12 ciekawostek na temat Sahary Zachodniej

Sahara Zachodnia ciekawostki

1. Sahara Zachodnia to ostatnia kolonia w Afryce Sahara Zachodnia była niegdyś hiszpańską kolonią, a od 1963 roku uznawana jest przez Specjalny Komitet ds. Dekolonizacji ONZ za terytorium niesamodzielne. Obecnie jest okupowana przez Maroko, które w świetle prawa międzynarodowego nie sprawuje faktycznej władzy administracyjnej na tym terenie. W 1990 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ potwierdziło, że kwestia Sahary Zachodniej pozostaje kwestią dekolonizacji, do której ma prawo jej rdzenna ludność. 2. Rdzenna ludność Sahary Zachodniej to Sahrawi Sahrawi z arabskiego oznacza “z pustyni”. W języku polskim można stosować określenia Saharyjczyk i Saharyjka. 3. Tradycyjnie wśród Sahrawi istnieje system plemienny Naród podzielony jest na plemiona, w ramach których istnieje usystematyzowana hierarchia. Plemię to rodziny, które łączą więzy społeczne, a także pokrewieństwo. Preferowanym rozwiązaniem jest zawieranie małżeństw w ramach tego samego plemienia. Obecnie nie ma to już wymiaru politycznego, choć pozostaje istotne dla Saharyjczyków w wielu aspektach życia. 4. Do czasu hiszpańskiej kolonizacji Saharyjczycy prowadzili koczowniczy tryb życia Do tego, by osiąść w miastach, Saharyjczyków zmusił okupant – i nie jest to styl życia, którego Sahrawi chcieli. A już zdecydowanie nie w taki sposób. Wiele rodzin straciło cały majątek, którym były zwierzęta i zmuszonych było do życia na granicy ubóstwa. 5. Pierwotnie prace domowe były domeną mężczyzn Dbanie o zwierzęta czy gotowanie nie należały na pustyni do najłatwiejszych zajęć i pierwotnie przypadały mężczyznom. W wielu rodzinach jedynym obowiązkiem kobiet było zajmowanie się dziećmi, czasami także wyplatanie mat i tkanin. Wszystko zmieniło się wraz z nastaniem kolonializmu. 6. Naród saharyjski jest podzielony na pół Część Saharyjczyków żyje na swoich ziemiach, pod marokańską okupacją. Ponad 170 tysięcy osób, od niemal 50 lat, żyje na uchodźstwie, w okolicy algierskiego miasta Tindouf. 7. W Saharze Zachodniej znajduje się drugi najdłuższy mur świata Drugi, po Murze Chińskim, rozciągający się na długości około 2700 km mur przecinający Saharę Zachodnią, to fortyfikacja wojskowa, która stanowi także… 8. W Saharze Zachodniej znajduje się najdłuższe pole minowe świata Fortyfikacja wojskowa, którą jest mur z polami minowymi, nazywana jest Bermem, choć Saharyjczycy wolą określenie Mur Wstydu. Jest on nieustannie patrolowany przez ponad 100 tysięcy marokańskich żołnierzy. Jego utrzymanie pochłania ponad 1 milion dolarów dziennie (źródło: Refugee Tourism – Western Sahara). 9. Saharyjczyków w obozach dzieli od stolicy swojego kraju dzieli 500 km. Dotarcie tam zajmuje jednak ponad 45 godzin. Granica pomiędzy Marokiem i Algierią pozostaje zamknięta od 1994 roku. Przez całą długość Sahary Zachodniej ciągną się pola minowe. Tym samym, by dotrzeć do stolicy swojego kraju, Saharyjczycy muszą podróżować przez Mauretanię i przebyć odległość niemal 2900 km. Nie każdy z nich ma także możliwość wjazdu – Maroko nie uznaje paszportów Saharyjskiej Arabskiej Republiki Demokratycznej, tym samym konieczne jest legitymowanie się paszportem algierskim. 10 Saharyjki wyprawiają przyjęcia z okazji rozwodu Podejście Sahrawi do rozwodu jest unikalne – traktują to jako zwyczajne wydarzenie. Jeden rozdział się kończy, a inny zaczyna. Aby to uczcić i pokazać kobiecie, że rozstanie w żadnym razie nie wpłynęło na sposób, w jaki postrzega ją rodzina, bliscy organizują dla niej przyjęcie rozwodowe, które rozmachem może dorównywać weselu. Przeczytaj więcej o przyjęciach rozwodowych saharyjskich kobiet 11. W obozach dla uchodźców Sahrawi dom należy do kobiety Gdy rozpoczęła się wojna z Marokiem i Mauretanią, część Sahrawi, głównie osoby starsze, kobiety i dzieci, uciekli do Algierii. Tym samym to kobietom przypadło stawianie namiotów i budowanie domów. W konsekwencji to one stały się ich właścicielkami, a mężczyźni, na znak wdzięczności, nie oponowali. Dziś, pytając w obozach o drogę, musimy pytać, gdzie mieszka Fatima, a nie Ahmed – jeśli zapytamy o mężczyznę, szybko zostaniemy poprawieni. Co więcej, w przypadku rozwodu, dom wraz z całym wyposażeniem przypadają kobiecie. View this post on Instagram A post shared by Lena Khalid (@polkanapustyni) 12. Saharyjska herbata zawsze ma piankę Rytuał parzenia saharyjskiej, zielonej herbaty jest przepiękny i uwzględnia wielokrotne przelewanie płynu ze szklaneczki do szklaneczki. Wszystko po to, by wytworzyć puszystą, wysoką na 1/3, a nawet na pół szklaneczki, piankę. Piana spełnia funkcję praktyczną – dzięki niej do herbaty nie dostaną się owady lub kurz, które osiadają na wierzchu i nie zanieczyszczają płynu.

