Insz Allah, czyli co oznaczają muzułmańskie frazy?

Przechodzą Cię ciarki, gdy słyszysz Allahu Akbar? Zastanawiasz się, co oznaczają często pojawiające się w filmach z wątkiem muzułmańskim sformułowania wypowiadane przez bohaterów? Co oznacza Insz Allah? Dlaczego ktoś mówi Alhamdulillah? Dziś na tapet bierzemy najpopularniejsze zwroty, jakie usłyszysz z ust muzułmanów. Co oznaczają? Kiedy powinno się ich używać religijnie? Jak są stosowane w praktyce? Tego wszystkiego dowiesz się z poniższego tekstu. A skoro wspomniałam o filmach, całą listę tych z wątkiem muzułmańskim znajdziesz tutaj Co oznacza Allah? Zacznijmy od podstaw – co oznacza Allah? Allah to po prostu po arabsku Bóg. Tak samo, jak po angielsku Bóg to God. To dokładnie ten sam Bóg, w którego wierzą chrześcijanie i żydzi. I tak – arabskojęzyczny chrześcijanin w modlitwie użyje słowa Allah. [Jan Paweł II] w Betlejem przerwał liturgię Mszy świętej, gdy — tuż po homilii — rozległ się śpiew muezina wzywającego swych współwyznawców do modlitwy. A potem tę modlitwę skomentował, a nawet w pewien sposób do niej się włączył, mówiąc: „Allahu Akbar”. Źródło: dobrysłownik.pl Co oznacza Allahu Akbar? Allahu Akbar to chyba okryte najgorszą sławą muzułmańskie sformułowanie. Allahu Akbar znaczy dosłownie “Bóg jest wielki”. Wypowiadając je, podkreślamy wiarę w Boga. Nic strasznego, prawda? Niestety terroryści skutecznie odebrali nam, muzułmanom, ten zwrot. Kiedy wypowiadamy słowa Allahu Akbar? Przede wszystkim podczas modlitwy. Allahu Akbar to także jedna z fraz używanych podczas tasbih, rodzaju modlitwy, polegającego na powtarzaniu określonych zwrotów określoną liczbę razy. Co oznacza Alhamdulillah? Wśród praktykujących muzułmanów można usłyszeć taki dialog: – Co u Ciebie?–Alhamdulillah. A u Ciebie?–Alhamdulillah. Alhamdulillah można przetłumaczyć jako “Bogu niech będą dzięki”. To sformułowanie wyraża wdzięczność za wszystko, co otrzymujemy w naszym życiu. Tym samym wyrażeniem Alhamdulillah możemy kończyć posiłek, dziękując za to, że mamy co jeść, czy też z ulgą przyjmować pozytywne wyniki badań i dziękując za nie Bogu. Alhamdulillah może też być używane właśnie jako odpowiedź na pytanie o to, jak się czujemy, czy wszystko u nas dobrze itp. Alhamdulillah oznacza tutaj, że bez względu na to, z czym się zmagamy, jesteśmy wdzięczni za wszystko. Dostałam 5 z egzaminu, Alhamdulillah! Alhamdulillah, okazało się, że to tylko zwykłe przeziębienie. Nie dostałam tej pracy, ale Alhamdulillah. Alhamdulillah to także jedna z fraz używanych podczas tasbih, rodzaju modlitwy, polegającego na powtarzaniu określonych zwrotów określoną liczbę razy. Co oznacza Astaghfirullah? Nieco mniej popularne, ale nadal ważne. Astaghfirullah oznacza “niech Bóg wybaczy” lub “broń Boże”. Wypowiadamy, żałując za grzechy, słysząc o złych czynach innych osób, czy w momencie, gdy sami zrobimy coś złego i chcemy wyrazić skruchę. Co oznacza Bismillah? Bismillah to “w imię Boga”, a muzułmanin powinien wszystko robić w imię Boga. Tym samym Bismillah wypowiadamy, rozpoczynając niemal każdą czynność. Włączamy silnik samochodu? Bismillah. Zaczynamy jeść? Bismillah. Piszemy Egzamin? Bismillah. Wypowiedzenie Bismillah ma przynieść błogosławieństwo podczas wykonywania danej czynności. Co oznacza Eid Mubarak? W islamie obchodzimy dwa święta Eid Al-Adha i Eid Al-Fitr. Podczas każdego z nich muzułmanie życzą sobie wzajemnie błogosławionych świąt, co po arabsku brzmi Eid Mubarak. Takie same życzenia mogą składać muzułmanom także osoby niewierzące bądź innego wyznania. Co oznacza Insz Allah? Insz Allah oznacza “jak Bóg da”, “jeśli Bóg pozwoli”, “jeśli taka jest wola Boga”. Mając rzeczywistą intencję zrobienia czegoś, powinniśmy dodać Insz Allah, co oznacza, że dołożymy wszelkich starań i jeśli się nie uda, to tylko dlatego, że taka była wola Boga – ale my daliśmy z siebie wszystko. Także mając nadzieję, życząc sobie czegoś, dodajemy Insz Allah. Insz Allah to małżeństwo będzie trwałe. Insz Allah będziesz bezpieczna. Insz Allah dostaniesz pracę. Sformułowanie to weszło jednak mocno do codziennego języka niekoniecznie w takiej formie, w jakiej religijnie należy go używać. W krajach muzułmańskich bardzo często można spotkać się z tym, że ktoś nie odmówi nam wprost, tylko wykręci się, mówiąc Insz Allah. Pytasz, czy jutro się spotkacie, ale druga osoba nie ma na to ochoty? Licz się z tym, że usłyszysz Insz Allah. Co oznacza Jummah Mubarak? Jummah Mubarak to zwrot używany, by życzyć błogosławionego piątku. W islamie to piątek jest dniem wyjątkowym, choć nie świątecznym – praca jest wtedy dozwolona. W piątek zamiast modlitwy Dhuhr odbywa się modlitwa Jummah, zwana też piątkową, podczas której imam wygłasza kazanie. Jummah Mubarak to życzenia, jak i pozdrowienie używane tylko w piątek. Odpowiadamy na nie również słowami Jummah Mubarak. Co oznacza Masz Allah? Masz Allah to arabska fraza używana do wyrażenia radości, czy pochwały czegoś lub kogoś, a także ochrony przed krzywdą, jaką może wyrządzić zazdrość. Przykłady użycia? Jesteś w ciąży? Masz Allah! Masz Allah, ale masz piękne mieszkanie. Pyszny obiad Masz Allah. Co oznacza Subhan Allah? Arabską frazę Subhan Allah tłumaczymy, jako “chwała niech będzie Bogu”. To jedna z fraz używanych podczas tasbih, rodzaju modlitwy, polegającego na powtarzaniu określonych zwrotów określoną liczbę razy. Kiedy w praktyce wypowiadamy Subhan Allah? Gdy coś nas zaskoczy czy oczaruje. Nie sądziłam że zdam ten egzamin, Subhan Allah! Subhan Allah, co za niesamowity widok! Subhan Allah, nie sądziłam, że jeszcze się spotkamy!

