Historia Sahary Zachodniej
Reportaże,  Sahara Zachodnia

Historia Sahary Zachodniej

Historia Sahary Zachodniej to temat mi niezwykle bliski. Okupowany kraj, w którym mieszkałam przez niemal 2 lata, które na zawsze mnie odmieniły.

Jest jednak jeszcze jedna kwestia – historia Sahary Zachodniej niezmiennie przypomina mi naszą własną. Okupacja, wojna, prześladowania. Dla nas to przeszłość, a dla Saharyjczyków jest to rzeczywistością. Historia Sahary Zachodniej to nie tylko wydarzenia, o których opowiadam poniżej, ale także historie ludzi, którzy każdego dnia przeżywają piekło.

Nie sposób w jednym wpisie na bloga oddać istotę zawiłych relacji politycznych i złożoność kontekstu historycznego, nie będę nawet próbowała. Poniżej opowiem Wam, dość pobieżnie, o historii Sahary Zachodniej. Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej, gorąco zachęcam do przeczytania wywiadu z profesorem Adamem Kosidło. Warto także sięgnąć po reportaż Bartka Sabeli “Wszystkie ziarna piasku”.

Jeżeli wolicie oglądać, poniżej znajdziecie odnośnik do reportaży i dokumentów na temat historii Sahary Zachodniej oraz panującej tam obecnie sytuacji.

Kolonializm, czyli początki historii Sahary Zachodniej

Jakkolwiek historia Sahary Zachodniej sięga znacznie dalej, z perspektywy dzisiejszych czasów istotne są dla nas wydarzenia XX wieku.

Na przełomie 1884 i 1885 roku, podczas Konferencji Berlińskiej dokonano podziału terytorium Afryki pomiędzy europejskie mocarstwa. Największe obszary przypadły Francji i Wielkiej Brytanii, a najmniejsze Hiszpanii. To właśnie Hiszpania jest w tym kontekście kluczowa, gdyż zajęła niewielki, pustynny obszar, otoczony posiadłościami francuskimi.

Dla Hiszpanów terytorium Sahary Zachodniej miało znaczenie strategiczne, gdyż pomagało chronić interesy Wysp Kanaryjskich. Przez długi czas nikt nie przywiązywał większej uwagi do tego słabo zaludnionego obszaru, pozbawionego jakichkolwiek zasobów naturalnych. Jak pokazuje historia Sahary Zachodniej, taka sytuacja utrzymywała się do połowy XX wieku, kiedy to odkryto ogromne złoża fosforytów.1 Dość późno, bo na krótko przed dekolonizacją Afryki, Hiszpania odkryła, w jakie bogactwa obfituje niedoceniane do tej pory terytorium.

W 1960 roku ONZ wydała Deklarację w Sprawie Przyznania Niepodległości Krajom i Narodom Kolonialnym. Poszczególne państwa afrykańskie stopniowo zaczęły wyzwalać się z okowów kolonializmu. W 1956 roku Maroko, w 1960 Mauretania, a w 1962 Algieria uzyskały niepodległość. Tym samym jedynie Sahara Zachodnia, otoczona niezależnymi krajami, pozostawała pod protektoratem hiszpańskim.

W 1963 roku ONZ włączyło Saharę na listę terytoriów niesamodzielnych. Był to pierwszy krok ku saharyjskiej niepodległości. Jak łatwo jednak sprawdzić, Sahara Zachodnia na tej liście figuruje nadal.

Historia Sahary Zachodniej – początek końca Sahary Hiszpańskiej

Nietrudno zgadnąć, że wobec odkrytych w połowie XX wieku złóż naturalnych na terenie Sahary Zachodniej, Hiszpanom wcale nie śpieszyło się do opuszczenia tego terytorium. Pomimo rezolucji ONZ z 1960 roku Hiszpania starała się opóźnić proces dekolonizacji, aby finansowo móc skorzystać jak najbardziej na saharyjskich złożach fosforytów.

W 1966 roku ONZ po raz pierwszy wezwała do przeprowadzenia referendum w Saharze Zachodniej. Referendum to miałoby pozwolić Saharyjczykom na podjęcie samodzielnej decyzji odnośnie losów swoich ziem i narodu.

Korzyści z eksploatacji ogromnych złóż fosforytów były dla rządu Generała Franco zbyt duże, by tak łatwo dać za wygraną. Tym samym Hiszpanie postanowili udowodnić światu, że Saharyjczycy wcale nie chcą być dekolonizowani. Wszelkie ich zabiegi spotykały się jednak z oporem miejscowej ludności, której pragnieniem była niepodległość. Kulminacją była tak zwana Zemla Intifada, czyli demonstracja w dzielnicy Zemla, podczas której zabitych zostało co najmniej 11 Saharyjczyków. Muhammad Bassiri, przywódca niepodległościowego ruchu Harakat Tahrir Sakija al-Hamra wa Wadi az-Zahab, został aresztowany. Niewiele wiadomo na temat jego losów – najprawdopodobniej był torturowany,2 a Hiszpańska Legia Cudzoziemska dokonała jego egzekucji na pustynnych wydmach.

Historia Sahary Zachodniej – utworzenie frontu POLISARIO

Rewolucjoniści, partyzanci, terroryści, nadzieja, reprezentacja narodu. Polisario było już określane na wszelkie możliwe sposoby.

Krwawo rozgromiona, pokojowa manifestacja Saharyjczyków doprowadziła do zaostrzenia się nastrojów niepodległościowych. Front Wyzwolenia Saguia el Hamra i Rio de Oro, w skrócie Frente POLISARIO powstał w maju 1973 roku, jako wyraz sprzeciwu wobec hiszpańskiej kolonizacji.