Pakuję apteczkę na pustynię – porady farmaceutki

Apteczka na pustynię

Jak spakować apteczkę na pustynię? Jakie leki zabrać do obozów dla uchodźców? Jak przygotować się do wyjazdu od strony zdrowotnej? To pytania, które lekko spędzają mi sen z powiek od jakiegoś czasu. W połowie grudnia 2021 lecę w okolice Tindouf w Algierii, do obozów dla saharyjskich uchodźców Do tematu podchodzę poważnie. Moja podróż wypada w szczycie pandemii i lecę w miejsce, które jest niesamowicie odizolowane od świata zewnętrznego. Od zachodu będzie mnie otaczał mur z polami minowymi, a stolica Algierii oddalona będzie o niemal 2 tysiące kilometrów. Tym samym pozbawiona będę komfortu, że jeśli coś się stanie, będę mogła liczyć na szybką pomoc. Szczepienia przed wyjazdem na pustynię i do obozu dla uchodźców W regionie Algierii, w który się wybieram, nie występuje malaria. Nie ma też szczepień, które byłyby wymagane przed podróżą. Mimo to postanowiłam skonsultować się ze specjalistą i na 2 miesiące przed planowaną datą wyjazdu umówiłam wizytę w Centrum Medycyny Tropikalnej i Humanitarnej Szpitala Uniwersyteckiego w Genewie. Pracownicy centrum, które mieści się w światowej stolicy dyplomacji, mają doświadczenie w ogarnianiu specyficznych wyjazdów od strony medycznej. Wizyta okazała się strzałem w dziesiątkę. Najbardziej zależało mi na szczepieniu przeciwko WZW typu A, wiedząc, że warunki higieniczne będą dość kiepskie. Poza tym zalecono mi szereg szczepień na wszelki wypadek, które znacząco podnoszą moje poczucie bezpieczeństwa. Niezwykle celna była też sugestia, by wykonać badania krwi na obecność przeciwciał przeciwko chorobom wieku dziecięcego – wynikała ona ze świadomości lekarza, że będę obcowała z dużą liczbą dzieci w obozie dla uchodźców. Wykonałam następujące szczepienia przed wyjazdem: Boostrix Polio – szczepionka przeciw błonicy, tężcowi, krztuścowi i poliomyelitis Txinrix – szczepionka przeciw WZW A i WZW B (2 dawki + trzecia za pół roku) Typhim Vi -szczepionka przeciw durowi brzusznemu Rabipur – szczepionka przeciw wściekliźnie (dawka przypominająca) Priorix MMR/ROR – szczepionka przeciwko odrze, różyczce i śwince Stale przyjmowane leki Depresja, PTSD i inne problemy zdrowotne, z którymi zmagam się na co dzień, nie ulegają magicznemu zawieszeniu w podróży. Niezwykle ważne jest upewnienie się, że mamy ze sobą zapas leków na cały okres wyjazdu. Równie ważne jest sprawdzenie, czy miejsce, w które się wybieramy, reguluje rodzaj i ilość wwożonych leków. W niektórych krajach np. pseudoefedryna uznawana jest za narkotyk i jej przewożenie może skutkować konsekwencjami prawnymi. Najważniejsze leki zabieram w bagażu podręcznym, na wypadek, gdyby bagaż główny uległ zagubieniu. Do każdego leku dołączam kopię recepty, tak na wszelki wypadek. Tym samym, gdybym została skontrolowana, mogę z łatwością udowodnić, że są to preparaty na mój własny użytek, zalecane przez lekarkę. Konsultacja z farmaceutką i dodatkowe leki Poza zaleceniami, które dostałam z Centrum Medycyny Tropikalnej i Humanitarnej, chciałam się upewnić, że mam także leki na wszelki wypadek. Nie chcę dodatkowo obciążać i tak już działającego na skraju wytrzymałości systemu opieki medycznej w obozie dla uchodźców, a także nie mam pewności, czy dostępne są tam wszystkie niezbędne preparaty. Przed wyjazdem na pustynię skonsultowałam się z koleżanką z Instagrama, Gosią, która prowadzi bloga Voyagerka i jest doktorką nauk farmaceutycznych. Gosia niejednokrotnie bardzo pomagała mi podczas podróży, a że jest to także jej pasja, wiedziałam, że będzie najlepszą osobą, która może doradzić przy tak specyficznym kierunku. Jakie leki zabrać na pustynię i do obozu dla uchodźców? Poniżej lista przygotowana przez