Chodzenie po górach Szwajcaria
Szwajcaria

Górskie wędrówki w Szwajcarii dla początkujących

Szwajcaria to raj dla miłośników chodzenia po górach. Każdy fan hikingu, bez względu na kondycję i poziom zaawansowania, znajdzie coś dla siebie. Zarówno w sezonie letnim, jak i zimowym, można wybierać spośród setek górskich tras o różnym poziomie trudności.

Autorką tekstu jest, mieszkająca od kilku lat w Szwajcarii, Kasia, dzieląca się swoimi górskimi wyprawami na instagramie @tooliepanna

Będąc dość małym, ale świetnie zorganizowanym krajem, Szwajcaria daje wspaniałe możliwości na eksplorowanie gór bez konieczności brania urlopu. Ogromnym luksusem jest możliwość robienia jednodniowych wypadów w Alpy. Można złapać pociąg wczesnym rankiem, by jeszcze dobrze przed południem znaleźć się na górskim szlaku, a wieczorem komfortowo wrócić do domu. Bajka, prawda?

Chodzenie po górach w Szwajcarii

Chodzenie po górach jest wspaniałą aktywnością, ale żeby mieć z niej maksimum frajdy, warto odpowiednio się przygotować, zabrać ze sobą niezbędny ekwipunek i mieć podstawową wiedzę na temat tego, czego możemy spodziewać się na szlaku.

Oczywiście opcją jest wszystkiego nauczyć się “w praniu”, ale czy nie lepiej wyjść na pierwszą wędrówkę już choć odrobinę przygotowanym? W poniższym tekście proponuję Wam skorzystanie z mojego doświadczenia. Dowiecie się, jak należy się przygotować do wędrówki po szwajcarskich górach, co należy spakować wybierając się w góry, a także na co zwrócić szczególną uwagę.

Czy chodzenie po górach w Szwajcarii jest dla każdego?

Tak! A dokładniej: chodzenie po górach jest dla każdego, kto ma świadomość swoich możliwości i darzy góry odpowiednim szacunkiem. Chodząc po górach nie śmiecimy, respektujemy regulaminy rezerwatów przyrody i nie ignorujemy zmian pogody. Ważne jest też, by znać swoje ograniczenia kondycyjne i poziom lęku wysokości.

Bezpieczeństwo to kwestia podstawowa, więc pamiętajmy, by mierzyć siły na zamiary. W Szwajcarii są szlaki bardzo proste, płaskie, do których dojedzie się kolejką górską – te są idealne dla tych, którzy zaczynają swoją przygodę z chodzeniem po górach. Jednak i miłośnicy większych wyzwań znajdą coś dla siebie – mamy wszak do czynienia z Alpami! Ilość wymagających, czasami wręcz ekstremalnych tras alpinistycznych, idealnych dla doświadczonych zapaleńców, aż trudno zliczyć.

Dziś chciałabym jednak zacząć od podstaw i razem z Wami przygotować się na wyjście w szwajcarskie Alpy.

Chodzenie po górach w Szwajcarii – pogoda

W Szwajcarii jest tak wiele malowniczych regionów, że czasem człowiek może czuć się zagubiony od tego dostatku! Jeżeli wiemy już, w jaki dzień chcemy wybrać się w góry, podstawą jest sprawdzenie pogody – zarówno rano i jak i w ciągu dnia, bo ta lubi się zmieniać.

Przygotowując się do wyjścia w góry w Szwajcarii, polecam aplikację Meteo Schweiz. Można w niej sprawdzić nie tylko temperaturę, ale także szanse opadu, animacje pokazujące, jak opad będzie przesuwał się przez kraj. Pozwala to zaplanować wycieczkę w możliwie najbezpieczniejszy sposób. Jeżeli dodamy konkretne lokalizacje do listy ulubionych, aplikacja powiadomi nas również o wzmożonym niebezpieczeństwie pogodowym – ryzyku burzy, śnieżycy, lawin etc.

Popularnym serwisem pomagającym w planowaniu wypadów w góry jest Meteocentrale. Dodatkowo można posiłkować się webkamerkami na szczytach, które znajdują się na stronach internetowych poszczególnych regionów.

