Podróże

Co warto zobaczyć w Marrakeszu?

Podobno Marrakesz albo się kocha albo nienawidzi. I faktycznie, niezwykle trudno pozostać obojętnym na tę tętniącą życiem, pełną kontrastów perłę południa.

Już sama nazwa ma w sobie coś wyjątkowego. Marrakesz. Egzotyczne brzmienie, które przywodzi na myśl orientalne klimaty. Marrakesz to ogrom kontrastów i miejsce z niesamowitą energią. Skręcasz w jedną z ulic i nagle przenosisz się do innego wymiaru, jakby to jedno skrzyżowanie stanowiło portal do alternatywnej rzeczywistości. Dwa światy, które przenikają i uzupełniają się w unikalnej koegzystencji. Zderzenie nowoczesności i tradycji, biedy i bogactwa, przyjezdnych i tubylców. Zapachy, kolory, chaos. Wyraźnie wyczuwalna atmosfera, którą trudno opisać słowami, a którą na miejscu chłonie się całym sobą. Ulice, na których roi się od samochodów, rowerów, motorów i wozów zaprzęgniętych w konie lub muły. Piesi w tradycyjnych marokańskich jellabach, sprawnie manewrujący między samochodami. Ogrom bodźców bombardujących nasze zmysły od pierwszej chwili.

Prawdę mówiąc, nie wiedziałam na temat tego miejsca zbyt wiele, mimo że od dawna było ono moim marzeniem.

Chciałam tam pojechać, mimo że tak naprawdę nie miałam pojęcia o tym, co warto zobaczyć. Byłam mocno zdezorientowana, gdy próbowałam zaplanować zwiedzanie i zdecydować, w jakie miejsca i w jakiej kolejności się udać. Nie miałam pojęcia, jakie są rzeczywiste odległości, zwyczajnie nie wiedziałam od czego zacząć. Czasu niewiele, bo jedynie dwa dni, a po wpisaniu w wyszukiwarce frazy “co warto zobaczyć w Marrakeszu” google zwraca dziesiątki wyników

Zrezygnowana zdecydowałam, że najlepszym rozwiązaniem będzie zdanie się na wiedzę i doświadczenie kogoś, dla kogo Marrakesz jest codziennością. Tym samym zwróciłam się do Kasi, która prowadzi stronę U mnie w Marrakeszu, gdzie opowiada o życiu w tym magicznym mieście, które od kilku lat jest jej domem. Ogromnie ucieszyło mnie to, że Kasia z miejsca przejęła inicjatywę i sama wyszła z pomysłami, co warto zobaczyć w Marrakeszu. Po krótkiej wymianie wiadomości dotyczącej tego, jakie są nasze preferencje odnośnie zwiedzania, powstał zarys planu na większą część dnia.

Dlaczego zdecydowaliśmy się na przewodnika?

Moglibyśmy przejść tę samą trasę i odwiedzić dokładnie te same miejsca samodzielnie. Moglibyśmy skorzystać z mapy i sugestii google, zamiast korzystać z pomocy przewodnika. W tym momencie musieliśmy sobie zadać pytanie, czego tak naprawdę oczekujemy od Marrakeszu? Chcemy po prostu  “zaliczyć” obecność, odznaczyć na mapie i zwyczajnie przejść się po okolicy? Możemy przeszukać przewodniki i wybrać miejsca, muzea i ogrody, które nas interesują i polegać jedynie na opisach znajdujących się wewnątrz każdego z nich, licząc równocześnie, że nie zmarnujemy zbyt wiele czasu, błądząc po maleńkich uliczkach.

Na Marrakesz przeznaczyliśmy dwa dni w ramach naszej podróży po Maroku. Zwyczajnie chcieliśmy chcieć jeszcze tam wrócić. Chcieliśmy odkrywać samodzielnie i wczuć się w atmosferę, ale zależało nam też na poznaniu historii, która stoi u podstaw niezwykłości tego miejsca.

Gdy mijamy malownicze parki, spektakularne bramy czy imponujące meczety, zupełnie naturalnie zaczynamy się zastanawiać, jaka jest ich historia. Czasami nie zdajemy sobie nawet sprawy z tego, jakie cuda kryją się w zakamarkach ciasnych uliczek Mediny. Wsparcie kogoś, kto zna okolicę, fascynuje się historią i potrafi wybrać najbardziej efektywną trasę, jest nieocenione.

Istotną kwestią jest też to, że osoba zaznajomiona z lokalnymi realiami potrafi pokierować w odpowiednie miejsca. Podpowie gdzie zjeść, gdzie kupić ceramikę, a gdzie wyroby skórzane, a także jakie ceny są rozsądne za poszczególne wyroby. Marrakesz słynie z wysokich cen, w końcu jest to miasto nastawione na turystów i właśnie przyjezdni z zagranicy zapewniają podstawowy dochód.