farmaceutkę. przeciwbólowe/przeciwgorączkowe (np. Paracetamol, Ibuprofen, Pyralgina) przeciwalergiczne (np. Zyrtec, Hitaxa, Claritine) przeciwbiegunkowe (np. Stoperan, Imodium, Xifaxan – przeciwbakteryjny lek na receptę, Smecta) na chorobę lokomocyjną (np. Aviomarin, preparaty z imbirem) rozkurczające na bóle brzucha np. podczas okresu (No-Spa, Buscopan) stosowane przy odwodnieniu (np. Orsalit) środki odkażające na rany (np. Peroxygel, chusteczki Leko, maść Tribiotic, Octenisept) kremy przeciwświądowe (np. Hydrokortyzon) maść przeciwgrzybiczna (np. Clotrimazol) w przypadku silnych alergii/wstrząsu anafilaktycznego – adrenalina w ampułkostrzykawce materiały opatrunkowe (plastry, gazy, opaski elastyczne, plastry żelowe na pęcherze, plastry z kwasem salicylowym na odciski) krople nawilżające do oczu, sól fizjologiczna krople do nosa (np. Otrivin, woda morska) tabletki na ból gardła kremy z filtrem przeciwsłonecznym i na oparzenia słoneczne (np. Panthenol)

Wyjazd do Algierii – informacje praktyczne

Wyjazd do Algierii jest znacznie większym wyzwaniem niż podróż do Maroka czy Tunezji. Algieria nie jest kierunkiem turystycznym. Jako kraj dysponującymi ogromnymi złożami surowców naturalnych, mogła się uniezależnić od turystyki, a tym samym pozostać wyjątkowym miejscem, które nie jest tak skażone dążeniem do przyciągnięcia jak największej liczby odwiedzających osób. Wyjazd do Algierii – najważniejsze informacje Czy do Algierii potrzebna jest wiza? Polacy wybierający się do Algierii muszą złożyć i opłacić wniosek wizowy w Ambasadzie Algierii w Warszawie. Wszystkie informacje dostępne są na stronie placówki. W przypadku ubiegania się o wizę turystyczną do Algierii należy: Szczegółowe informacje dotyczące rodzajów wiz do Algierii i wymagań z nimi związanych dostępne są tutaj. Okres oczekiwania na wizę to ok 2 tygodnie, choć może ulec wydłużeniu. W konsulacie w Genewie czekałam 3 tygodnie, z kolei moja koleżanka składająca wniosek w Warszawie nie otrzymała wizy w czasie 7-tygodniowego oczekiwania. Jak dostać się do Algierii – loty i promy Podróż do Algierii nie należy do najtańszych. Brak jest turystycznych lotów czarterowych, pozostają więc loty rejsowe. Z Polski nie ma bezpośredniego połączenia. Najwygodniejsze loty to Air France z przesiadką w Paryżu, ITA z przesiadką w Rzymie, Lufthansa z przesiadką we Frankfurcie lub British Airways z przesiadką w Londynie. Ceny biletów uzależnione są od pory roku. W okresie świątecznym, gdy sporo Algierczyków korzysta z urlopów i jedzie w odwiedziny do bliskich, ceny znacząco wzrastają. Podróż w grudniu 2021 z Genewy do Algieru i z powrotem wyniosła mnie ponad 1000 euro. Stosunkowo niedrogą opcją podróży do Algierii są promy. Podróż z Marsylii do Algieru trwa jednak ponad 20 godzin. Więcej informacji na temat połączeń morskich do Algierii dostępnych jest tutaj. Czy w Algierii jest bezpiecznie? MSZ uznaje Algierię za kraj, w którym istnieje zagrożenie terroryzmem i odradza podróże, które nie są niezbędne. Każdy wyjazd należy zgłosić w systemie Odyseusz, warto zapisać w telefonie numer do polskiej ambasady w Algierze. Ze względu na ryzyko działalności organizacji terrorystycznych w tych regionach i groźbę porwania obcokrajowców dla okupu należy unikać wyjazdów w następujące regiony: Szczególną ostrożność zaleca się w okolicy budynków rządowych i miejscach kultu religijnego. Bezwzględnie należy unikać wydarzeń i zgromadzeń o zabarwieniu politycznym. Pamiętaj, żeby upewnić się, że Twoje ubezpieczenie obejmuje pasywny udział w wojnie. Standardowe ubezpieczenie nie pokryje kosztów, jeśli dojdzie do wypadku w wyniku zamieszek czy ataku terrorystycznego. Przed podróżą do Algierii zapoznaj się z aktualnymi informacjami