Partyzanci Polisario, wspierani przez Libię i Algierię,3 dysponowali niewielkimi zasobami broni. Walczyli jednak o coś znacznie więcej niż ziemia i jej bogactwa naturalne. Walczyli o wolność, godność, niepodległość – walczyli o siebie, o własny naród. To przede wszystkim oni, swoimi czynami, kształtowali historię Sahary Zachodniej.

W muzeum w Rabuni w pierwszej sali, obok malowidła przedstawiającego przywódców, stoi szklana gablota. W środku znajduje się protokół sporządzony po pierwszej bitwie Frontu POLISARIO stoczonej 20 maja 1973 roku. Stan przed bitwą: 17 ludzi, 10 strzelb, 2 lornetki, 4 wielbłądy, 2 siodła. Atak na posterunek w oazie El Janga, obsadzony zresztą przez Saharyjczyków służących w hiszpańskich oddziałach, zakończył się sukcesem. Nie padł ani jeden strzał, nikt nie został ranny. Według raportu zdobyto: 5 strzelb, 240 nabojów, 5 wielbłądów i 5 jeńców.4

Determinacja Polisario była ogromna. W niespełna rok przysporzyli Hiszpanom tak wiele kłopotów, organizując liczne akcje sabotażowe, że utrzymywanie kolonii przestało być opłacalne.21 sierpnia 1974 roku Hiszpania zaproponowała przeprowadzenie referendum odnośnie statusu Sahary. Wtedy także dokonany został pierwszy spis ludności Sahary Zachodniej. Referendum miało się odbyć w pierwszym półroczu 1975 roku.6

Polisario cieszyło się tak dużym poparciem wśród Saharyjczyków, że w raporcie misji ONZ z 1975 roku przeczytamy:

Zgromadzenie Ogólne ONZ powinno podjąć kroki, aby umożliwić tym grupom ludności decydowanie o własnej przyszłości w pełnej wolności, w atmosferze pokoju i bezpieczeństwa.7

Obecnie Polisario, jako organizacja polityczna, jest uznawane przez ONZ za reprezentację ludności Sahary Zachodniej.

Koncepcja Wielkiego Maroka

Tematem, który w historii Sahary Zachodniej budzi najwięcej kontrowersji, jest “Wielkie Maroko”. Nacjonalistyczna teoria utkana przez marokańskich polityków, w myśl której ziemie im należne obejmują część Algierii, Mali, Mauretanii i właśnie Saharę Zachodnią.

Historia Sahary Zachodniej

Podpierając się historią, Maroko wysunęło roszczenia do hiszpańskiej kolonii. Równolegle, po odzyskaniu niepodległości w 1960 roku, pretensje do Sahary zaczęła zgłaszać także Mauretania, wraz ze swoją wizją “Wielkiej Mauretanii“. Dwie ścierające się koncepcje, które nie były w stanie współistnieć. Warto mieć także na uwadze fakt, że aż przez 9 lat Maroko nie uznawało Mauretanii jako niepodległego państwa.8

W 1963 roku, próbując wdrożyć w życie koncepcję “Wielkiego Maroka”, a także zachęcone nowo odkrytymi złożami ropy, żelaza, gazu i manganu,9 Maroko najechało Algierię. Zapoczątkowało to konflikt zwany Piaskową wojną. Tych kilka tygodni walk, które okazały się klęską dla Maroka, położyło się cieniem na relacjach między obydwoma państwami i leży u podnóża ich wzajemnej wrogości, która widoczna jest do dziś. Od 1994 roku granica pomiędzy Algierią i Marokiem pozostaje zamknięta, jako jedna z niewielu na całym świecie.

Prawo międzynarodowe, czyli opinia Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości

Pomimo zgrzytów pomiędzy obydwoma państwami, połączenie sił przez Maroko i Mauretanię dawało większe szanse na wygraną w kwestii saharyjskiej. Zaplanowane na 1975 rok referendum niepodległościowe w Saharze nie odbyło się. Na przeszkodzie stanęły zgłoszone przez Maroko i Mauretanię roszczenia do tych ziem, uzasadniane rzekomymi powiązaniami pomiędzy nimi oraz mieszkańcami Sahary. O rozstrzygnięcie tej kwestii poproszony został Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości.10

13 grudnia 1974 roku ONZ wydała rezolucję numer 3292 w której zwrócono się do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości o udzielenie odpowiedzi na poniższe pytania.

  1. Czy w momencie kolonizacji przez Hiszpanię, Sahara Zachodnia (Rio de Oro and Sakia El Hamra) była ziemią niczyją (terra nullius)? Jeżeli odpowiedź na pierwsze pytanie byłaby negatywna:
  2.  Jakie istniały więzi prawne pomiędzy tym terytorium, a Królestwem Maroka i Mauretanią?

W maju 1975 roku ONZ wysłała na tereny saharyjskie misję, której zadaniem było asystowanie przy dekolonizacji Sahary Hiszpańskiej. Miała ona zbadać sytuację polityczną w związku z toczącą się przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości sprawą.

Opinia Trybunału była jednoznaczna:

W momencie kolonizacji Sahara Zachodnia była zamieszkana przez ludzi, którzy, jakkolwiek byli nomadami, byli społecznie i politycznie zorganizowani w plemiona i mieli wodzów kompetentnych do reprezentowania ich interesów.11

Stanowiło to tym samym odpowiedź negatywną,12 i jasno wskazywało, że to Sahrawi, a nie ktokolwiek inny, władali ziemiami Sahary Zachodniej przed kolonizacją hiszpańską.

