fbpx
Co kupić w Maroku
Maroko,  Podróże

Co i za ile warto kupić w Maroku?

Maroko kusi bazarami pełnymi kolorowych ozdób, aromatycznych przypraw i niezliczonymi wzorami lokalnych wyrobów. Co kupić w Maroku? Co jednak wybrać, gdy dopuszczalny limit bagażu skutecznie nas ogranicza? Ile zapłacić, żeby nie przepłacić? Na co zwracać uwagę podczas zakupów w Maroku?

Powiedzmy sobie szczerze – wyczynem byłoby pojechać do Maroka i wrócić z pustymi rękoma. To jeden z tych krajów, który oferuje unikalne wyroby, które jeszcze długo mogą nam przypominać o orientalnych wakacjach. Planując wyjazd najlepiej zarezerwować sobie trochę wolnego miejsca w bagażu – wierzcie mi, będzie potrzebne.

Na skróty – co kupić w Maroku?

Po pierwsze – gdzie kupować w Maroku?

Podczas kupowania lokalnych produktów tylko z pozoru ograniczeni jesteśmy do souków, które z jednej strony dodają zakupom orientalnego klimatu, a z drugiej wymuszają ostrożność w kwestii cen. Zanim zaczniemy się zastanawiać co kupić w Maroku, zwróćmy uwagę na to, gdzie możemy zrobić zakupy.

Souki na medinach marokańskich miast są w dużej mierze ukierunkowane na turystów. W okolicy najpopularniejszych obiektów znajduje się ogromny wybór wszelkiego rodzaju wyrobów, akcesoriów i dodatków. Wszystko w jednym miejscu, ale jak wszędzie wraz z dobrą lokalizacją możemy zaobserwować wzrost cen. Wprawne oko z łatwością odróżni jednak sklep ukierunkowany na przyjezdnych, od zwyczajnego stoiska, wokół którego skupieni są tubylcy. Pomimo tego, że souki same w sobie kojarzone są jako miejsca turystyczne, to jednak wciąż zwyczajne targi, na których mieszkańcy zaopatrują się w podstawowe produkty.

Różne części targów mają swoje “specjalizacje”, gdzie skoncentrowanych jest dużo podobnych wyrobów. Mają one też to do siebie, że wyglądają zwyczajniej i nieco mniej zachęcająco niż te, w okolicach turystycznych. Zaobserwujecie jednak znaczący spadek cen, a przy tym wybór jest zdecydowanie większy. Jeżeli macie taką możliwość postarajcie się o pomoc kogoś, kto zna tutejsze realia. Taka osoba doradzi zarówno gdzie, co i za ile kupić. Dla nas wskazówki Kasi, która oprowadzała nas po Marrakeszu i podpowiadała, co warto kupić w Maroku, a także podała widełki cenowe dla poszczególnych produktów, okazały się niezastąpione.

Zakupy w Maroku – targować się czy nie?

Życie w Afryce nauczyło mnie empatii i zawsze myślę o tym, że dla właścicieli maleńkich stoisk, sprzedaż jest jedynym źródłem dochodu, a koszty utrzymania w Maroku są ogromne. Nie jestem zwolenniczką targowania się. Wynegocjowanie ceny nawet o kilkadziesiąt dihramów niższej nie sprawi, że stanę się nagle bogatsza, a dla ulicznego sprzedawcy taka kwota może mieć niebagatelne znaczenie.  Zazwyczaj staram się myśleć o tym, ile dana rzecz jest dla mnie warta, ile jestem skłonna zapłacić lub ile musiałabym zapłacić za tego typu produkt w Europie.

Jeżeli ceny są wyraźnie wywieszone, najczęściej nie ma co się spierać – są to sprawiedliwe i bardzo rozsądne kwoty. Problemy pojawiają się, gdy musimy zapytać – w takiej sytuacji nieuczciwy sprzedawca ekspresowo nas “wyceni” i w tym przypadku tak – często poda zawyżoną kwotę. Przygotujcie się jednak na to, że negocjacje nie będą należały do łatwych, a zwycięstwo będzie jedynie pozorne. Znajomość lokalnego dialektu oznacza niższą cenę, mówiący po francusku mogą liczyć na w miarę przyzwoitą cenę, natomiast angielski podbija kwotę znacząco.