na stronie MSZ Pogoda w Algierii 10 day hour by hour Algiers, Alger, Algeria weather Afrykę utożsamiamy z upałami, należy jednak pamiętać, że klimat jest różnorodny, szczególnie na północy. Algieria to największy kraj kontynentu, gdzie na południu znajdziemy gorącą pustynię, a zimą w obszarach górskich pada śnieg. Przed wyjazdem koniecznie sprawdź pogodę dla regionu, w który się wybierasz. Pamiętaj, że większość budynków nie jest ocieplanych i bardzo często nie mają ogrzewania. Oznacza to, że noce mogą być zimne. Jaka waluta obowiązuje w Algierii? CurrencyRate Walutą obowiązującą w Algierii jest algierski dinar. Jeden dinar dzieli się na 100 centymów, jednak ze względu na wysoką inflację, wyszły one z obiegu. Coraz rzadziej spotykane są także monety 1 i 2 dinary. W nieformalnym, codziennym użyciu ceny są wymieniane w centymach. Oznacza to, że produkt kosztujący 100 dinarów zostanie nam zaoferowany za 10 tysięcy centymów. Do Algierii najlepiej zabrać euro, ewentualnie funty brytyjskie lub dolary amerykańskie. Standardową praktyką stosowaną przez Algierczyków jest korzystanie z czarnego rynku wymiany walut, gdzie kurs jest o ok. 30% korzystniejszy. Nie jest to jednak dobre rozwiązanie dla przyjezdnych. Można narazić się na kłopoty z policją i zostać oszukanym. Karta SIM i dostęp do Internetu w Algierii Lotnisko w Algierze było pierwszym, na jakim byłam, gdzie nie ma dostępu do Wi-Fi (styczeń 2022). Korzystanie z europejskiej karty SIM jest bardzo drogie, dlatego warto zaopatrzyć się w algierską, która zapewni nam bezproblemowy dostęp do szybkiego Internetu. Po przejściu przez kontrolę celną możemy kupić algierską kartę SIM z dostępem do Internetu bezpośrednio u operatora na lotnisku. Płatności można dokonać jedynie w dinarach, należy także okazać paszport. Karta SIM to koszt 200 dinarów, a zależnie od potrzeb możemy wybrać jedną z kilku ofert. Zdecydowałam się na 30 GB internetu za 2000 dinarów i wykorzystałam ledwie połowę podczas ponad 2-tygodniowego pobytu i intensywnego relacjonowania wyjazdu na Instagramie. Aktualna oferta Mobilis (operator, którego sklep znajduje się na lotnisku w Algierze) dostępna jest tutaj. Kod do sprawdzenia dostępnego limitu: *222# Alkohol i używki w Algierii Alkohol w Algierii jest legalny, a w dużych miastach dostępne są sklepy z alkoholem. Należy jednak unikać spożywania alkoholu w miejscach publicznych, ograniczając się do hoteli i restauracji. Algieria produkuje zarówno piwo jak i wina, które w znacznej części przeznaczone są na rynek lokalny. Przyjeżdżając z zagranicy, można ze sobą przywieźć 2 litry wina lub 1 litr mocnego alkoholu. Więcej informacji na temat ilości i rodzaju produktów, które można wwieźć do kraju dostępnych jest tutaj. Posiadanie jakiejkolwiek ilości narkotyków jest nielegalne i może skutkować poważnymi konsekwencjami prawnymi. Jeśli zabierasz ze sobą leki, upewnij się, że masz także kopie recept. Lokalne obyczaje w Algierii Dniami wolnymi od pracy w Algierii jest piątek i sobota. Oznacza to, że niedziela jest dniem roboczym i pierwszym dniem tygodnia. Homoseksualizm jest nielegalny, więcej na ten temat przeczytasz w tekście poświęconym sytuacji osób LGBT+ w Algierii. Nikab, czyli zasłanianie twarzy z pozostawieniem szpary na oczy, jest w Algierii coraz bardziej restrykcyjnie regulowany. Algierki ubierają się w zróżnicowany sposób – zarówno zakrywając włosy, jak i nosząc krótkie sukienki czy odkryty dekolt. W większych miastach i nowocześniejszych dzielnicach panuje znacznie większa swoboda w zakresie stroju. Zwiedzając meczety, należy pamiętać o tym, by zasłonić ramiona i kolana, a w przypadku kobiet także włosy. Więcej informacji o tym, jak zachować się w meczecie, przeczytasz tutaj.

