. Perfumy są ważnym elementem tradycji muzułmańskiej, co przeniosło się na kulturę poszczególnych regionów.

Jak w krajach muzułmańskich traktowane są osoby LGBT+?

Homoseksualizm w islamie

Temat homoseksualności, czy szerzej mówiąc osób LGBT+ w kontekście islamu, jest niezwykle kontrowersyjny. Religijnych interpretacji jest wiele, a najbardziej popularna zakłada, że wszelkie relacje fizyczne dozwolone są jedynie pomiędzy mężem i żoną. Jako że islam nie przewiduje związków jednopłciowych, są one tak samo zabronione, jak pozamałżeńskie relacje pomiędzy kobietami i mężczyznami. Wielu uczonych jest zgodnych co do tego, że samo bycie orientacji innej, niż heteroseksualna, nie jest grzechem, bo jest to coś zupełnie od nas niezależnego. Grzechem są nasze czyny, dlatego przyjmuje się, że dla osób nieheteroseksualnych testem w tym życiu jest niepodążanie za swoimi potrzebami. Nie jest to jednak wyłączna interpretacja. Znajdziemy zarówno znacznie bardziej liberalne, jak i o wiele bardziej konserwatywne. Bez względu jednak na wykładnię religijną, kraje muzułmańskie stosują różne podejście do tego tematu. Nie ma tutaj jedności, pomimo tej samej religii, bo nie ma też kraju, który kierowałby się w pełni prawem islamskim. Może Cię zainteresować Islam and the LGBT Question: Reframing the Narrative, Yaqeen Institute  Sexual diversity in Islam: Is there room in Islam for lesbian, gay, bisexual and transgender Muslims?, Muslims for Progressive Values What is the status of homosexuality in Islam, and how should one cope with it?, Islam QA Muzułmanie LGBTQ+ istnieją Tematem tabu są osoby LGBT+ wyznające islam. W wielu społecznościach wzbudzają oburzenie, a w najlepszym razie spotykają się z brakiem zrozumienia. Jeśli w naszym, polskim społeczeństwie, sytuacja osób LGBT+ jest dramatycznie trudna, w krajach muzułmańskich jest ona znacznie gorsza. Jedno jest pewne – muzułmanów LGBT+ jest znacznie więcej, niż można się spodziewać. Świadczą o tym chociażby takie inicjatywy, jak The Queer Muslim Project, które działają na rzecz zwiększenia ich widoczności oraz przeciwko dyskryminacji i wykluczeniu. Także w Polsce mamy muzułmanów i muzułmanki, żyjących w szczęśliwych związkach jednopłciowych lub zwyczajnie szukających swojej drogi. Przeczytaj historie polskich muzułmanów i muzułmanek ze społeczności LGBTQ+ Przepisy dotyczące osób LGBT+ w krajach muzułmańskich Kraje muzułmańskie to nie jest monolit. Różnią się tak pod względem kulturowym, jak prawnym. To dokładnie tak samo, jak z krajami chrześcijańskimi, których tradycje i kultura będą inne w Ameryce Łacińskiej, a inne w Europie czy w Afryce. Biorąc pod uwagę zróżnicowanie świata muzułmańskiego, gdzie krajami z islamem jako wiodącą religią są tak Mali, Libia, Jemen, Turcja, Pakistan, jak i Malezja, ciężko spodziewać się, że możemy panującą w nich sytuację uogólnić. Uogólniając, możemy stwierdzić, że sytuacja osób LGBT+ w krajach muzułmańskich jest zła. W wielu przypadkach brakuje przepisów tak zapewniających równe traktowanie, jak i zapewniających ochronę. W części krajów akty homoseksualne są karane więzieniem, a w innych istnieje nawet kara śmierci. Można także zaryzykować stwierdzenie, że brak jest akceptacji społecznej, stąd zmiany zachodzą bardzo powoli. Na szczęście istnieją organizacje, które działają na rzecz zwiększenia świadomości i walczą o prawa osób LGBT+ w krajach muzułmańskich. Powyższa mapa pochodzi z przygotowanego przez Human Rights Watch materiału “OUTLAWED: the Love That Dare Not Speak Its Name“. Poza interaktywnymi mapami znajdziesz w nim także szczegóły dotyczące przepisów prawnych w podziale na kraje.  Od tego się zaczęło: kolonializm i wiktoriańskie wartości Nie od zawsze tak wyglądały realia osób nieheteronormatywnych w krajach arabskich i muzułmańskich. W przeszłości kwestie związane z seksualnością w świecie arabskim i muzułmańskim pełne były niuansów i różnorodności. W poezji, literaturze i sztuce znajdziemy homoerotyczne przykłady, które nie były uważane za tabu. Twórczość Abu Nuwasa, klasyka literatury arabskiej z VIII wieku, pełna jest odważnych, często homoerotycznych opisów miłości. Współcześnie Zachód wykorzystuje swoje progresywne stanowisko do udowadniania własnej wyższości, równocześnie pomijając rolę, jaką odegrał w stworzeniu podwalin pod opresyjne systemy. Spośród ponad siedemdziesięciu krajów kryminalizujących homoseksualność ponad połowę stanowią byłe kolonie brytyjskie. Obowiązujące w nich zapisy prawne dotyczące “rozwiązłości” i dewiacji seksualnych” wynikają wprost z regulacji wprowadzonych przez kolonizatorów. “W orientalistyczny fantazmat wpisywało się między innymi postrzeganie “świata muzułmańskiego” jako miejsca homoseksualnych przygód. Georg Klauda nadmienia: „Niezliczeni pisarze i artyści, tacy jak André Gide, Oscar Wilde, Edward M. Forster i Jean Genet, pielgrzymowali z dziewiętnasto- i dwudziestowiecznej homofobicznej Europy do Algierii, Maroka, Egiptu oraz innych krajów arabskich”, bo tam czuli, że ich homoseksualność nie skaże ich na gettoizację i dyskryminację, z którymi mierzyli się w Europie. W rzeczywistości odbierali oni wspomniane kraje jako przyzwalające na homoseksualność.”     Suhaiymah Manzoor-Khan, “Sterroryzowani. W pułapce islamofobii”, Wydawnictwo Tajfuny, 2025, s. 206 Książki poruszające temat LGBTQ+ w krajach arabskich i muzułmańskich We Have Always Been Here. A Queer Muslim Memoir Samira Habib This Arab is Queer: An Anthology by LGBTQ+ Arab Writers Elias Jahshan The Queer Arab Glossary Marwan Kaabour Hijab Butch Blues Lamya H. The Henna Wars. Miłość pisana henną Adiba Jaigirdar