Pełną opinię Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości (w języku angielskim) można przeczytać tutaj. Z kolei znakomite opracowanie tej opinii, autorstwa Jacoba Mundy z University of Exeter (również w języku angielskim) znajduje się tutaj.

Czy Sahara Zachodnia jest marokańska?

Na ten właśnie temat wypowiedzieć miał się Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości odpowiadając na drugie pytanie: “Jakie istniały więzi pomiędzy tym terytorium, a Królestwem Maroka i Mauretanią?”

Dla Trybunału kluczowe było tutaj sformułowanie “więzi prawne”. Zostały one zdefiniowane jako “więzi prawne, które mogłyby wpłynąć na politykę dotyczącą dekolonizacji Sahary Zachodniej”. Podkreślone zostało także, że nie można zaakceptować interpretacji, w myśl której “więzi prawne” miałyby ograniczać się jedynie do terytorium, bez odniesienia do zamieszkującej go ludności, ze względu na to, że powiązania prawne są ustanawiane w stosunku do ludzi.13

To na Maroku i Mauretanii ciążył obowiązek udowodnienia, że “więzi prawne” łączące je z Saharą Zachodnią są wystarczające, by odmówić Saharyjczykom prawa do samostanowienia.14

Marokańskie argumenty

Maroko użyło czterech głównych argumentów. Pierwszym było odwołanie się do posiadania powiązań od niepamiętnych czasów, sięgających podboju tych terytoriów przez Arabów, w VII wieku. Odpowiadając na ten argument, Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości stwierdził, że “odległy, nieregularny i często przejściowy charakter wielu tych wydarzeń sprawia, że materiał historyczny jest nieco niejednoznaczny jako dowód na panowanie nad tym terytorium”.15

Drugim stwierdzeniem, którym Marokańczycy podparli swoje roszczenia wobec Sahary Zachodniej była “geograficzna ciągłość” pomiędzy ich narodem a Saharą Zachodnią. Również ten argument został odrzucony przez Trybunał stwierdzeniem, że jedność Sahary Zachodniej z Marokiem pod względem geograficznym jest kwestią dyskusyjną, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że tereny te były zamieszkiwane przez ludność społecznie i politycznie zorganizowaną.16

Kolejne uzasadnienia przedstawione przez Maroko dotyczyły “wewnętrznych” i “zewnętrznych” przejawów suwerenności Maroka nad Saharą Zachodnią. Marokańska delegacja wyjaśniła strukturę państwa marokańskiego sprzed okresu kolonialnego, stwierdzając, że bez względu na to, czy poszczególne grupy społeczne znajdowały się pod bezpośrednią władzą sułtana, wszystkie grupy  uznawały jego “duchowy autorytet”. Państwo Marokańskie sprzed okresu kolonialnego miało obejmować nie tylko tereny znajdujące się pod formalną kontrolą sułtana, ale także te poza nią, gdzie duchowy autorytet sułtana był rzekomo najważniejszy. Jakkolwiek Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości dopuścił tę płynną koncepcję suwerenności, uznał równocześnie dowody Maroka za niewystarczające. Rzeczywiście, niektóre dowody historyczne sugerowały, że Maroko nie mogło sprawować zwierzchnictwa w pewnych częściach południowego Maroka, nie wspominając nawet o Saharze Zachodniej.17

Strona Marokańska starała się również wykazać, że Sahara Zachodnia zawsze związana była z Marokiem poprzez więzi etnologiczne, kulturowe i religijne, które zostały zerwane przez europejską kolonizację. Także w tym punkcie Trybunał wskazał, że brak jest dowodów efektywnego sprawowania władzy przez Maroko w Saharze Zachodniej.

Jednoznaczna decyzja Trybuału

Jak wskazuje prof. Adam Kosidło:

Zdarzało się, że dla świętego spokoju wodzowie niektórych plemion uznawali zwierzchność marokańskiego sułtana, ale bardziej jako władcę religijnego, a mniej jako politycznego.

Te słowa znajdują swoje potwierdzenie w opinii Międzynarodowego Trybunału sprawiedliwości, zgodnie z którą “istniały powiązania prawne pomiędzy niektórymi, ale tylko niektórymi, nomadyjskimi ludami tego terytorium”.18

Trybunał uznaje, że ani wewnętrzne, ani międzynarodowe dokumenty, na które powołało się Maroko, nie wskazują ani na istnienie w omawianym czasie powiązań zwierzchnictwa terytorialnego między Saharą Zachodnią a Państwem Marokańskim, ani też na międzynarodowe uznanie tych powiązań. Biorąc nawet pod uwagę szczególną strukturę Państwa Marokańskiego, nie wskazują one na to, jakoby Maroko sprawowało jakąkolwiek skuteczną i wyłączną aktywność państwową w Saharze Zachodniej.

Przetłumaczoną na język polski końcową opinię Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości można przeczytać tutaj.

Zielony Marsz

Mamy dowody na to, że ta ziemia należy do nas i że Sahara jest nasza, jeśli ktokolwiek spyta. Dlatego też, drogi ludu, mamy tylko jedno wyjście: musimy rozpocząć Zielony Marsz! Z północy na południe Maroka. Ze wschodu na zachód. Musimy, drogi ludu, stanąć jak jeden mąż, by odzyskać naszą Saharę, by zachować nasze więzy krwi19

Powyżej znajdują się słowa które, dwa dni po wydaniu opinii przez Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości, wypowiedział Hassan II, ówczesny król Maroka.