10 rzeczy, których nie musisz, będąc w związku z muzułmaninem

Kobiety często słyszą o tym, co powinny robić, by zadowolić partnera. Tym razem chciałabym podejść do tematu od zupełnie innej strony i opowiedzieć o tym, czego robić nie musisz. A konkretnie, czego nie musisz, gdy Twoim wybrankiem jest muzułmanin. 1. Nie musisz zmieniać religii Muzułmanin może związać się nie tylko z kobietą tego samego wyznania, ale także z chrześcijanką lub żydówką. Jeśli wyznajesz którąś z tych religii, nic nie stoi na przeszkodzie, byście byli razem. Jeśli nie i chcesz dokonać zmian w swoim życiu, możesz wybrać islam, chrześcijaństwo lub judaizm. 2. Nie musisz zmieniać stylu ubierania Religijnym obowiązkiem muzułmanki jest stosowanie się do zasad hidżabu, wśród których jest zakrywanie się. Każda z nas ma jednak wolną wolę i prawo do decydowania o sobie. Jeżeli nie stosujemy się do jakichś zasad religijnych, jest to po prostu grzechem. Jednak w żadnym razie nie jest to sprawą osób trzecich. Mąż nie ma prawa narzucać żonie stylu ubierania. Jeśli nie jesteś muzułmanką, nie dotyczą Cię żadne religijne nakazy islamu. Ubieraj się dowolnie, tak, jak lubisz i jak Tobie jest wygodnie. Pamiętaj, że także druga strona musi zrozumieć, że istnieją różnice kulturowe i się dostosować. 3. Nie musisz zmieniać nazwiska Zgodnie z islamem niewłaściwym jest wręcz, by kobieta przejmowała nazwisko po mężu. Jeśli więc zachowanie obecnego nazwiska jest dla Ciebie ważne, nie obawiaj się tego zakomunikować – nie spotkasz się z niechęcią. Dla większości muzułmanów dziwnym byłoby, gdybyś chciała przyjąć ich nazwisko. 4. Nie musisz być dziewicą W wielu regionach istnieje kult dziewictwa i wartościowania kobiet zależnie od tego, czy posiadają hymen, czy też nie. Islam dopuszcza jednak rozwody, nie czyniąc żadnego rozróżnienia pomiędzy panną i rozwódką. Każda kobieta ma takie same prawa, przywileje i wartość. Jeśli ktoś twierdzi, że jest inaczej, uciekaj! 5. Nie musisz godzić się na poligamię Kolejna żona to obawa wielu kobiet wiążących się z muzułmanami. Jeżeli jest to coś, co spędza Ci sen z powiek, po pierwsze zorientuj się, jak wyglądają przepisy w kraju, z którego pochodzi Twój wybranek. Po drugie, pamiętaj, że możesz zastrzec w kontrakcie małżeńskim, że nie zgadzasz się na poligamię. 6. Nie musisz rezygnować z kariery Stereotyp głosi, że wszystkie muzułmanki siedzą w domu z gromadką dzieci. Rzeczywistość jest znacznie bardziej zróżnicowana. Pamiętaj , że w islamie są przykłady silnych kobiet, na które możesz się powołać, gdyby ukochany sprawiał kłopoty. Chadidża, pierwsza żona Proroka Mahometa (pokój z Nim) była starszą od Niego kobietą, która posiadała swój własny biznes. Z kolei Aisha, po Jego śmierci, dowodziła wojskiem składającym się z samych mężczyzn. Skoro one mogły, to w czym problem? 7. Nie musisz dokładać się do wydatków W muzułmańskim domu to obowiązkiem mężczyzny jest zapewnienie utrzymania. Wszelkie pieniądze zarobione przez kobietę należą tylko i wyłącznie do niej i tylko ona może nimi rozporządzać. Chcesz dokładać się do wydatków? Nic nie stoi na przeszkodzie! Nie musisz jednak tego robić, nawet jeżeli mąż zarabia znacznie mniej. Spokojnie możesz przeznaczyć swoje pieniądze na własne potrzeby. Więcej na temat własności i pieniędzy w związku z muzułmaninem przeczytasz tutaj 8. Nie musisz rezygnować z antykoncepcji Antykoncepcja jest w pełni dozwolona w islamie, a w wielu krajach muzułmańskich pigułki można dostać bez recepty. Seks ma służyć nie tylko prokreacji, ale też przyjemności. Stąd, jeśli obydwie strony zgadzają się na antykoncepcję, nic nie stoi na przeszkodzie w jej stosowaniu. 9. Nie musisz uczestniczyć w jego praktykach religijnych Nie musisz pościć w Ramadanie, modlić się 5x dziennie ani uczestniczyć w obchodach muzułmańskich świąt. Możesz, oczywiście, jeśli takie jest Twoje życzenie. Pamiętaj jednak, że szacunek można okazać na wiele innych sposobów, a nie tylko nie jedząc od świtu do zachodu słońca. Chcesz dowiedzieć się więcej o Ramadanie? Zajrzyj tutaj 10. Nie musisz niczego, co sprawia Ci dyskomfort Religia i kultura nie mają najmniejszego znaczenia – liczysz się Ty i Twój komfort. Możesz śmiało mówić “nie” i nie musisz się zgadzać na wszystko, czego on sobie życzy. W związku jest ktoś więcej niż Ty, a kompromisy powinny pojawiać się z obydwu stron. W przeciwnym razie będzie to tylko poświęcenie.