Sytuacja osób LGBT+ w Egipcie

Homoseksualizm w Egipcie

Sytuacja osób LGBTQ+ w Egipcie jest trudna i często wiąże się z prześladowaniami, dyskryminacją oraz konsekwencjami prawnymi. Egipcjanie w większości wyznają konserwatywne wartości wynikające zarówno z tradycji, jak i religii, co przekłada się na stosunek do osób nieheteronormatywnych. Podczas Rady Praw Człowieka ONZ w 2020 roku Egipt odmówił uznania istnienia osób LGBTQ+, łamiąc w ten sposób swoje zobowiązanie do ochrony praw wszystkich osób znajdujących się pod jego jurysdykcją. Egipskie prawo a sytuacja osób LGBTQ+ Egipski system prawny to połączenie francuskiego prawa cywilnego i muzułmańskiego prawa szariatu. Wiele aktów prawnych to pozostałości kolonialne, a władze wykorzystują zawarte w nich, niejasne sformułowania związane z moralnością, porządkiem publicznym i rozpustą, by karać osoby ze względu na ich orientację seksualną czy tożsamość płciową. W Egipcie istnieją przepisy kryminalizujące czyny “niemoralne”, “skandaliczne” i “rozwiązłe”. Za ich złamanie grozi kara pozbawienia wolności do trzech lat i grzywna. W praktyce osoby skazane z tego powodu mogą otrzymać kary nawet do sześciu lat więzienia. Mimo że akty prawne nie przewidują rozróżnienia ze względu na płeć, w praktyce wykorzystywane są one jedynie do karania mężczyzn. Zasadzki na aplikacjach randkowych Egipskie prawo nie przewiduje ochrony osób LGBTQ+. Wiele działań uważanych jest za przestępstwo, w tym posiadanie tęczowych symboli. W samym tylko 2019 roku w Egipcie aresztowane zostały 92 osoby LGBTQ+. Organizacje praw człowieka i aktywiści na całym świecie potępiają traktowanie osób LGBTQ+ w Egipcie. Władze nie tylko nie zapewniają mniejszościom seksualnym ochrony, a wręcz stosują systemowe prześladowania. Powszechna jest inwigilacja osób podejrzewanych o homoseksualizm i naloty na ich miejsca pobytu, a w konsekwencji aresztowania. Policja często ucieka się do zastawiania pułapek online, by zwabić gejów. Grindr, portal randkowy dla osób LGBTQ+, ostrzega użytkowników w Egipcie: policja wyłapuje i aresztuje użytkowników aplikacji w Egipcie.Więcej na ten temat w portalu queer.pl Aresztowane osoby poddawane są upokarzane, poddawane torturom i molestowane seksualnie, często pod pretekstem wykonania badania poprzez odbyt czy testu na dziewictwo. Standardem jest odmawianie im pomocy medycznej i prawnej. Egipt nie oszczędza nawet homofobów W ostatnich latach miało miejsce wiele przypadków aresztowań i zatrzymań z powodu “rozwiązłości” lub innych zarzutów wymierzonych w osoby LGBTQ+. Prawo to wykorzystywane jest w tak szeroki sposób, że w 2019 roku na rok więzienia skazany został prezenter telewizyjny, otwarcie wypowiadający się przeciwko osobom LGBTQ+. Jego przewinieniem było przeprowadzenie wywiadu z mężczyzną otwarcie opowiadającym o swoim życiu jako gej w Egipcie. Transkobieta w męskim więzieniu Szczególnym echem odbiła się historia Malak el-Kashif, transseksualnej aktywistki, która, mając 19 lat, została aresztowana i osadzona w męskim więzieniu. Nastolatka