6 listopada to w Maroku święto narodowe. W historii Sahary Zachodniej jest to jednak czarny dzień. Tego dnia, w 1975 roku, rozpoczął się “Zielony Marsz”.

350 tysięcy Marokańczyków eskortowanych przez około 20 tysięcy żołnierzy wyruszyło w kierunku Sahary Zachodniej. Równocześnie Maroko poinformowało Hiszpanię, że wkroczy na teren kolonii, chyba że ta przystanie na negocjacje dotyczące przekazania władzy.20 W rzeczywistości wojska marokańskie już wcześniej przekroczyły granicę – ich pierwsze starcie z Polisario datowane jest na 31 października 1975 roku.21

Widziałem ich, jak szli – mówi Lhafed Yaya. – Piętnaście dni bez przerwy, dzień i noc, dzień i noc. Z flagami marokańskimi, francuskimi. Morze czerwonych marokańskich flag ciągnęło się po horyzont. (…) Każdy z Marokańczyków niósł też przed sobą Koran, by pokazać, że przychodzi w pokoju. Przecież muzułmanin nie może zabijać swoich braci, to niezgodne z naszą religią. Więc nieśli święte księgi jak jakieś usprawiedliwienie, alibi zagłuszające ich sumienie.22

Pochód 350 tysięcy Marokańczyków był w istocie pokojowy. 

(…)to byli zwykli biedni ludzie pozbierani z całego Maroka, w dużej mierze z dalekiej północy, na rozkaz króla. Król powiedział: „Idźcie i weźcie waszą ziemię”, no to poszli. Chyba wierzyli w to, co robią, cieszyli się, skakali, machali rękoma. (…) A ci, którzy nie wierzyli, też szli, no bo przecież nie mieli innego wyjścia, królowi się nie odmawia. Widziałem też, że są inni niż my. Widzieliśmy ich biedę i nadzieję w ich oczach, że idą zdobywać krainę mlekiem i miodem płynącą. Spotykaliśmy ich w sklepach, pytali nas, czy na Saharze jest dużo złota. Dolina przy Villi Cisneros nazywa się Rio de Oro. Powiedziano im więc, że Sahara jest pełna złota. I oni wierzyli w takie rzeczy. Trzysta tysięcy biedaków w łachmanach, niektórzy nie mieli nawet butów. Ludzie w Tantanie dawali im jedzenie, koce, bo większość z nich spała na ulicy.23

Zielony marsz był strategicznym majstersztykiem. Stanowił demonstrację siły, która miała zmusić Hiszpanię do wycofania się z pustynnych terenów i przekazanie władzy Maroku. 14 listopada 1975 roku rządy Maroka, Mauretanii i Hiszpanii wydały wspólne oświadczenie, w którym zawiadamiały świat o ustaleniach – zwanych później Paktem Madryckim – dotyczących wyniku negocjacji odnośnie kwestii Sahary Zachodniej.24

Zgodnie z tym oświadczeniem, Hiszpania zgodziła się na “tymczasowe” wspólne administrowanie terytorium Sahary wraz z Marokiem i Mauretanią. Odbyły się także konsultacje z djemma, czyli radą starszyzny plemion Sahrawi, którą Bartek Sabela w swoim reportażu określa jako “marionetkową”.25 Zgodnie z porozumieniem, Hiszpania miała się wycofać z Sahary do końca lutego 1976 roku. 26 Niezwykle interesujący jest fakt, że starszyzna plemiennych przywódców z djemma, zamiast przychylić się do układu z Madrytu, zagłosowała za rozwiązaniem rady.

Po podpisaniu Porozumień Madryckich, infiltracja terenu Sahary Zachodniej przez wojska Maroka i Mauretanii uległa intensyfikacji i w ciągu kilku tygodni główne miasta były otoczone.27

Więcej na temat zielonego marszu (w języku polskim) można przeczytać tutaj.

Powstanie Saharyjskiej Arabskiej Republiki Demokratycznej

Rdzenna ludność Sahary Zachodniej nie miała możliwości wypowiedzieć się na arenie międzynarodowej. Polisario nie zostało również dopuszczone do głosu podczas toczącej się przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości sprawy. Trybunał może brać pod uwagę jedynie dowody przedstawione przez państwa bądź organizacje międzynarodowe.28 Jednakże, do czasu zielonego marszu, Polisario zdobyło poparcie dyplomatyczne znaczącej liczby afrykańskich krajów, a przede wszystkim Algierii i Libii.29

27 lutego 1976 roku, dokładnie jeden dzień po zakończeniu hiszpańskiej administracji na terytorium Sahary, Polisario ogłosiło utworzenie Saharyjskiej Arabskiej Republiki Demokratycznej (ang. Saharan Arab Democratic Republic – w skrócie “SADR”).

W imieniu narodu Sahrawich, w zgodzie z jego wolą, flaga Saharyjskiej
Arabskiej Republiki Demokratycznej wzniesiona została nad ziemiami Saguia el Hamra i Rio de Oro. Narodziny nowego afrykańskiego państwa, z głębokimi korzeniami w historii naszego ludu, z cywilizacją, która obejmuje cały rejon Maghrebu, zostały tym samym proklamowane. Siła tego państwa pochodzi z wiary jego synów w prawo do życia w wolności, a jego główną bronią jest ich determinacja i wytrwałość w walce.30

Maroko odmówiło uznania prawomocności SADR i nie wyraziło zgody na żadne negocjacje.