Zanim poślubisz muzułmanina – 15 pytań do samej siebie

Stoisz przed wyborem dalszej drogi życiowej i zastanawiasz się, czy związać się na poważnie z człowiekiem, który jest muzułmaninem? Nikt nie zagwarantuje Ci happy endu, nikt nie obieca, że będziesz szczęśliwa. Zapewne częściej słyszysz ostrzeżenia, choć należy wątpić, w jakim stopniu bazują one na rzeczywistości, a w jakim na stereotypach. Wiem jednak, że zapewne częściej zadajesz sobie pytania dotyczące niego, niż samej siebie. Jako kobiety mamy tendencję do wyszukiwania usprawiedliwień i częstego pomijania zachowań, które powinny wzbudzić naszą czujność. W związku z mężczyzną pochodzącym z innej kultury i wychowanym w innej religii jest jeszcze trudniej – bardzo łatwo się pogubić i chciałabym, żebyś na chwilę przystanęła. Weź głęboki oddech i przemyśl nie tylko jego zachowanie, ale przede wszystkim, jaki ma ono na Ciebie wpływ. Zostawiam Cię z kilkoma pytaniami, które chciałabym, żebyś sobie zadała, zanim zaczniesz przysięgać, że będziesz z nim na dobre i na złe. 1. Kochasz jego, czy egzotykę i swoje wyobrażenia na jego temat? Wiem, że łatwo się zachwycić egzotyczną urodą, wszechobecnym habibti, komplementami i adoracją. Mężczyźni z południa często potrafią w takie rzeczy, choć nie jest to regułą. Bywa też, że znacznie szybciej czynią zobowiązania i okazują poważne zamiary, co dla części kobiet jest przyjemną odmianą i potrafi przesłonić wiele wad. Czy gdyby był Polakiem, nadal robiłby na Tobie wrażenie? Czy gdyby pochodził z Płocka, ciągle by Cię fascynował? Gdybyś zamknęła oczy i miała tylko go słuchać, a nie na niego patrzeć, te słowa nadal miałyby na Ciebie taki wpływ? Bądź szczera sama ze sobą. Nie ma nic złego w fascynacji, choć jest ona lepsza na wakacyjny romans, niż podstawę poważnego związku. 2. Jak wygląda Wasza komunikacja? Płynne posługiwanie się tym samym językiem z osobą, z którą się wiążemy, wydawało mi się dość oczywistą kwestią. Niestety, widziałam wiele relacji, które opierały się na nieudolnym dukaniu lub korzystaniu z google translate. Na pociągu fizycznym może opierać się przelotny romans, a nie trwały związek. Wyobrażasz sobie sytuację, w której nie jesteś w stanie wyrazić sprzeciwu? Gdy brakuje Ci słów, by wyjaśnić swój punkt widzenia? Do tego typu sytuacji może doprowadzić brak umiejętności płynnego posługiwania się tym samym językiem. A jeśli nie potraficie się bezproblemowo dogadać, może to jednak nie jest miłość? 3. Czy gdybyś nie była zauroczona i nie odczuwała pociągu do niego, mogłabyś się z nim zaprzyjaźnić? Czy zwyczajnie lubisz go jako osobę? Jasne, rozumiem, że jest przystojny, ale chyba coś jeszcze sobą reprezentuje? Potraficie ze sobą rozmawiać? Czy macie podobne poglądy na ważne dla Ciebie sprawy? Po kilku latach, gdy motyle w brzuchu ucichną, zostaniesz z nim, z jego wszystkimi wadami i zaletami. Jesteś na to gotowa? 4. Czy jesteś osobą wierzącą, a jeśli tak, jaki jest Twój stosunek do własnej religii? Twoje podejście do własnej religii ma tutaj największe znaczenie. Jeżeli jesteś osobą praktykującą, dla której wiara ma znaczenie, zadaj sobie pytanie, czy jest to obszar Twojego życia, w którym jesteś skłonna pójść na ustępstwa. Czy chcesz ślubu kościelnego? Jak chciałabyś wychować dzieci? Celowo na tym etapie nie sugeruję, żeby to z nim przegadać. Najpierw musisz sama nabrać przekonania co do tego, jakie są Twoje priorytety. Jeśli po przemyśleniu stwierdzisz, że wiara jest dla Ciebie na tyle ważna, że nie wyobrażasz sobie kompromisów, to jak najbardziej jest okej! Pamiętaj, że Ty sama jesteś tutaj najważniejsza i nie musisz dostosowywać się w żaden sposób do potencjalnego partnera. Wbrew temu, czego uczą nas komedie romantyczne, czasami rezygnacja w miłości jest rozsądnym rozwiązaniem. 