Chodzenie po górach w Szwajcarii – wybór szlaku

Kiedy wiemy już, gdzie pogoda będzie najładniejsza, musimy wybrać trasę. A tych w Szwajcarii są setki! Długich, krótkich, łatwych, trudnych – każdy, bez problemu, znajdzie coś dla siebie.

Podstawową aplikacją do chodzenia po szwajcarskich szlakach górskich jest Schweiz Mobil, która prezentuje mapę kraju i pokazuje wszystkie dostępne drogi wraz z naszą lokalizacją. Do tej pory stanowi podstawę mojego planowania trasy. W wersji desktopowej, jeśli opłacimy roczną subskrypcję w wysokości 35 CHF, możemy dodatkowo wytyczać na mapach własne trasy, a przewyższenia i estymowany czas przejścia automatycznie nam się wyliczy.

Popularną stroną internetową i aplikacją do wyszukiwania tras jest Outdooractive – portal działający głównie w niemieckojęzycznej części Szwajcarii. To olbrzymia baza szlaków i rekomendowanych wycieczek w wielu regionach kraju. Świetnie pokazuje profil trasy, czasy, poziom trudności i położenie na mapie. W łatwy sposób można przefiltrować np. trasy ‘easy’, wybrać te odpowiednie na dany miesiąc i sprawdzić, w której części kraju się znajdują, obejrzeć kilka zdjęć, nachylenie itp.

No właśnie, a jak wygląda sytuacja z mapami tradycyjnymi?

Mapy szlaków górskich w Szwajcarii

W informacji turystycznej, na dworcach, przy gondolach jadących w góry – we wszystkich tych miejscach znajdziemy darmowe mapki regionu. Jeśli więc interesuje nas np. chodzenie po górach w regionie Heidiland i okolice Flumserbergu, mapkę regionu dostaniemy za darmo w punkcie informacji turystycznej na miejscu lub przy wyciągu gondoli.

Mapy są zazwyczaj w dwóch wersjach – na sezon letni i sezon zimowy. W wersji zimowej znajdziemy również szlaki na rakiety śnieżne, narty biegowe i sanki. W internecie często znajdziemy także wersje digital map, co pomoże nam w planowaniu wyprawy.

Poza aplikacjami i mapami, internet aż huczy od pomysłów i inspiracji, gdzie się wybrać. Dla mnie skarbnicą pomysłów jest nieoceniony instagram.

Komunikacja publiczna w Szwajcarii

Nie będę zaprzeczać, że wciąż najszybciej i często najłatwiej jest podróżować po Szwajcarii autem. Co jednak, jeśli wybieramy inne środki transportu?

Szwajcaria jest wspaniale skomunikowana i na zdecydowaną większość tras górskich da się dojechać komunikacją publiczną. W tej kwestii bardzo polecam aplikację SBB. Wpisujemy skąd i dokąd chcemy jechać, a ta wskazuje najlepsze połączenia (wraz z ilością przesiadek i czasami). Umożliwia ona natychmiastowe kupienie biletu na to połączenie, a często także oferuje zniżki, które nie są dostępne na stacjach kolejowych.

Musimy zdawać sobie sprawę, że nie wszędzie dojeżdża szybka kolej i czasem podróż potrafi zakładać wiele przesiadek. Zdarzają się trasy obejmujące 5 przesiadek (2 pociągi i 3 różne autobusy) i 4,5 godziny jazdy w jedną stronę! Mimo tego, że w teorii dojedziemy wszędzie, upewnijmy się, co nada się na wycieczkę jednodniową, a co już na dłuższy weekendowy wypad. Zwracajmy także uwagę na częstotliwość kursowania komunikacji miejskiej. W małych miejscowościach autobusy mogą jeździć raz na godzinę lub tylko kilka razy w ciągu doby. Warto upewnić się, o której odjeżdża ostatni. Jeżeli jedziemy latem, kiedy dzień jest dłuższy, zejście ze szlaku o 17 to żaden problem, bo wciąż jest bardzo jasno. Późniejszą jesienią, gdy dni są krótkie, lepiej tak nie ryzykować.