Historia Sahary Zachodniej – wojna na pustyni

Na kilka dni po ogłoszeniu Paktu Madryckiego starcia pomiędzy marokańskimi wojskami i Polisario uległy nasileniu. Tysiące rdzennych mieszkańców saharyjskich ziem zmuszonych było opuścić miasta i wioski i uciekać w kierunku Algierii, która wyraziła zgodę na przyjęcie uchodźców.

Droga była trudna, bo wiodła przez pustynię, a ucieczka nie gwarantowała bezpieczeństwa. Zdarzało się, że tymczasowe obozy dla uciekających cywili organizowane na trasie ku Algierii były bombardowane, zrzucano na nie napalm i biały fosfor. Świadectwa naocznego świadka tych wydarzeń można wysłuchać w poniższym filmie.

Wojna pomiędzy Polisario, Maroko i Mauretanią trwała przez kilka lat. W 1979 roku, wyczerpana kolejnymi przegranymi walkami Mauretania, postanowiła wycofać się z saharyjskiego terytorium i zrzec się swoich roszczeń. Zgodnie z podpisanym z Polisario porozumieniem, Mauretania postanowiła “definitywnie porzucić niesprawiedliwą wojnę w Saharze Zachodniej.”W tym czasie Polisario kontrolowało ponad jedną trzecią terytorium Sahary Zachodniej.

Wsparcie zachodnich mocarstw dla Maroka

Stany Zjednoczone nie skupiały się na wojnie w Saharze Zachodniej tak bardzo, jak na innych konfliktach. Mimo to wraz z Francją odgrywały istotną rolę, zapewniając polityczne, ekonomiczne i militarne wsparcie Maroku, które do tej pory pozostaje ich strategicznym sojusznikiem. USA w tym czasie dostarczyło broń o wartości ponad 1 miliarda dolarów i zaoferowało dodatkowe programy wsparcia ekonomicznego i bezpieczeństwa, warte 1,3 miliarda dolarów.31

Zaskakujące jest to, że wyposażone w amerykańskie i francuskie czołgi, samoloty i rakiety, wojsko marokańskie przegrywało w starciach z zaledwie kilkoma tysiącami partyzantów z Saharyjskiej Ludowej Armii Wyzwolenia. Historia Sahary Zachodniej, tak jak nasza własna, pokazuje, że walka o niepodległość, o tożsamość, to walka z większymi szansami na zwycięstwo. Sahrawi walczyli o własne ziemie, robili to z przekonania, a to dodaje motywacji i odwagi. Sahrawi walczyli o wolność, a nie dla zysku.

Dzięki swoim sukcesom  SADR była uznawana przez coraz większą liczbę krajów z całego świata. W 1982 roku stała się krajem członkowskim Unii Afrykańskiej.

Najdłuższe pole minowe świata

Smutne jest to, że gdy Donald Trump zasugerował budowę muru na Saharze, nie zdawał sobie chyba sprawy z tego, że takowy istnieje już od kilku dekad.

Najdłuższym murem świata jest Wielki Mur Chiński. Drugim najdłuższym murem świata, jest wojskowa fortyfikacja na pustyni, której strzeże ponad sto tysięcy żołnierzy, rozlokowanych na licznych posterunkach. Pomiędzy nimi – około 7 milionów min przeciwpiechotnych.

Określany wdzięcznie jako “berm”, a przez Saharyjczyków nazywany “murem wstydu”. Lekarstwo na odnoszące coraz większe sukcesy Saharyjskie wojska. W swoim reportażu Bartek Sabela pisze, że jego “pomysłodawcą [był] ponoć sam Henry Kissinger“.32 Kissinger to znany amerykański dyplomata, laureat Pokojowej Nagrody Nobla, przyznanej za negocjacje w czasie konfliktu w Wietnamie. Przez obrońców praw człowieka oskarżany o zbrodnie wojenne.

Murów wybudowano w sumie sześć. Pierwszy, otaczający Laayoune i strategiczne kopalnie fosforytów, powstał w latach 1980-1982. Szósty mur, ostatecznie zagarniający niemal 2/3 terytorium Sahary, wybudowany został w 1987 roku. Berm skutecznie uniemożliwił saharyjskiej armii dalszą walkę. Obecnie mury wokół saharyjskich miast są w większości rozbrojone, pozostała jednak najdłuższa, ciągnąca się przez całą długość kraju, jego część.

Po wschodniej stronie muru, w okolicy algierskiego Tindouf, znajdują się obozy dla uchodźców, w których niemal połowa narodu saharyjskiego żyje od ponad 4 dekad.

“Mur obronny”, to nazwa, którą Marokańczycy przyjęli w okresie powstawania bermu.33 Amerykański prawnik Michael Ratner stanowczo odrzucił jednak takie twierdzenie, podkreślając, że berm nie stanowi obrony przed Polisario, a jest prostym przykładem “zagarnięcia cudzego terytorium”.

Sahara Zachodnia

W reportażu “Wszystkie ziarna piasku” możemy przeczytać:

Action On Armed Violence, organizacja zajmująca się rozminowywaniem Sahary Zachodniej, zidentyfikowała na Terytoriach Wyzwolonych sto pięćdziesiąt osiem rejonów zbombardowanych bombami kasetowymi oraz trzydzieści siedem pól minowych. Większość z nich znajduje się w rejonie Tifariti i położonego na zachód Meharrize. Ale do tej pory zabezpieczono jedynie niewielki procent zidentyfikowanych zagrożonych terenów. Mimo to znaleziono ponad dziesięć tysięcy subbomb kasetowych i dwa tysiące konwencjonalnych niewybuchów. Ofiarami marokańskich min zostało już ponad dwa i pół tysiąca osób. Szpital w Tifariti specjalizuje się w jednym rodzaju zabiegów.”34

Więcej informacji na ten temat można znaleźć w tym raporcie.