Dziś, nasza fantastyczna przewodniczka opowiada Wam o tym, co warto zobaczyć w Marrakeszu

Marrakesz to miasto historycznie niezwykle ważne na mapie Afryki północnej. Już w XI wieku było stolicą ogromnego imperium, w którego skład wchodziła dzisiejsza południowa część Hiszpanii, Portugalii, czyli wspaniała Andaluzja, ale także Algieria, Sahara Zachodnia, Senegal, Mali oraz Mauretania. Mapa imperium ulegała zmianom jednak Marrakesz miał ugruntowaną pozycję – był ważnym ośrodkiem handlowym, kulturowym i religijnym. Jako ważny węzeł handlowy przyciągał olbrzymie karawany z towarami z mitycznego Timbuktu, za którymi podążali czarni niewolnicy.

Obowiązkowym punktem, który warto zobaczyć w Marrakeszu, jest pokaźny plac Jamaa el Fnaa. Zwiedzanie rozpoczynamy właśnie tam – w miejscu, które od zawsze było miejscem spotkań kultur. Do dziś jest zresztą tak, że Marrakesz łączy w sobie opowieści arabskich baśni o dżinach z dudnieniem afrykańskich bębnów. W XX wieku, poprzez kolonizację, został oprószony europejskimi wpływami. Plac Jamaa el Fnaa wpisany jest na listę UNESCO – to istne niematerialne dziedzictwo ludzkości.

Ogromny żywy teatr – zaklinacze węży, wróżbici, opowiadacze bajek, akrobaci, muzycy, tancerze i kieszonkowcy to dopiero początek. Można spotkać liczne prostytutki, zarówno męskie, jak i żeńskie, przebranych za kobiety tańczących mężczyzn, czy sprzedawców ślimaków. Restauracje uliczne oszałamiają zmysły zapachami, a pomiędzy sklepami zobaczymy małpy, osły, motocykle i bryczki. Możemy się natknąć na gawędziarzy, kobiety oferujące hennę, a nawet dealerów narkotyków. Jamaa el Fnaa to tysiące ludzi – wielobarwny, multikulturowy tłum, wśród zgiełku którego minąć możemy niepostrzeżenie Shakirę, John’a Legend’a czy Leonarda Di Caprio.

Warto wspiąć się na taras znanej kawiarni Cafe de France, której zarówno wystrój, jak i obsługa utrzymane są w pełni w  autentycznym kolonialnym stylu i z góry obejrzeć panoramę Marrakeszu. Plac nierozerwalnie łączy się z symbolem miasta, którym jest meczet Kutubiya- jeden z najstarszych zabytków Marrakeszu i najwyższy budynek miasta.

Dopiero gdy zaczynamy się zastanawiać, co warto zobaczyć w Marrakeszu, uświadamiamy sobie, jak wiele to miasto ma do zaoferowania 

Po rozmowie z Leną i jej mężem ustalamy wspólnie, na czym skupimy naszą uwagę podczas zwiedzania. Pięknych zabytków i interesujących miejsc wartych odwiedzenia jest naprawdę wiele, a czas ograniczony.

Podążamy do Alhambry Marrakeszu – Pałacu Bahia z XIXw. To tu możemy obejrzeć architekturę mauretańską i zdobnictwo w pełnej krasie. Mozaiki, żłobienia i precyzyjne ornamenty w połączeniu z bogato zdobionymi drewnianymi sufitami robią ogromne wrażenie.  W międzyczasie rozmawiamy cały czas na temat życia Marokańczyków od kuchni, o tutejszych realiach, stylu życia.

Zmierzamy na południową część Mediny do tak zwanej Kasby, aby zobaczyć ruiny Pałacu El Badi należącego niegdyś do wielkiej dynastii Sadytów. Rozległy obszar robi ogromne wrażenie, mimo że dni świetności ma dawno za sobą. Na tarasie chłoniemy widok roztaczający się na pobliskie dzielnice, a także odległe góry Atlas, wsłuchując się równocześnie w wybrzmiewające z okolicznych meczetów wezwanie do modlitwy.

Następnie wędrujemy lokalnymi uliczkami, obserwując codzienne życie zwykłych ludzi. Labirynty ulic prowadzą nas do grobowców dynastii Sadytów, które udowadniają nam, że już w XVI wieku architektura tego regionu nie miała sobie równych. Misterne mozaiki, kaligrafie, marmur, koronkowe stiuki, cedrowe gzymsy. 

Zwiedzanie to nie tylko muzea i ważne punkty na mapie, ale także poznawanie codziennego życia czy lokalnej kuchni

Zmęczeni słońcem idziemy na obiad, by posmakować prawdziwej, tradycyjnej kuchni marokańskiej w mojej ulubionej restauracji. Wykorzystujemy każdą chwilę na rozmowy. Cieszę się, że tak dobrze rozumiemy się z Leną i jej mężem. Już w połowie zwiedzania, w pałacu Badi sami wysnuwają trafny wniosek – Marrakesz to ważne miasto, którego islamskie korzenie są dumnie prezentowane, a jednocześnie nie brak mu europejskiej nowoczesności, ale jego serce bije nadal w niesamowitym starożytnym rytmie.