TIP!
Jeśli kupujecie bilet przez aplikację i robicie potem dużo zdjęć podczas wędrówki – koniecznie weźcie ze sobą ładowarkę lub power bank! Zdarzyło mi się już raz mieć bilet na rozładowanym telefonie.. Musiałam zapłacić karę, którą potem mi zwrócono, gdy po naładowaniu telefonu byłam w stanie okazać dowód, że miałam tego dnia kupiony bilet. Od tamtego czasu ładowarka stanowi nieodzowny element mojego ekwipunku.

Co zapakować na jednodniowy wypad w góry?

Ha! Jest to materiał na cały osobny post, bo wszystko zależy, na jak długo jedziemy w góry, jaka pogoda, czy chcemy zostać na noc etc. Dziś jednak skupimy się na jednodniowych wypadach.

Podstawą ekwipunku powinny być:

  • Plecak – Oczywiście! Do czegoś w końcu trzeba wszystko zapakować. Dobrze, gdy ten ma odpowiednią lekkość, stelaż, dzięki któremu plecy nie pocą się od plecaka, a także odciążającą ramiona konstrukcję pasów. Liczne kieszonki pomogą nam rozplanować, co gdzie włożyć, a pokrowiec przeciwdeszczowy to taka mała ortalionowa narzutka, zazwyczaj schowana pod denkiem plecaka, która sprawdzi się przy brzydszej pogodzie. Pojemność? Mój plecak ma 28 litrów pojemności i jest to dla mnie bardzo dużo, więc mieścimy się w niego nawet w dwie osoby. Myślę, że i 20-tka byłaby wystarczająca.
  • Buty trekkingowe – z dobrą podeszwą z membraną, gore-texem chroniącym przed przemoknięciem, najlepiej za kostkę, co zmniejszy ryzyko urazów.
  • Woda – dużo wody! Do tematu wody jeszcze wrócimy, ale trzeba ją zawsze pod ręką
  • Krem z filtrem UV – nawet zimą można się w słoneczną pogodę dobrze przypalić
  • Kurtka przeciwdeszczowa (lekka, najlepiej ortalion lub nawet ponczo)
  • Koszulka i bluza na zmianę – zakładając, że planujemy się trochę zgrzać
  • Przekąski – banan, słone orzeszki, batoniki proteinowe, chałwa, sezamki i inne ulubione przekąski
  • Gotówka (nie we wszystkich schroniskach zapłacimy kartą)
  • Ładowarka do telefonu i power bank (patrz punkt “Komunikacja publiczna w Szwajcarii”!)
  • Daszek/czapka/kapelusz (ochrona przed słońcem)
  • Okulary przeciwsłoneczne
  • Opcjonalnie kije trekkingowe do stabilizacji i odciążenia kolan

Chodzenie po górach w Szwajcarii – oznaczenia szlaków

W Szwajcarii szlaki oznaczone są w dwóch głównych kolorach:

  • czerwone – trekkingowe, czyli nasze typowe wędrówki
  • niebieskie – wysokogórskie szlaki alpinistyczne, dla wprawionych górołazów

Szwajcaria jest świetnie oznakowana, więc i na szlakach się nie zgubimy. Poza głównymi trasami na drogowskazach często zaznaczane są także najbliższe gondole, stacje, schroniska etc.

Dodatkowe kolory znaków to:

  • żółte – proste drogi spacerowe
  • różowe – trasy zimowe

Zielony numerek na drogowskazie oznacza klasyfikację drogi. W Szwajcarii znajduje się kilka kilkuset kilometrowych tras przecinających kraj, które prowadzą przez obszary bogate w walory przyrodnicze i historyczne, np. licząca 390 km Via Alpina nosi numer 1.