5. Czy on jest wierzący i praktykujący, a także w jakim stopniu? Wiesz, że jest muzułmaninem, jednak czy wiesz coś więcej? Stopień praktykowania religii w przypadku muzułmanów jest tak samo różnorodny, jak ma to miejsce wśród chrześcijan. Być może jest muzułmaninem tylko z nazwy? Z moich obserwacji największe szanse mają pary mieszane religijnie, w których żadna ze stron nie jest szczególnie praktykująca. Choinka i jajka na święta chrześcijańskie u niej i post w Ramadanie u niego, bo taka tradycja – i tyle. Religia nie jest wtedy istotnym elementem związku i bezproblemowo schodzi na drugi plan. Nie obawiaj się pytać. Masz prawo wiedzieć, jakie wartości są dla niego ważne. Jak wyobraża sobie ślub, bo pamiętaj, że jeśli weźmiecie kościelny, zobowiązujecie się do wychowania dzieci w chrześcijaństwie. Z kolei obowiązkiem muzułmanina jest wychowanie dzieci w islamie. Jesteście w stanie to przedyskutować i poczynić jakieś ustalenia? Jeśli zbywa Cię stwierdzeniami, że na wszystko przyjdzie czas i zobaczycie, gdy pojawią się dzieci, możesz być pewna, że nie ma tutaj przestrzeni na Twoje przekonania. Chcesz poznać męską perspektywę? Przeczytaj wywiad z moim mężem 6. Jaki jest Twój stosunek do jego praktyk religijnych? Jeśli on jest wierzący i praktykujący, czy i w jakim zakresie jesteś w stanie przejść nad tym do porządku dziennego? Co jesteś w stanie zaakceptować, a czego nie? To ważne kwestie, które koniecznie musisz sobie przemyśleć, bo w jakiś sposób jego religia stanie się częścią Twojego życia – a raczej on może oczekiwać, że się stanie. Pamiętaj, że nie musisz uczestniczyć w jego praktykach religijnych. Nie ma od Ciebie prawa oczekiwać, że będziesz pościła w Ramadanie, czy nawet dbała, by on nie widział, jak jesz, w czasie gdy pości. Co jednak zrobisz, gdy stwierdzi, że chce obrzezać Waszego syna? To już kwestie, które należy sobie w pierwszej kolejności przemyśleć, a następnie przedyskutować. 7. Czy znasz jego religię i odróżniasz tradycję i kulturę od islamu? Gdy mamy styczność z osobą pochodzącą z innego kraju, kultury i wychowaną w innej religii, całą komunikację należy zacząć od zupełnie innego momentu. O tym, jak problematyczne są założenia, którymi się kierujemy, pisałam w tekście pokazującym, jak zrozumieć osobę pochodzącą z innej kultury. Czy wiesz, na czym polega religia wyznawana przez bliską Ci osobę? Jakie są jej założenia? Nie masz jej poznawać po to, by przejść na islam, tylko by wiedzieć, czego się spodziewać i w jakim zakresie religia może mieć wpływ na życie Twojego wybranka i pośrednio także Twoje własne. Poznanie podstawowych założeń religii pomoże Ci także odróżnić je od tradycji i kultury, która często jest z nimi mylona. Nie wszyscy muzułmanie kierują się takimi samymi tradycjami – ciężko w końcu spodziewać

Co zaskoczyło mnie w kulturze Saharyjczyków?

Plemienny system społeczny Plemiona kojarzyły mi się zawsze bardzo stereotypowo. Przed oczami miałam afrykańską osadę, gdzieś w oddali, w izolacji od reszty świata i przywódcę, który podejmował najważniejsze decyzje. Do dziś Saharyjczycy, nawet ci żyjący w miastach, pozostają częścią plemiennego systemu społecznego. Nie przekłada się on już na politykę, tak jak było to niegdyś, jednak nadal jest istotną częścią codzienności. Plemię jest jak duży klan, który łączą te same cele i dążenia, który chroni swoich interesów. Z tego właśnie powodu najprzychylniej patrzy się na małżeństwa zawierane wewnątrz plemienia. Niegdyś, gdy prowadzono koczowniczy tryb życia, to właśnie plemiona podróżowały razem, zapewniając sobie bezpieczeństwo. Matriarchalne podstawy Nazywane feministami arabskiego świata, czy też najsilniejszymi kobietami Afryki, Saharyjki są bez wątpienia wyjątkowe. Ich feminizm i wpływy mają zupełnie inny kontekst niż to, co znamy ze świata zachodniego i często nie przystają do naszych standardów. Są po prostu inne, dopasowane do tamtej kultury. W saharyjskich obozach dla uchodźców to kobiety pozostają właścicielkami namiotów i domów. Nie zapytamy, gdzie jest dom Ahmeda, bo zaraz zostaniemy poprawieni, że to dom Fatimy. To kobiety są podstawą saharyjskiego społeczeństwa i są niezwykle cenione. Przed wojną do kobiecych obowiązków należało dbanie o siebie i zajmowanie się dziećmi. Gotowanie, dbanie o zwierzęta czy sprzątanie były męskimi obowiązkami. Bywało, że kobiety nie potrafiły nawet zaparzyć herbaty. Otwartość w kwestii rozwodu