Ostatni punkt naszego wspólnego dnia to głąb Mediny północnej, czyli ogród Jardin Secret. Znajduje się na historycznej dzielnicy Mouassine. Wyjątkowe miejsce, które zdecydowanie warto zobaczyć, będąc w Marrakeszu. Fascynująca historia innowacyjnych rozwiązań, która oczarowuje kunsztem, kreatywnością i stopniem zaawansowania technicznego. Niesamowita gra świateł tworzona przez ścieżki wodne sprawia, że w ogrodzie czas przestaje płynąć.

Kończymy naszą wycieczkę na starym placu Rehba Kedima, który dawno temu był placem niewolników a dziś to miejsce zapraszające do siebie cudownym zapachem piżma, ambry i kadzidła. To właśnie tam znajduje się nasz rodzinny sklep Arganie z wyrabianymi ręcznie przez nas kosmetykami naturalnymi, olejami, ziołami, perfumami, przyprawami.

Cały czas czuję niedosyt Marrakeszu i zastanawiam się, czy możliwe jest poznanie tego miasta w pełni

Naszej wizycie towarzyszyło dużo skrajnych emocji, irytacji, zaskoczenia i w końcu radości. Przeszliśmy drogę od niechęci, spowodowanej pierwszymi wrażeniami i problemami z nawigacją, przez pełne zainteresowania poznawanie Marrakeszu, aż po zupełną fascynację. Od Marrakeszu bije niesamowita siła i energia, która wybija się ponad tłumy turystów i wszystko, co mogłoby irytować. Gdy już na spokojnie usiedliśmy w restauracji z widokiem na okolicę Placu Jemaa El-Fnaa, gdzie rozkoszując się pysznym tajine, mogliśmy obserwować tamtejszą codzienność, zakochałam się w Marrakeszu.

Ciągle mam wrażenie, że nie odwiedziliśmy nawet części miejsc, które warto zobaczyć. Ogromnie żałuję, że nie zdążyliśmy przed zamknięciem Jardin Majorelle, chętnie wróciłabym, aby kontynuować odkrywanie zakamarków Mediny i udać się do nowocześniejszych części miasta.

Marrakesz albo się kocha, albo nienawidzi, ale z pewnością jest to miejsce, które robi wrażenie. Z niecierpliwością wyczekuję powrotu w tamte okolice i przy okazji być może ponownie wybiorę się w góry Atlas, mimo że nadal mam ciarki na wspomnienie tamtejszych dróg.


Od strony praktycznej

Nocleg i parking

Marrakesz oferuje ogromny wybór noclegów, od niedrogich hosteli, po luksusowe, pięciogwiazdkowe hotele. Zdecydowaliśmy się na nocleg w Riad Sharmance, który ma fantastyczną lokalizację, jeżeli chodzi o zwiedzanie, ale znaczenie gorszą dla osób podróżujących samochodem. To miejsce zdecydowanie urzekło mnie architekturą i wystrojem, a jakość jest adekwatna do ceny.

Parking oddalony jest o około 20 minut spacerkiem, co niekoniecznie jest wygodne przy większej ilości bagażu. Ceny parkingu uzależnione są od narodowości i znajomości lokalnego dialektu. Zapłaciliśmy 40 dirhamów za dobę, ale już Francuz, którego mijaliśmy z trudem wynegocjował cenę 100 dirhamów. Dla anglojęzycznych ceny mogą być jeszcze wyższe.

Jedzenie 

Najlepsze i najtańsze w niepozornie wyglądających i wręcz niezachęcających do odwiedzenia lokalnych restauracjach. Większość restauracji w okolicach turystycznych w przejrzysty sposób prezentuje ceny, za obiad dla dwóch osób płaciliśmy między 140 a 250 dirhamów. Wieczorem koniecznie wybierzcie się na plac Jamaa el Fnaa, gdzie siedząc przy jednym stole wraz z innymi turystami będziecie mogli odkrywać różnorodność smaków, jaką to miejsce oferuje. Warto spróbować soku z trzciny cukrowej na placu Rehba Kedima, nieopodal sklepu Arganie.

Zakupy

Są miejsca na Medinie, w których ceny produktów są wywieszone i są to w większości rozsądne i sprawiedliwe kwoty. Schody zaczynają się, gdy o cenę musimy zapytać i sprzedawca podaje kwotę wedle własnego uznania, wtedy bywa ona mocno zawyżona. Ceramikę kupiłam w Essaouira oszczędzając kilkadziesiąt dirhamów, chociaż z odrobiną żalu, bo jednak żadne miejsce nie oferuje tak ogromnego wyboru, jak Marrakesz.

Zwiedzanie

Muzea i ogrody pomiędzy 10 a 40 dihramów
Jardin Majorelle – 70 dihramów
Muzeum Yves Saint Laurent – 100 dihramów

 


Powyższy tekst jest efektem współpracy z Kasią Jamilą, autorką strony U mnie w Marrakeszu ,właścicielką sklepu Arganie – Marokańskie cuda i artystką, prezentującą swoje obrazy na stronie KaTaRinA aRt. Kasia jest autorką opisu trasy zwiedzania Marrakeszu, wyróżnionego kursywą.