Truskawkowa lemoniada słodzona daktylami

Lemoniada truskawkowa z daktylami

Mieliście kiedyś okazję spróbować truskawkowo-daktylową lemoniadę? Jest orzeźwiająca, a równocześnie lekko słodka. Jednak słodycz, której nadają jej daktyle, jest zupełnie inna niż ta płynąca z cukru. To fantastycznie zdrowy napój, który stanowi świetną alternatywę dla klasycznej lemoniady. Zamieszczam ten przepis w zimie, mimo że to przecież nie sezon na truskawki. A raczej nie jest to sezon na truskawki w naszym regionie. Gdy mieszkałam w Saharze Zachodniej, to właśnie w miesiącach zimowych zajadaliśmy się truskawkami, których latem nie sposób było uświadczyć. Lato było okresem, w którym dostępne były z kolei winogrona. To właśnie w Saharze Zachodniej spróbowałam truskawek w inny niż dotychczas sposób. Uwielbiałam wszelakie koktajle, czy też po prostu zmiksowane truskawki, jednak w Laayoune nie były one serwowane. Zamiast tego można było spotkać się z sokami truskawkowymi, które są niczym innym, niż zmiksowane truskawki z cukrem i rozcieńczone wodą. Na stołach gościł jednak często napój, który wyjątkowo mnie urzekł, czyli truskawkowa lemoniada, której słodycz nadawały daktyle. Spróbuj też karkade, czyli egipskiego napoju z hibiskusa Truskawkowa lemoniada z daktylami – porady Potraktuj ten przepis jako bazę i dopasuj ilość składników zależnie od swoich upodobań. Jeśli lubisz słodkie napoje, zwiększ ilość daktyli. Możesz także dodać więcej wody, jeżeli nie chcesz intensywnej w smaku lemoniady truskawkowej. Jeżeli Twoje daktyle są suche i twarde, zalej je na gorącą wodą i pozostaw na dwie minuty – szybko zmiękną. Pamiętaj, żeby usunąć pestki z daktyli. Do gotowej lemoniady truskawkowej z daktylami możesz dodać kilka listków mięty. Truskawkowa lemoniada z daktylami – składniki 2-3 szklanki wody 1 kubek truskawek (ok. 150 g) 15 daktyli sok z 2 cytryn Truskawkowa lemoniada z daktylami – wykonanie Usuń listki truskawek i pestki z daktyli. Dokładnie zblenduj wszystkie składniki. Truskawkową lemoniadę z daktylami najłatwiej jest przygotować w blenderze kielichowym. Jeśli, tak jak ja, dysponujesz tylko ręcznym, zblenduj razem truskawki i daktyle. Następnie dodaj wodę i sok cytrynowy i wymieszaj. Serwuj schłodzoną. Można przyozdobić plasterkami cytryny i truskawek, a także listkami świeżej mięty

