fbpx
Maroko

Pan młody z targu? Ślubny festiwal w Maroku

Osoby z zewnątrz zawsze ciekawi to, jak muzułmanie dobierają się w pary. Biorąc pod uwagę religijne obwarowania i kulturowe konwenanse wydaje się to dość sztywnym rytuałem, który w myślach sprowadzamy do aranżowanych małżeństw.

Aranżowane małżeństwa istnieją, choć stają się coraz mniej popularne, a sama religia zabrania małżeństw z przymusu pod groźbą ich nieważności. Obecnie aranżowanie przypomina bardziej swatanie, gdzie ostatecznie to młoda para ma decydujący głos.

Istnieją jednak tradycje tak fascynujące, że nawet wyobraźnia zawodzi i ich opisy przyjmujemy z zaskoczeniem.

Znajdź męża na targu

Młodzi mężczyźni w najlepszych dżellabach i dziewczyny w kolorowych, bogato zdobionych, tradycyjnych kaftanach. Na nadgarstkach pobrzękują tradycyjne bransolety, a przy każdym ruchu głową błyszczą się kolczyki. Czasami śmiejąc się i zakrywając usta ozdobionymi henną dłońmi, wymieniają z koleżankami opinie, na temat mijających je młodzieńców.

Na ślubnym targu w Imilchil to dziewczęta wiodą prym i podchodzą do upatrzonych mężczyzn, w których widzą potencjalnego kandydata na męża.

Potrzeba matką… tradycji

Imilchil to położona w górach Atlas, na wysokości ponad 2100 m osada. Jak większość wiosek Amazigh (czyli Berberów) była oddalona od innych miejsc. Mimo powszechnego przekonania, że w Afryce jest zawsze ciepło, zimy w górach Atlas bywają srogie, a niegdyś śnieg odcinał miejscowości od świata na długie tygodnie.

Warunki geograficzne nie sprzyjały podtrzymywaniu znajomości poza swoją miejscowością. Było to kłopotliwe szczególnie w kontekście ślubów, dlatego właśnie raz w roku, we wrześniu, rodziny Amazigh spotykają się w Imilchil, co niegdyś było jedyną okazją do spędzenia czasu z bliskimi przed zimą. Tak właśnie narodziła się moussem, czyli tradycja corocznego festiwalu, podczas którego młodzi ludzie mają szansę spędzić czas w towarzystwie osób w podobnym wieku z nadzieją, że ktoś wpadnie im w oko.