View this post on Instagram

Jak to jest z oznakowaniem szlaków w Szwajcarii? Słupy aż uginają się od ilości charakterystycznych żółtych tabliczek. Jak odczytywać kolory i dodatkowe numerowanie? . Trasy spacerowe, które znajdują się chyba w każdej miejscowości w kraju, oznaczone są na żółto z napisem „Wanderweg” – prowadzą często przez lasy, łąki i są idealne na bezpieczne spacery rodzinne. . Szlaki górskie mają dwa główne kolory: czerwony – szlaki trekkingowe i niebieski – trasy alpinistyczne-wysokogórskie. Zawsze jest to biały-czerwony-biały (lub w takiej samej kombinacji z niebieskim) pasek lub kropka oznaczająca szlak na drodze. Moje wypady w góry to właśnie te czerwone, często wymagające kondycyjnie, ale tylko nieznacznie wyeksponowane. Jeśli chcemy większego ryzyka i wyzwania, wtedy już czas na szlaki niebieskie – alpinistyczne. Tam wiele osób idzie już z uprzężą i kaskiem, bo może się zrobić niebezpiecznie. Poziom trudności szlaków górskich oznacza się w skali T1-T5, ale to temat na osobny post. I na serio nie warto szaleć – trasy czerwone również mogą przyprawić o gęsią skórkę – spróbujcie mojej propozycji wejścia na Säntis i powiedzcie, jak było 😂 . Dodatkowe oznaczenia: naklejki z wózkiem inwalidzkim wskazują dobrze udeptane i szerokie trasy dla wózków, na różowo znajdziemy pomalowane drogowskazy tras zimowych, czasem takż z rysunkiem rakiet lub narciarza ☺️ Na słupach zaznaczone są także trasy rowerowe, bo coraz popularniejsze staje się tu jeżdżenie na rowerach górskich. Ludzie wjeżdżają gondolką na szczyt i, w pewnym rynsztunku, ochraniaczach i kasku, zjeżdżają ze szczytu na rowerach o grubych oponach i mocnej amortyzacji. . Na uwagę zasługują też zielone numerki. Otóż w Szwajcarii mamy trasy o wybitnych walorach przyrodniczych lub historycznych. Kraj przecina 7 krajowych, 63 regionalne i 308 dróg lokalnych o indywidualnych numerach. . Mam nadzieję, że Wam się ta wiedza przyda. ❤️ . Zostawiam Was z postem do kawy, a ja uciekam przeżyć drugi dzień tego jakiegoś szalonego tygodnia😅

A post shared by Kasia | mountain lover 🇵🇱🇨🇭 (@tooliepanna) on

Chodzenie po górach w Szwajcarii – toalety

Toalety znajdują się przy większości wyciągów. Znajdziemy je na stacji początkowej i końcowej gondoli, na parkingach i przy wejściach na bardziej turystyczne szlaki. Toalety są także standardowo dostępne na dworcach, w restauracjach na szczytach i przy schroniskach, które po szwajcarsku nazywają się “hütte”. Poza tym, chodząc po górach w Szwajcarii, pozostaje nam korzystać z WC “na dziko”.

Dostęp do wody pitnej

Przed wyjściem na jakikolwiek szlak, polecam zaopatrzyć się w co najmniej dwa duże bidony wody. Żeby zapobiec odwodnieniu, powinniśmy pić w trakcie drogi mało a często, żeby uzupełniać wypoconą wodę z organizmu.

Wodę możemy napełnić na trasie, ale nie z każdego zbiornika. Przede wszystkim patrzmy, czy jest jasno napisane (“Trinkwasser” lub “Kein Trinkwasser”), a jeśli takiego komunikatu nie ma, osobiście odradzam picie wody ze strumieni, zwłaszcza znajdujących się przy halach, na których wypasane są krowy. Krowich pastwisk jest całe mnóstwo i to wszystko, co krówki zostawiają na polu, spływa sobie do tych strumieni wraz z innymi bakteriami. Lepiej zaczerpnąć wody ze zbiorników przy schroniskach (tam na pewno będzie informacja czy woda jest pitna).

Alternatywnie można kupić oczyszczacze wody, ale to już trochę wyższa szkoła jazdy. Jeśli wybieramy się na jednodniową wycieczkę, łatwiej jest po prostu zaopatrzyć się w więcej wody.

Restauracje i schroniska

Infrastruktura bardzo zależy od tego, jak bardzo turystyczny jest region, do którego jedziemy. Na popularnych szczytach, takich jak Rigi, Pilatus czy Säntis, będziemy mieli nawet więcej niż jedną restaurację, często także hotel, plac zabaw i inne rozrywki. To zazwyczaj miejsca turystyczne, dostępne bez większego wysiłku fizycznego, do których można wjechać kolejką.