Muzułmanie LGBT+

homoseksualizm islam

Temat osób nieheteronormatywnych wyznających islam to tabu. Niby wiemy, że są – przecież muszą być. Jednak są znacznie mniej widoczne, niż zazwyczaj. Wiedziałam, że chcę, aby na blogu pojawił się tekst na temat muzułmanów LGBT+ i długo myślałam nad jego formą. Zamierzałam cytować muzułmańskich uczonych i ekspertów w dziedzinie seksuologii, jednak ostatecznie uznałam, że najbardziej fair będzie oddać głos samym zainteresowanym. W końcu to o nich właśnie chodzi. Jak to jest być osobą homoseksualną i równocześnie wyznawać islam? Jak się czują geje i lesbijki będący muzułmanami? Osoby homoseksualne, panseksualne, biseksualne – po prostu osoby LGBT+, które zdecydowały się zmienić wyznanie na islam opowiadają tutaj swoje historie. Znajdziecie tutaj zbiór opowieści nieheteronormatywnych muzułmanów i muzułmanek, którzy zdecydowali się podzielić swoimi przemyśleniami. Zadałam im kilka pytań pomocniczych, które zamieszczam poniżej, ale przede wszystkim poprosiłam o opowiedzenie swojej historii. Najbardziej zależało mi jednak na poznaniu i pokazaniu ich od ludzkiej strony. Tak, aby inni muzułmanie zobaczyli w nich zwyczajnych braci i siostry, a społeczność LGBT+ nie zapominała, że są wśród nich także wyznawcy i wyznawczynie innych religii, którzy potrzebują wsparcia i akceptacji. Nie jest łatwo być muzułmanką, to wiem na pewno. Jeszcze trudniej musi być osobom, które należą do dwóch mniejszości. Poznajcie historie sześciu osób, Polek i Polaków, wyznających islam i należących do społeczności LGBT+. Zmaganie się z homofobią jest moim dżihadem A., muzułmanka, lesbijka, studentka. Kocha koty, kawę i swoją dziewczynę. Marzy o napisaniu doktoratu i zamieszkaniu w Londynie z dwóją dzieci i milionem kotów. Pierwszy raz zaczęłam myśleć o tym, że podobają mi się dziewczyny na początku gimnazjum. W liceum chodziłam z chłopakami, bo czułam, że to jest ode mnie wymagane, że muszę to robić, żeby utrzymać pozycję społeczną, żeby pokazać, że jestem taka jak inni. Zawsze jednak czułam, że jest to wymuszone, że nie czuję się komfortowo w takich relacjach, że sama siebie okłamuję. Na początku klasy maturalnej, czyli dwa lata temu zaczęłam identyfikować się jako lesbijka. W styczniu 2019 zaczęłam bardzo interesować się islamem. Latem 2019 rozpoczęłam mój pierwszy lesbijski związek, a niedługo potem zostałam muzułmanką.  Na początku nie byłam pewna, czy moja dziewczyna to zaakceptuje, ale jest niesamowicie wspierająca. Praktycznie nie pije i przestała jeść wieprzowinę, żebym nie czuła się niekomfortowo. Podczas Ramadanu wstawała w nocy, żeby przygotowywać dla mnie jedzenie, zanim zacznie się post.  Jak widzisz siebie jako osobę niehetronormatywną w kontekście tego, w jaki sposób postrzega to islam? Czy w jakiś sposób wpływa to na Twoje poczucie przynależności do religii? Na samym początku w ogóle nie postrzegałam siebie jako “muzułmańskiej lesbijki”. Nie łączyłam tych dwóch części mojej tożsamości. Byłam lesbijką i byłam muzułmanką. Zaczęłam to łączyć, kiedy uświadomiłam sobie, że wielu muzułmanów postrzega nieheteronormatywność i religię jako coś, co nawzajem się wyklucza. Widziałam wiele osób w Internecie mówiących: “ja nie mam nic przeciwko osobom LGBT+, ale nie możesz być jednocześnie LGBT+ i muzułmaninem”. To było dla mnie absurdalne, bo przecież nie ma nigdzie napisane, że nie możesz. Orientacja seksualna to coś, z czym się rodzimy, mamy nagle przestać być LGBT+, jeśli jesteśmy muzułmanami? Albo odrzucić islam? Bez sensu, zwłaszcza że w Koranie nie ma nic o tym, że musisz być hetero, żeby nazywać się muzułmaninem, w pięciu filarach islamu też o tym nie ma mowy.  