Rozwód jest dopuszczalny w islamie, choć uznaje się, że jest to najmniej lubiana przez Boga rzecz z tych, które są dozwolone. Zazwyczaj w społecznościach muzułmańskich panują na tym tle podwójne standardy. Rozwód w przypadku mężczyzny uznawany jest za normę, natomiast dla kobiet stanowi powód do wstydu. Bywa, że rozwódki spotykają się z niechęcią, są obwiniane o rozpad małżeństwa i mają małe szanse na ponowne wyjście za mąż. Saharyjki nie spotykają się z takimi problemami. Przeciwnie – wraz z każdym rozwodem status społeczny saharyjskiej kobiety wzrasta. Słyszałam o rekordzistce, która wychodziła za mąż ponad 50 razy i nie stanowiło to problemu, a było raczej jej powodem do dumy. Niegdyś, gdy plemiona odgrywały większą rolę, rozwiedzione kobiety miały dostęp do tych zgromadzeń, które były poza zasięgiem panien i rozwódek. Unikalnym na salę świata muzułmańskiego zjawiskiem jest to, że wielu mężczyzn woli żenić się z rozwódkami, niż z pannami. Tym samym kult dziewictwa przybiera inny wymiar – jest ono ważne w przypadku panny, jednak nie czyni jej bardziej wartościową w stosunku do rozwódki. Przyjęcia rozwodowe Rozwiedziona Saharyjka nie tylko nie mierzy się z niechęcią społeczeństwa, ale jest wręcz przez nie celebrowana. Po odczekaniu trzech miesięcy od rozwodu, przez okres zalecany religijnie, kobiecie wyprawia się przyjęcie rozwodowe, które rozmachem przypomina wesele. Jest muzyka, tańce, przyozdabianie ciała henną i świętowanie nowego rozdziału w życiu. Jeśli interesuje Cię ta tradycja, przeczytaj więcej na temat przyjęć rozwodowych wśród kobiet Sahary Zachodniej Tradycyjne stroje noszone na co dzień Jeśli wydaje Ci się, że wszystkie muzułmanki noszą czarne stroje, zapewne nie spotkałeś Saharyjki. Tradycyjny strój Saharyjskich kobiet to mehlfa (czyt. melfa). Zazwyczaj bawełniana, cieszy oczy ogromem kolorów. Wyraziste i jednokolorowe albo przyozdabiane kwiatami lub ornamentami, które zmieniają się zależnie od aktualnej mody. Mehlfa to prostokontny materiał o wymiarach ok. 1,5 m na 4,5 m, który nie jest w żaden sposób zszywany, tylko upinany i wiązany. Tworzy to zwiewne okrycie, które stanowi nieodłączny element kokieteryjnej gry prowadzonej przez niezamężne kobiety. Delikatnie odsłania przedramiona, pozwala lśniącym kosmykom włosów wyślizgiwać się i okalać twarz. Unoszona na wietrze doskonale podkreśla kobiece kształty. To coś znacznie więcej, niż po prostu strój. Tradycyjne stroje mężczyzn Jestem przyzwyczajona do tego, że często to kobiety zakładają stroje dyktowane religią lub tradycją, a mężczyźni stawiają na zwyczajne dżinsy i t-shirty. Wyjątkiem tutaj są z pewnością kraje Zatoki Perskiej, jednak w bliskiej mojemu sercu Afryce Północnej panowie raczej ubierają się w zachodnim stylu. Męskim strojem w Saharze Zachodniej jest daraa. To długa, zakładana przez głowę peleryna, która ma niezwykle duże otwory na ręce, sięgające niemal do samego dołu. Wykończona jest charakterystycznymi, złotymi zdobieniami przy dekolcie, które niegdyś świadczyły o statusie właściciela. Także kolor uzależniony był od zamożności – biały, który wymaga znacznie więcej pielęgnacji, zarezerwowany był dla dobrze sytuowanych mężczyzn. Najczęściej spotykana daraa ma kolor niebieski i bardzo często można spotkać Saharyjczyków noszących ją na co dzień. Jest to domena szczególnie mężczyzn starszych i w średnim wieku, choć bywają także młodzi chłopcy, którzy na dżinsy i koszulkę zarzucają swój tradycyjny strój. Zamiłowanie do wielbłądziny Jakie jest najdroższe i najbardziej cenione mięso w Saharze Zachodniej? To pochodzące z najdroższych i najbardziej ukochanych zwierząt, czyli z wielbłądów. Dania z wielbłądziny są obowiązkowo serwowane podczas przyjęć weselnych i rozwodowych, a także stanowią nieodłączny element obchodzenia muzułmańskich świąt. Saharyjczycy uwielbiają wielbłądzinę, która bardzo często jest gotowana bez dodatku jakichkolwiek przypraw. Tym samym ostrożnie – jeśli powiesz Saharyjczykowi, że uwielbiasz wielbłądy, istnieje ryzyko, że następnym razem postawi przed Tobą talerz wielbłądziego mięsa.

© polkanapustyni.pl