Chodzenie po górach Szwajcaria

Na popularnych szczytach restauracje to pewnik. Zazwyczaj serwują typowo szwajcarskie dania bazujące na ziemniakach, kiełbasie i serze, sałatki, zupy warzywne. W tych bardziej wykwintnych można nawet zjeść klasyczne fondue lub raclette. Na deser dostaniemy zazwyczaj domowej roboty ciasto. Popularne są również bezy z kwaśną śmietaną i lody. Napoje oscylują między 7-10 CHF; posiłki od 10 do 30 CHF.

Inaczej ma się sprawa z ofertą hütte, czyli szwajcarskimi schroniskami. Te znajdują się już w bardziej odizolowanych miejscach, wymagających pieszej wędrówki w górę. Oferta noclegowa i jedzenie jest tam z reguły dużo bardziej ograniczone, a bywa, że czasem nawet nie ma jedzenia, o ile zawczasu go sobie nie zarezerwujemy).

Chodzenie po górach Szwajcaria

W internecie można znaleźć informacje na temat wyposażenia schroniska (np. czy są tam koce, czy trzeba przynieść własny śpiwór, czy są gniazdka z prądem) i czy aktualnie ktoś się schroniskiem zajmuje. Hütte są często otwarte przez cały rok, ale tylko od kwietnia do października stacjonuje tam obsługa, która wspiera wędrowców i prowadzi kuchnię.

Świadomość na temat alergii pokarmowych nie jest pewnikiem, niezależnie, czy to restauracja, czy hütte. Jest nikła szansa na mleko roślinne lub takie bez laktozy i posiłki dedykowane dla alergików. Oczywiście jest szansa, że coś dla siebie znajdziecie (np. raclette jest naturalnie bezglutenowe), ale dobrze jest wiedzieć, że taka oferta nie jest w Szwajcarii standardem i nikłe są szanse na branie alergików pod uwagę przy tworzeniu oferty kulinarnej.

TIP!
Nie zawsze jest możliwość płacenia kartą – warto mieć przy sobie gotówkę.

Numery alarmowe

W sytuacjach wyjątkowych dzwonimy pod numery poniżej:

  • 117: Policja
  • 118: Straż pożarna
  • 144: Karetka
  • 1414: Swiss Rescue – górskie pogotowie ratunkowe
  • 112: Europejski numer alarmowy

Dodatkowo warto zainteresować się wykupieniem karty Rega – jest to organizacja zajmująca się akcjami ratunkowymi w Alpach. Osobom, które wpłacają rocznie 30 CHF na rzecz organizacji, Rega pokrywa koszt akcji ratunkowych.

Zasady na szlaku

Wiele tras w górach przechodzi przez farmy i prywatne posiadłości. Może nas zdziwić, że musimy komuś przejść przez podwórko, jednak dla właścicieli jest to rzecz zupełnie naturalna i z uśmiechem Was pozdrowią.

Biwakowanie dozwolone jest jedynie powyżej 2000mnpm (lub powyżej linii drzew), nie na terenie farmy lub nie przy schronisku i jedynie na jedną noc. Szczegółowe informacje można wyczytać na stronie SAC – Schweizer Alpen Club. Zabronione jest także rozbijanie namiotu w Parku Narodowym, obszarach prawnie chronionych i rezerwatach (rozpoznamy je po tabliczkach z sową).

Na szlaku panuje niepisana zasada pozdrawiania się w niemieckojęzycznych rejonach “grüezi” lub “salut” we francuskojęzycznych.

Poza tym oczywiście nie śmiecimy, myślimy o innych pieszych przy wymijaniu się na wąskich fragmentach i uważamy na alpejskie krowy, których tu pełno!

Widoki wynagradzają wszystko

Może się wydawać, że tyle tu zasad i rzeczy do zapamiętania, ale tak naprawdę wszystko z czasem zaczyna być zupełnie naturalne. Pakowanie plecaka zajmuje 15 minut (wliczając zrobienie kanapek), a przez większość czasu przygotowań po prostu cieszymy się na nową przygodę. To kwestia wprawy i najszybciej de facto nauczymy się “w praniu”.

Nie traćmy z pola widzenia celu tych wszystkich przygotowań! Życzę nam wszystkim jak największej radości z wypraw i zdobycia pięknych, nowych doświadczeń. Czerpmy całymi garściami z piękna natury, która Szwajcarię obdarzyła szczególnie szczodrze prawdziwie bajkowymi krajobrazami.

Do zobaczenia na szlaku!