Nie uważam, że podejście islamu jest homofobiczne, nie uważam, że Allah jest homofobiczny. Wiem, że uczeni wyciągają z Koranu historię Lota, żeby wykluczać osoby homoseksualne jako grzeszników, ale ja tej historii w ogóle nie interpretuję w homofobiczny sposób. W końcu mieszkańcy Sodomy chcieli skrzywdzić posłańców Boga i dokonać przestępstwa seksualnego. Dlaczego wszyscy na tej podstawie twierdzą, że chodziło o homoseksualizm, a nie o to, że mieszkańcy Sodomy pogwałcili święte prawo gościnności i chcieli zgwałcić Aniołów? Co, jeśli to właśnie o tym jest historia Lota? Dla mnie, po pierwsze mówienie że “ta część Koranu jest o tym i o tym”, takie podejście, że wiemy na pewno, co Allah uważa, jest pełne buty i egocentryczne. Tylko Allah wie, o co dokładnie mu chodziło. Ponadto dominujące interpretacje nie tylko Koranu, ale i innych świętych tekstów są tworzone w jakimś określonym kontekście i są tworzone przez ludzi, a ludzie nie potrafią być obiektywni. Wierzę, że Allah jest pełen dobra i miłości, ale ludzie nie są. Natomiast moją rolą nie jest zadowalać ludzi, dopasowywać się do nich. Przez długi czas, to co mówią inni muzułmanie, było dla mnie priorytetem i czułam, że w islamie nie ma dla mnie miejsca przez moją seksualność. Na szczęście udało mi się zmienić podejście. Uważam, że nic nie dzieje się bez przyczyny i to, że jestem homoseksualna jest częścią boskiego planu. Nie uważam natomiast, jak niektórzy muzułmanie LGBT+, że to mój dżihad. Uważam, że moim dżihadem jest codzienne zmaganie się z homofobią i uczenie się kochać siebie pomimo tego, że tyle ludzi uważa, że jestem złą osobą.  Czy masz znajomych muzułmanów, którzy wiedzą, że jesteś osobą LGBT+? Jeśli tak, jakie ich reakcje najbardziej zapadły Ci w pamięć? Nie znam wielu muzułmanów poza Internetem. Poza tymi, których spotykam w meczecie i wymieniamy jakieś zwykłe uprzejmości, nie znam nikogo. Moi internetowi znajomi przyjmują informację o mojej orientacji bardzo pozytywnie, zresztą nigdy za bardzo nie musiałam robić wielkiego “coming outu”. Jestem dość otwarta, jeśli chodzi o moją religię i seksualność, wrzucam na swój profil zdjęcia z moją partnerką, piszę o naszym związku. Dwie moje znajome muzułmanki są biseksualne. Ponadto, obserwuję wiele muzułmanów LGBT+ w social mediach, mam wśród mutualsów na przykład transpłciowego geja, kilka osób panseksualnych, niedawno widziałam viralowego tweeta dwóch lesbijek, z których jedna była muzułmanką.  W jaki sposób osoby ze środowiska LGBT+ reagują na fakt, że wyznajesz islam? Nigdy za bardzo nie rozmawiałam z moimi znajomymi LGBT+ na temat mojej religii, ale wszyscy przyjęli moją konwersję bardzo pozytywnie. Natomiast, kiedy jestem w miejscach dla osób LGBT+ i mam na sobie hijab często wyczuwam, że ludzie na mnie patrzą, niektórzy wydają się bardzo zdziwieni. Nie mam wrażenia, że atmosfera jakoś tężeje, raczej, że ludzie po prostu nie wiedzą jak się zachowywać. Co wydaje mi się istotne, to to, że tak jak wielu muzułmanów jest homofobami, tak wiele osób LGBT+ jest islamofobami. Tak

Jakie są rodzaje hidżabów i gdzie je kupuję?