Historia Sahary Zachodniej – zawieszenie broni i misja ONZ

Po kilkunastu latach wojny obydwie strony znalazły się w impasie. Ani Maroko nie było w stanie kontrolować terytorium, które nazywało swoją “prowincją południową”, ani Polisario nie było w stanie wyzwolić całej Republiki Saharyjskiej.

W 1991 roku dzięki mediacjom ONZ i Unii Afrykańskiej wynegocjowano zawieszenie broni i zaproponowano rozwiązanie znane jako Settlement Plan. W myśl planu, po zawieszeniu broni nastąpić miał okres przejściowy, a następnie referendum niepodległościowe. Zgodnie z postanowieniami rezolucji ONZ nr 658 z 1990 roku referendum miało “pozwolić ludności Sahary Zachodniej, zgodnie z ich prawem do samostanowienia, na wybór pomiędzy niepodległością a integracją z Marokiem”.35

Misja Narodów Zjednoczonych na rzecz Referendum na Saharze Zachodniej, w skrócie MINURSO (z francuskiego: Mission des Nations Unies pour l’Organisation d’un Référendum au Sahara Occidental), jak sama nazwa wskazuje została powołana do przeprowadzenia referendum i rozpoczęła swoje prace w 1991 roku.

Próby zorganizowania referendum niepodległościowego w Saharze Zachodniej

Problemy z wdrożeniem planu zaczęły pojawiać się wraz z rozpoczęciem procesu identyfikacji osób uprawnionych do udziału w referendum. Plan zakładał powołanie Komisji Identyfikacyjnej, która miała kierować się uzgodnieniami pomiędzy obydwoma stronami:

Wszyscy Saharyjczycy, do których odnosił się przeprowadzony przez Hiszpanię w 1974 roku spis ludności, którzy mają 18 lub więcej lat mają prawo głosu, niezależnie od tego, czy obecnie znajdują się na Terytorium, czy mieszkają poza nim w obozach dla uchodźców, czy z jakiegokolwiek innego powodu.” Mandat Komisji do zaktualizowania spisu z 1974 roku uwzględniał (a) usunięcie z listy nazwisk osób, które od tamtego czasu zmarły i (b) rozpatrzenie aplikacji od osób, które roszczą sobie prawo do udziału w referendum na podstawie tego, że są Saharyjczykami i zostali pominięci w spisie z 1974 roku.36

Polisario obstawało przy liście pierwotnych mieszkańców terytorium Sahary, która została sporządzona przez Hiszpanię w 1974 roku. Z kolei Maroko starało się wprowadzić na listę znaczącą liczbę marokańskich osiedleńców, szczególnie z plemion zamieszkujących tereny południowego Maroka.  Proces został zahamowany i ciągnął się latami przede wszystkim z powodu ogromnej liczby aplikacji ze strony Marokańczyków.37

Lista osób uprawnionych do udziału w referendum została opublikowana w 2000 roku.38 Z 250 tysięcy aplikantów, 86 426 zostało uznanych za uprawnionych do głosowania. Ponad 90% odrzuconych aplikacji została przedłożona przez Maroko. W następstwie publikacji listy Maroko wniosło 131 tysięcy apelacji w imieniu aplikantów, a w 2003 roku zdecydowało całkowicie wycofać się z procesu dotyczącego referendum.

Marokański opór

W jednym z wywiadów, James Baker, specjalny wysłannik sekretarza generalnego ds. Sahary Zachodniej powiedział:

Kiedy zbliżyliśmy się bezpośrednio do zidentyfikowania osób uprawnionych do głosowania, Maroko odsunęło się od planu. Dlaczego to zrobili? Należałoby zapytać ich, jednak ja zakładam, że spowodowane było to tym, że zaczęli się martwić, że mogliby nie wygrać głosowania… Im bardziej zbliżaliśmy się do implementacji [planu], tym bardziej nerwowi, jak myślę, stawali się Marokańczycy odnośnie tego, że mogliby nie wygrać referendum.39

MINURSO funkcjonuje nadal, skupiając swoje prace przede wszystkim na monitorowaniu zawieszenia broni. W oświadczeniu Amnesty International z kwietnia 2017 roku, Heba Morayef, North Africa research director at Amnesty International powiedział:

Misja ONZ w Saharze Zachodniej jest jedyną w świecie współczesnym pokojową operacją, której brakuje elementu monitorowania praw człowieka.

Korzystając z przysługującego jej prawa weta na Radzie Bezpieczeństwa ONZ, Francja, będąca sojusznikiem Maroka, blokuje możliwość przyznania MINURSO mandatu, umożliwiającego monitorowanie praw człowieka w Saharze Zachodniej.

Saharyjczycy – uchodźcy idealni

Tindouf, algierskie miasteczko pośrodku pustyni, niedaleko granicy z Saharą Zachodnią i Mauretanią. Odległość do Algieru: 1800 km. Odległość do najbliższego większego miasta, Béchar: 800 km. W Tindouf temperatury latem sięgają 45°C, a zimą ledwie przekraczają 0°C. Okresowo nawiedzane przez silne ulewy, powodujące powodzie. W takich warunkach, od ponad 40 lat żyją saharyjscy uchodźcy.

Według danych UNHCR obozy zamieszkuje 173 600 Sahrawi. Jest to nieco mniej niż połowa wszystkich Saharyjczyków, których liczba szacowana jest na nieco ponad 500 000 osób.