doświadczyła molestowania, psychicznego znęcania się i przemocy seksualnej. Tęczowa flaga, która wstrząsnęła Egiptem W Egipcie można trafić do więzienia już za samo publiczne pokazywanie symboli LGBTQ+. W 2017 roku przekonali się o tym uczestnicy koncertu libańskiego zespołu Mashrou’ Leila, którego lider nie kryje się ze swoją orientacją seksualną. Grupa fanów wyciągnęła tęczowe flagi. Egipskie media zareagowały z wściekłością na krążące w sieci zdjęcia tęczowych flag powiewających nad tłumem. W efekcie służby aresztowały co najmniej 84 osoby. Wśród aresztowanych była aktywistka Sarah Hegazy. W więzieniu Sarah doświadczyła tortur elektrowstrząsami i na rozkaz władz była molestowana seksualnie przez inne osadzone. Z powodu ciężkiej depresji wywołanej traumą po pobycie w więzieniu, Sarah popełniła samobójstwo w 2020 roku. Podwójne życie Z powodu powszechnej dyskryminacji wiele osób LGBTQ+ w Egipcie czuje się zmuszonych ukrywać swoją orientację seksualną czy tożsamość płciową. Często prowadzą podwójne życie, publicznie dostosowując się do oczekiwań społecznych. Powszechnym zjawiskiem jest wchodzenie przez osoby homoseksualne w tradycyjne związki i zakładanie rodziny, a równocześnie dyskretne pozostawanie w relacjach z osobami tej samej płci. Można także spotkać się z przypadkami gejów i lesbijek zakładających rodziny, a równocześnie prowadzących niezależne życie uczuciowe. W polskojęzycznej literaturze opisy życia osób homoseksualnych znajdziemy w książce “Pogrzebana” Manu nie robił więc żadnych planów. Nadal pracował dla „Guardiana” i wciąż mieszkał w śródmieściu, ujawniając się ze swoim gejostwem na tyle, na ile było to możliwe w Kairze, choć przyjaciele często mu sugerowali, żeby był ostrożniejszy, zwłaszcza przy obecnej zmianie nastrojów politycznych. W śródmiejskich barach rozmawiał czasem ze starszymi kairskimi gejami, którzy od kilkudziesięciu lat jakoś egzystowali bez większych problemów ze strony policji, sąsiadów czy prześladowców. Zachowywali jednak na ogół niemal pełną dyskrecję, nigdy nie pokazywali się w miejscach takich jak most Kasr an-Nil czy plac Ramzesa, nie angażowali się w działalność polityczną bądź dziennikarską. I nawet tym dyskretnym się zdarzało, że zostali skompromitowani lub trafili do więzienia. Policja organizowała od czasu do czasu naloty na miejsca spotkań gejów. Peter Hessler. Pogrzebana. Życie, śmierć i rewolucja w Egipcie Więcej o osobach LGBTQ+ w Egipcie – Jak to jest być gejem w Egipcie? “Ojciec nie wspominał, że ma się ożenić”, fragment książki “Pogrzebana” w WP Kobieta Czy Egipt jest bezpieczny dla turystów LGBTQ+? Egipt z pewnością nie należy do miejsc przyjaznym osobom LGBTQ+, jednak przy zachowaniu ostrożności i szacunku do miejscowych norm kulturowych można praktycznie wyeliminować ryzyko nieprzyjemnych sytuacji. Warto przeczytać także tekst (i komentarze pod nim) “Zanim pojedziesz do Egiptu… Jak traktuje się gejów na Bliskim Wschodzie” na portalu queer.pl Zdjęcie główne pochodzi ze strony thedailybeast.com Źródła:

© polkanapustyni.pl