Pamiętam, gdy pierwszy raz chciałam kupić hidżab. Nie byłam wtedy jeszcze muzułmanką, chociaż wiedziałam, że to kwestia czasu. Akurat spędzałam wakacje w Dubaju i zachwycały mnie kobiety w misternie upiętych chustach na głowie. Hidżab zwyczajnie mi się podobał i również chciałam go założyć, traktując jako atrakcyjny wizualnie dodatek. Moje pierwsze doświadczenia z kupnem hidżabu Nie miałam pojęcia, jak zabrać się do zakupu hidżabu, nie wiedziałam czego szukać, jak powinien wyglądać. Wyobrażałam sobie, że kupię gotowy, upięty, zw wszystkimi ozdobnymi fałdkami. Byłam na souku, w centrach handlowych i niedużych sklepach, ale nic nie przypominało w wyglądzie obrazu, który miałam w głowie. Wreszcie trafiłam do niedużego centrum handlowego, które sprawiało wrażenie skierowanego do tubylców. Z witryn spoglądały na mnie manekiny ubrane w tradycyjne męskie thobe i damskie abaje. Koniecznie chciałam kolorowy hidżab, jednak na Półwyspie Arabskim kobiety noszą przede wszystkim czerń. Trafiłam w końcu do niedużego butiku, gdzie za ladą poukładane były kolorowe chusty, jednak nigdzie nie widziałam sprzedawczyni. Kątem oka zauważyłam ruch w dalszej części sklepu i gdy skierowałam się w tamtą stronę, uświadomiłam sobie, że sprzedawczyni właśnie się modli. Spłoszona, nie miałam pojęcia jak się zachować i czym prędzej wyszłam, żeby nie przeszkadzać. Dziś wiem, że spokojnie mogłam zaczekać, wtedy jednak długo mi zajęło, żeby zdobyć się na odwagę i wrócić. Sprzedawczynią okazała się przesympatyczna Emiratka, która usadziła mnie przed lustrem i pokazała, jak zakładać chustę. Wybrałam przepiękny, miętowy szalik z obwódką z maleńkich, zielonych kryształków. To był jeden z najdroższych hidżabów, jakie kiedykolwiek kupiłam, ale też jeden z najpiękniejszych i ma dla mnie wyjątkową wartość sentymentalną. Dlaczego muzułmanki noszą hidżab? Jeżeli chcesz się dowiedzieć więcej na temat tego, dlaczego wyznawczynie islamu decydują się zakrywać włosy, koniecznie przeczytaj ten artykuł Rodzaje muzułmańśkich nakryć głowy i gdzie kupić hidżab? Często, gdy trafiam na artykuły opisujące muzułmańskie nakrycia głowy, spotykam się z nader dziwnym i szczegółowym podziałem, który w praktyce nie jest stosowany. Osoby, które temat znają jedynie od strony teoretycznej, wyróżniają takie nakrycia jak szalia, czy al-amira. Nie jest to jednak nic innego, niż sposób wiązania lub rodzaj hidżabu, jaki możemy spotkać w sklepach. Czy hidżab musi być czarny? Islam nie narzuca kolorów strojów, jakie powinny nosić kobiety i wynika to jedynie z uwarunkowań kulturowych i indywidualnych preferencji. Najczęściej widywane przez nas w mediach czarne abaje, nikaby i hidżaby, to domena krajów Półwyspu Arabskiego, Egiptu, czy Iranu. Jest jednak wiele miejsc, w których dominują jaskrawe kolory i to czerń wyróżnia się na ich tle. W Indonezji, największym na świecie kraju muzułmańskim, wiele kobiet nosi kolorowe hidżaby, a także nikaby. W sporej części Afryki, tradycyjne stroje tamtejszych kobiet wykonane są z lekkich, zwiewnych materiałów, w najróżniejsze wzory i o intensywnych kolorach. Jeżeli planujesz kupić hidżab, bo np. wybierasz się do kraju muzułmańskiego, możesz spokojnie skorzystać z cienkich chust i apaszek, które już masz w domu, albo kupić jakikolwiek hidżab w kolorze, który Ci się podoba. Rodzaje hidżabów – Al Amira Al Amira, którą widzicie na zdjęciu, to po prostu jedno lub dwuczęściowy, gotowy