Zmuszeni uciekać ze swoich miast i miasteczek, Saharyjczycy nazwali obozy dla uchodźców tak samo, jak nazywają się miasta i miasteczka w Saharze Zachodniej. W okolicy Tindouf możemy wypatrzeć na mapie Laayoune, Dakhla, Smara, Cape Bojador, Awserd. Każde z nich opatrzone jednak dopiskiem “Refugee Camp”.

Sahara Zachodnia

Obozy dla uchodźców Sahrawi są w pełni zarządzane przez ich mieszkańców, czyniąc je jedynymi w swoim rodzaju. Mają one własną strukturę administracyjną, wraz z podziałem na wilaya (prowincje) oraz daïras (miasta), w skład których wchodzą hayys (dzielnice) oraz władzą w Rabouni.

Saharyjczycy polegają na pomocy humanitarnej od organizacji międzynarodowych, jednak ta jest niewystarczająca. Według danych Światowego Programu Żywnościowego 88% mieszkańców jest dotkniętych lub zagrożonych brakiem bezpieczeństwa żywnościowego. Dodatkowo 52% kobiet choruje na anemię (wzrost o 9% w stosunku do 2018 roku).

Ze względu na fakt, iż mężczyźni uczestniczyli w wojnie,  początkowo obozy zamieszkiwane były praktycznie tylko przez kobiety, dzieci i osoby starsze. Kobiety odgrywają istotną rolę w saharyjskim społeczeństwie, gdzie ich pozycja jest znacznie wyższa, niż pozycja kobiet gdziekolwiek w kręgach arabskich. To właśnie one stawiały pierwsze namioty, zazwyczaj utkane z ich kolorowych ubrań, a z czasem zaczęły budować pierwsze domy, z suszonych na słońcu, prymitywnych cegieł. Saharyjczycy nie spodziewali się, że ich wygnanie potrwa tak długo. Zarówno to, jak i brak odpowiednich środków, wymusiły na nich stosowanie tanich, tymczasowych rozwiązań.

Pomimo ciężkich warunków, Sahrawi w obozach dla uchodźców są narodem o najniższym w Afryce wskaźniku analfabetyzmu – mniej niż 10%. Dla porównania – poziom analfabetyzmu w Maroku sięga 32%. Edukacja dla Saharyjczyków jest kluczowa w procesie walki o niepodległość. Młodzi Sahrawi kształcą się nie tylko na algierskich uniwersytetach, często wyjeżdżają na studia za granicę, przede wszystkim do Hiszpanii, a niegdyś także na Kubę. Absolwenci wyższych uczelni pełnią istotne politycznie funkcje, wspierają funkcjonowanie obozów i stanowią nadzieję na lepszą przyszłość.

27 lutego każdego roku, Saharyjczycy na uchodźstwie świętują odzyskanie niepodległości przez ich ojczyznę. Z tej okazji organizowane są liczne wydarzenia sportowe i kulturalne, zachęcające obcokrajowców do odwiedzenia obozów.

Łamanie praw człowieka przez marokańskie władze

Marokańscy przywódcy kreują wizerunek liberalnego, szanującego prawa człowieka kraju. Jednak dopóki groźba tortur wisi nad aresztowanymi i tymi, którzy się buntują, ten wizerunek będzie jedynie mirażem. Bez względu na to, czy kwestionujesz brak równouprawnienia, czy bronisz tego, w co wierzysz, możesz stać się celem przemocy i tortur.

To słowa Salil Shetty, Sekretarza Generalnego Amnesty International.

Profesor Stephen Zunes z Wydziału Nauk Politycznych Uniwersytetu San Francisco, w dokumencie “Sons of the Clouds” stwierdził:

Byłem w ponad sześćdziesięciu krajach i nigdzie nie widziałem bardziej zorganizowanego i bezwzględnego systemu opresji niż w okupowanej Saharze Zachodniej.

Jednak nie tylko Saharyjczycy cierpią pod brutalną, marokańską, władzą. Nie bez powodu zresztą nie mogłam opublikować tego artykułu przebywając na terytorium “administrowanym” przez Maroko. Jak donosi Human Rights Watch:

Władze nękają i blokują grupy działające na rzecz praw człowieka i pracowników mediów zarówno krajowych, jak i międzynarodowych. Wiele osób tak w Maroku, jak i w Saharze Zachodniej odbywa długie wyroki więzienia, poprzedzone niesprawiedliwym procesem za  przewinienia o podłożu politycznym. Przepisy, które przewidują kary za  “szkodzenie” monarchii, Islamowi lub “integralności terytorialnej” ograniczają wolność wypowiedzi i stowarzyszania się.

Łamanie praw człowieka w Maroku wyrażane jest w najróżniejszy sposób. Od zakazu nadawania dzieciom berberyjskich imion przez ludność Amazigh, przez groźby i tortury, aż po uprowadzenia (forced dissapearance).

Marokańskie prawo zakazuje tortur, jednak jest to rutynowo lekceważone tak przez policję i siły bezpieczeństwa, jak i przez sądy. Władze wielokrotnie obiecywały, że tortury nie będą wykorzystywane, jednak winni nie są z nich rozliczani, co tylko pogłębia poczucie bezkarności. Więcej na ten temat można przeczytać w raporcie Amnesty International “Morocco: Shadow of impunity: Torture in Morocco and Western Sahara” (dostępny w języku angielskim, francuskim, hiszpańskim i arabskim).

Historia Sahary Zachodniej – Gdeim Izik

Niektórzy twierdzą, że Arabska Wiosna zaczęła się nie w Tunezji, a w Saharze Zachodniej. Zapewne takie stwierdzenia są przesadą, biorąc pod uwagę, jak mało medialnej uwagi poświęca się okupowanemu przez Maroko terytorium. Nie umniejsza to jednak wcale istoty tych wydarzeń.