do założenia hidżab, którego w żaden sposób nie trzeba dodatkowo upinać. Świetne rozwiązanie dla osób, które planują wakacje w krajach muzułmańskich połączone ze zwiedzaniem meczetu. Al Amirę można łatwo założyć i zdjąć, a elastyczny materiał, z którego jest wykonana, pozwala uniknąć zagnieceń. Czasami bywa też wykorzystywana jako podkładka pod chusty, które są następnie na niej upinane. Hidżab Al Amira kupimy na każdym souku w muzułmańskich krajach, a także w sklepach internetowych, a nawet na Allegro. Rodzaje hidżabów – Instant hijab Mój ulubiony rodzaj hidżabu, zwany też pinless hijab, bo tak samo, jak Al Amira nie wymaga upinania szpilkami. Różnica jest jednak taka, że hidżaby w wersji instant występują w najróżniejszych wzorach, kolorach i wykonane są z różnych materiałów. Tego typu hidżaby są gotowe do założenia i mają zaszyte fałdki i ozdobne upięcia. Hidżaby w wersji instant sprzedawane są tylko przez niektóre sklepy internetowe. Mój ulubiony to malezyjski Bokitta Rodzaje hidżabów – Hoojab, czyli kapturo-hidżab W muzułmańskim świecie również istnieją trendy, które przemijają, a także projektantki, które wychodzą z nowymi, innowacyjnymi projektami. Możemy kupić hidżab za parę złotych, a także unikalne sztuki z luksusowych kolekcji. Do takich innowacyjnych projektów zalicza się hoojab, którego nazwa pochodzi od połączenia słów hood (ang. kaptur) i hijab. To specyficzny design, który nie każdemu przypadnie do gustu – przypomina kaptur z doszytymi po bokach kawałkami szalika. Miałam i oddałam koleżance, bo to nie mój styl, jednak świetnie sprawdzi się dla osób, które lubią luźne nakrycia głowy. Więcej, na temat tego, czym jest hoojab, przeczytasz tutaj. To unikalny projekt Pearl Daisy i można go kupić jedynie na ich stronie. Rodzaje hidżabu – Ana Bedouin, czyli bandana i chusta Ana bedouin to autorski projekt mojego ulubionego (bo oferującego fantastyczną jakość w świetnych cenach i dbającego o etykę) sklepu Awra. Inspirowany pielgrzymką do Mekki hidżab, to połączenie chusty i bandany, które dają oryginalny efekt i można wykorzystać je osobno, przez co świetnie sprawdzą się także w przypadku nie-muzułmanek. Hidżb Ana bedouin można kupić na stronie internetowej brytyjskiego sklepu Awra. Więcej na temat tego unikalnego projektu można przeczytać tutaj. Rodzaje hidżabów – dżersej i elastan Tutaj wchodzimy już w rodzaje materiałów, z jakich wykonane są hidżaby. Do jednych z najwygodniejszych należą te w całości wykonane z dżerseju lub z domieszką elastanu. Są elastyczne, wygodnie, łatwo się je upina i nie zsuwają się z włosów, przez co nie ma konieczności zakładania podkładki w postaci underscarfu. Świetnej jakości hidżaby z dżerseju dostaniemy w sklepach Haute Hijab oraz Awra. Moje ulubione hidżaby z domieszką elastanu to kolekcje Comfort oraz Reverse w Awra, a także marszczony dżersej z Silqrose. Rodzaje hidżabów – najpopularniejszy, czyli z szyfonu Szyfonowe hidżaby to te, które najczęściej możemy zobaczyć na targach w krajach muzułmańskich. Są lekkie, nieco prześwitujące i – zależnie od jakości materiału – mogą być bardzo przewiewne. Hidżaby wykonane z szyfonu występują w wielu kolorach i wzorach, a także świetnie sprawdzą się na niemal każdą okazję. Warto zwrócić uwagę na jakość materiału, bo te tańsze, od których roi się na soukach, nie należą do najlepszych. Szyfonowe hidżaby dostaniemy w niemal każdym sklepie z modą muzułmańską.

Co zobaczyć w Szwajcarii? Zermatt i widok na Matterhorn

Matterhorn to chyba najsłynniejszy ze szwajcarskich szczytów, bo znany nam wszystkim z opakowania czekolady Toblerone. W jego okolicy, wśród alpejskich szczytów położona jest miejscowość Zermatt. To popularny zarówno wśród Szwajcarów, jak i przyjezdnych, kurort narciarski. Ma on jednak wiele do zaoferowania nawet wtedy, gdy nie planujemy szusować na stoku. Zermatt na skróty Jak dojechać do Zermatt? Najwyższa kolejka linowa na świecie Atrakcje na szczycie Klein Matterhorn Restauracja wśród alpejskich szczytów Gornergrat, czyli lodowiec i stacja kolejowa na ponad 3 tys. metrów Hiking w Zermatt Gdzie znajduje się Zermatt i dlaczego jest taki wyjątkowy? Położone wśród górskich szczytów Zermatt gwarantuje zapierające dech w piersiach widoki. To miejsce, w którym możemy rozkoszować się szwajcarskim fondue, podziwiając słońce zachodzące za ośnieżonymi szczytami, wybrać się na niezapomniany hiking, spróbować swoich sił na stoku narciarskim, a także wjechać pociągiem na ponad 3 tys. m.n.p.m, czy skorzystać z przejażdżki najwyżej położoną kolejką linową. Wszystko to w wyjątkowej atmosferze małego, chociaż typowo turystycznego miasteczka, które pozwala całkowicie oderwać się od rzeczywistości. Jak dojechać do Zermatt? Jedną z rzeczy, które czynią Zermatt miejscem wyjątkowym i wartym zobaczenia jest fakt, iż całkowicie zabroniony jest tam ruch samochodowy. Po miasteczku jeżdżą jedynie elektryczne taksówki kursujące przede wszystkim pomiędzy stacją kolejową i hotelami oraz policja, a także samochody ze specjalnie wydanymi pozwoleniami. Wybierając się do Zermatt samochodem, nie jesteśmy w stanie dojechać bezpośrednio do naszego miejsca docelowego. Konieczne będzie zaparkowanie auta w Täsch, gdzie znajduje się specjalnie do tego przeznaczony parking. Szczegółowe informacje dostępne są tutaj. Z Täsch do Zermatt możemy dostać się pociągiem, który kursuje co 20 minut. Stacja zlokalizowana jest bezpośrednio obok parkingu. Bilety można kupić na miejscu lub online. Możliwe jest także zarezerwowanie transportu samochodowego lub skorzystanie z lokalnych taksówek. Wszelkie informacje na ten temat dostępne są tutaj. Najwyższa kolejka linowa na świecie właśnie w Zermatt Alpy to góry, w których wcale nie trzeba być wysportowaną osobą ani amatorem wspinaczek, by zdobywać szczyty. We Francji, korzystając z kolejki linowej w Chamonix, możemy wjechać na Aiguille du Midi, z kolei w Szwajcarii zlokalizowana jest najwyższa na świecie kolejka linowa Matterhorn Glacier Ride. Wjazd na położoną najwyżej w Europie stację kolejki linowej na Klein Matterhorn przebiega w kilku etapach, a których każdy jest bardziej malowniczy i pozwala z bliska podziwiać szczyt Matterhorn, a także pozwala dostrzec Schwarzsee. Przejazd zajmuje około 40 minut. Bilety można kupić na stacjach, w informacji turystycznej zlokalizowanej przy dworcu w Zermatt, a także online. Cena biletu dla osoby dorosłej to ok. 90 franków szwajcarskich. Atrakcje na szczycie Klein Matterhorn w Zermatt Gdy dotrzemy a szczyt Klein Matterhorn, mamy możliwość skorzystania z kilku atrakcji. Najbardziej oczywistą jest platforma widokowa z panoramicznym widokiem, z której możemy podziwiać zarówno dolinę, w której położony jest Zermatt, jak i okoliczne 38 alpejskich szczytów, a także lodowce. W bezchmurne dni można usiąść na ławeczce i rozkoszować się rześkim powietrzem. Jedną z godnych uwagi atrakcji, szczególnie dla osób podróżujących z dziećmi, jest Glacier Palace, czyli jaskinia lodowa na szczycie. W środku znajdują się lodowe rzeźby, liczne przejścia i pomieszczenia, w których możemy podziwiać mroźną sztukę. W Glacier Palace znajduje się także tunel z lodową ślizgawką. Wybierając się do jaskini, zdecydowanie należy zadbać o ciepłe ubranie – w środku jest znacznie bardziej mroźnie, niż na zewnątrz. Osoby zainteresowane wspinaczkami górskimi, a także lokalną florą i fauną, będą się znakomicie bawić w sali kinowej, w której wyświetlane są filmy dotyczące okolicy, w której się znajdujemy. Świetne miejsce na chwilę odpoczynku, szczególnie, jeśli zacznie nam doskwierać choroba wysokościowa. Wszystkie atrakcje są zapewnione w ramach biletu na Matterhorn Glacier Ride. Obiad wśród alpejskich szczytów w Zermatt Zarówno na szczycie Klein Matterhorn, jak i na pośredniej stacji, znajdują się restauracje, w których stołują się przede wszystkim osoby szusujące na stokach. Warto jednak zaplanować dodatkowy czas, by na spokojnie zjeść posiłek z jedynym w swoim rodzaju widokiem. Menu jest proste i oferuje przede wszystkim szwajcarskie specjały. Ceny są przeciętne (ok 50 CHF za dwie osoby), jednak warto, bo to nie o posiłek chodzi, a o roztaczającą się alpejską panoramę. Zobacz zachód słońca na wysokości 3089 m.n.p.m. Z centrum Zermatt odjeżdża pociąg w kierunku Gornergrat. To najwyżej kursujący pociąg w Europie, który zabierze Cię wprost w okolice lodowca i hotelu z wyjątkowym widokiem. Przejażdżka do stacji końcowej zajmuje nieco ponad pół godziny, a widok na 10-kilometrowej trasie zapiera dech w piersiach. Do Gornergrat warto wybrać się późnym popołudniem, aby móc podziwiać Matterhorn skąpany w promieniach zachodzącego słońca. Szczegółowe informacje dostępne są tutaj. Bilety do kupienia bezpośrednio na stacji w automatach lub kasie, a także online. Koszt podróży Zermatt – Gornergrat – Zermatt to 40 franków. Wybierz się na hiking w Zermatt Okolice Zermatt obfitują w wiele świetnie przygotowanych tras o różnym poziomie trudności. Znaleźć można zarówno takie, które sprawdzą się dla rodzin z dziećmi, jak i dla osób zaawansowanych. Przed wybraniem się w góry warto udać się do informacji turystycznej, gdzie uzyskamy aktualne informacje o utrudnieniach i otwartych trasach. Kliknij tutaj, aby zobaczyć poradnik dotyczący chodzenia po górach w Szwajcarii.Zapoznaj się także z trasami hikingowymi w Zermatt dla każdego Mapy dostępne są na stacjach, w informacji turystycznej, a także online. Warto zainstalować także aplikację Matterhorn, która pozwala na bieżące monitorowanie sytuacji poprzez kamerki internetowe, a także zapewnia dostęp do informacji dotyczących kolejek linowych i wyciągów.