Saharyjczycy to z natury cierpliwi ludzie. Mimo wszystko w 2010 roku, po kolejnych latach bezowocnego oczekiwania na referendum, coś w nich pękło. Saharawi to ludy nomadyjskie, nic więc dziwnego, że ich formą protestu było opuszczenie miast i miasteczek, będących pod kontrolą Maroka i udanie się na pustynię, która pozostaje dla nich synonimem wolności.

Saharyjczycy wysyłają społeczności międzynarodowej jasny przekaz, że nadal będą walczyć, jednak w pokojowy sposób

powiedział Ennama Asfari, Saharyjski obrońca praw człowieka, na krótko przed tym, gdy trafił do więzienia.

Antonio Velazquez, który, przebrany za Saharyjczyka, przedostał się do obozu opowiada

Byłem zszokowany widokiem tak wielu osób w obozie. tak wiele chajm [tradycyjnych namiotów], tak wiele dzieci, krzyczących, śmiejących się i biegających dookoła. Wielu ludzi chodziło pomiędzy chajmami. To było niesamowite.

Początkiem października 2010 roku, Saharyjczycy zaczęli gromadzić się kilkanaście kilometrów od Laayoune. To, co zaczęło się od kilku namiotów, przerodziło się w ogromny obóz protestacyjny. Źródła podają rozbieżne informacje co do liczby uczestników, szacuje się, że mogło to być nawet 30 tysięcy osób. 24 października 2010 roku marokańska armia naruszyła zawieszenie broni zabijając 14-letniego chłopca.

8 listopada 2010 roku protest został krwawo rozgromiony przez marokańskie wojsko. Aresztowanych zostało ponad 2400 osób, wiele z nich zostało skazanych na długoletnie więzienie. Ponad 100 więźniów politycznych, zarówno kobiet i mężczyzn, było torturowanych i gwałconych w marokańskich więzieniach. Liczba zabitych i zaginionych jest nieznana, dane na ten temat są rozbieżne i niezweryfikowane.

Po Gdeim Izik represje wobec Saharyjczyków uległy nasileniu.


Historia Sahary Zachodniej – źródła

  1. Toby Shelley, Endgame in the Western Sahara: What Future for Africa’s Last Colony
  2. Anouar Boukhars and Jacques Roussellier, Perspectives on Western Sahara: Myths, Nationalisms, and Geopolitics
  3. War and insurgency in the Western Sahara, Strategic Studies Institute and U.S. Army War College Press
  4. Bartek Sabela, Wszystkie Ziarna Piasku
  5. Ibidem
  6. The Legal Issues Involved In The Western Sahara Dispute, The Principle of Self-Determination and the Legal Claims of Morocco, Committee on the United Nations, New York City Bar Association
  7. Report of the United Nations Visiting Mission to Spanish Sahara, 1975, The Report of the Special Committee on the Situation With Regard to the Implementation of the Declaration on the Granting of Independence to Colonial Countries and Peoples
  8. The Legal Issues Involved In The Western Sahara Dispute…
  9. Farsoun, K.; Paul, J., War in the Sahara
  10. The Legal Issues Involved In The Western Sahara Dispute…
  11. Western Sahara, Advisory Opinion I.C.J. Reports 1975, p.12, punkt 81
  12. Ibidem, punkt 83
  13. Ibidem, punkt 85
  14. The Question of Sovereignty in the Western Sahara Conflict, Jacob Mundy, PhD Candidate, Institute of Arab and Islamic Studies, University of Exeter
  15. Western Sahara, Advisory Opinion I.C.J. Reports 1975, p.12, punkt 91
  16. Ibidem, punkt 92
  17. The Question of Sovereignty in the Western Sahara Conflict, Jacob Mundy,
  18. Western Sahara, Advisory Opinion I.C.J. Reports 1975, p.12, punkt 107
  19. Fragment przemówienia Hassana II, Bartek Sabela, Wszystkie Ziarna Piasku
  20. R. T. Vance, Recognition as an Affirmative Step in the Decolonization Process: The Case of Western Sahara
  21. The Legal Issues Involved In The Western Sahara Dispute
  22. Bartek Sabela, Wszystkie Ziarna Piasku
  23. Ibidem
  24. Declaration of Principles on Western Sahara by Spain, Morocco and Mauritania, Annex II to U.N. Doc. S/11880, November 19, 1987, in Security Council Official Records, 30th Year, Supplement for October, November and December 1975
  25. Bartek Sabela, Wszystkie Ziarna Piasku
  26. The Legal Issues Involved In The Western Sahara Dispute, s.13
  27. Ibidem
  28. Ibidem
  29. Ibidem
  30. Bartek Sabela, Wszystkie Ziarna Piasku
  31. The Legal Issues Involved In The Western Sahara Dispute
  32. Bartek Sabela, Wszystkie Ziarna Piasku
  33. Blood and Sand: War in the Sahara – WNET/PBS (1982), 10:25
  34. Bartek Sabela, Wszystkie Ziarna Piasku
  35. S/21360/1990, 18 czerwca 1990 roku
  36. S/22464/1991, 19 kwietnia 1991 roku
  37. The Legal Issues Involved In The Western Sahara Dispute
  38. S/2000/131, 17 lutego 2000 roku
  39. Pablo San Martin, Western Sahara: The Refugee Nation
  40. The Legal Issues Involved In The Western Sahara Dispute
  41. The Legal Issues Involved In The Western Sahara Dispute