Najprostszy przepis na chlebek bananowy

Chlebek pananowy przepis

Mimo że nazywa się “chlebkiem”, chlebek bananowy to tak naprawdę ciasto. Wilgotne, sycące i przyjemnie słodkie, bo słodycz dają tutaj przede wszystkim owoce. Często zdarza mi się spakować go do plecaka i zabrać w drogę, by w pociągu zjeść coś domowego. Przepisów i wariacji na temat chlebka bananowego jest wiele – można dodawać żurawinę, cynamon, a nawet… przyprawę do piernika. Może być tradycyjnie, tak jak przygotowuje się go w Stanach Zjednoczonych, a można puścić wodze fantazji i wkomponować ulubione składniki. Mnie najbardziej smakuje z orzechami włoskimi i właśnie takim przepisem się w Wami podzielę. Jeśli jednak orzechy to nie Wasza bajka, można spokojnie je pominąć. Lubisz ciasta pełne owoców? Może skusisz się na odwrócone ciasto ananasowe? Chlebek bananowy – składniki 3 mocno dojrzałe banany (rozgniecione) 75 g masła (roztopionego) 3/4 szklanki cukru 1 jajko 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (można zastąpić aromatem lub cukrem waniliowym) 1,5 szklanki mąki pszennej 1 łyżeczka sody oczyszczonej (można zastąpić proszkiem do pieczenia) szczypta soli Garść posiekanych orzechów włoskich (można pominąć) Chlebek bananowy – wykonanie Rozgrzewamy piekarnik do 160 stopni W misce mieszamy rozgniecione banany, roztopione masło, cukier, jajko, ekstrakt waniliowy i orzechy Mąkę mieszamy z solą i sodą, a następnie przesiewamy do miski Całość mieszamy do połączenia Przekładamy ciasto do nasmarowanej masłem i oprószonej mąką keksówki (używam silikonowej i papier jest niepotrzebny) Pieczemy przez około godzinę, do suchego patyczka Pozostawiamy do przestudzenia w formie (ciepłe ciasto może pęknąć, próbowałam) Przestudzony chlebek bananowy można podzielić na mniejsze porcje i mrozić. Smacznego!

© polkanapustyni.pl