Osobiście nie wierzę w to, że Arabowie lubią się targować. Być może między sobą, ale w przypadku turystów to żadna frajda – w końcu nikogo przy zdrowych zmysłach nie bawi zarabianie mniej. Często zdarza się, że nie mają wyjścia – konkurencja jest spora, więc dostarczają turystom tej rozrywki, decydując się równocześnie sprzedać oferowane przez siebie produkty nawet za symboliczną kwotę, byleby przynieść do domu choć odrobinę pieniędzy.

Zastanawiasz się co kupić w Maroku? Poniżej moje zdobycze i rzeczy, które planuję kupić przy najbliższej okazji.

W Maroku obowiązującą walutą jest dihram marokański (MAD), chociaż w wielu miejscach, szczególnie w hotelach, nie ma problemu, aby zapłacić w Euro. Przelicznik może jednak nie być dla Was zbyt opłacalny.

Co kupić w Maroku? Ceramikę!

Co kupić w Maroku

Maroko słynie z przepięknej ceramiki. Misy, talerze, miski, patery, tażin, kubki i inne cuda we wszystkich możliwych kolorach.

Ceny są różne w zależności od lokalizacji i rodzaju naczyń. W miejscach, w których produkowana jest ceramika, jak np. w miejscowości Safi i jej okolicach ceny będą niższe, niż w bardziej turystycznych lokalizacjach.

  • Ceny od 10 do 300 dihramów (1-30 euro)

Co kupić w Maroku? Skórzane torby i torebki

Co kupić w Maroku

Z czego jeszcze słynie Maroko? Z garbarstwa, szczególnie w okolicy Fezu. Ręcznie wyprawiane, naturalne skóry świetnej jakości są później zamieniane w najróżniejsze torby, torebki, a nawet kurtki. Maleńkie torebki, plecaki, torby podróżne i aktówki – znajdziecie wszystko, czego dusza zapragnie.

  • Swoją niedużą torebkę kupiłam za 220 dihramów (22 euro), chociaż podobne widziałam też za 150 dihramów (15 euro).
  • Ceny dużych toreb ze skóry to w Maroku około 400-1000 dihramów (40-100 euro), a nawet więcej

Co kupić w Maroku? Berberyjskie wyroby

Co kupić w Maroku

Ręcznie robione w wioskach w górach Atlas kapelusze, koszyki, czy podkładki pod tażin to fantastyczna pamiątka. Warto kupić szczególnie wtedy, gdy ważne jest dla Was odpowiedzialne podróżowanie i wspieranie tubylców.

Takie stragany można spotkać na poboczach na drogach w górach. Warto się zatrzymać, bo raz, że można znaleźć niepowtarzalne produkty, a dwa jest okazja do spełnienia dobrego uczynku. Sprzedawcy całymi dniami wyczekują klientów, nie mając pewności, czy ktokolwiek się zjawi, a najdrobniejszy zakup przyjmują z ogromną radością.

  • Ceny: 20-100 dihramów (2-10 euro)

Tradycyjne marokańskie kapcie – Babouche

Co kupić w Maroku

Cekiny, brokat, wszelkie możliwe kolory, a w dodatku wszystko ręcznie wykonane, zazwyczaj z produkowanych lokalnie skór. To tradycyjne obuwie noszone w Maroku, które nadal można zobaczyć tak w zestawieniu z tradycyjnymi strojami, jak i bardziej nowoczesnym ubiorem.

  • Ceny skórzanych babouche zaczynają się od 70-80 dihramów dla tubylców, natomiast dla turystów od około 100 dihramów
  • Uwaga – zdarza się, że nieuczciwi sprzedawcy próbują sprzedać ekoskórę, jako skórę naturalną. Jeżeli zapłacicie mniej, niż podane powyżej kwoty, istnieje ryzyko, że Wasze babouche są wykonane ze sztucznych materiałów

Marokańskie lampy

Co kupić w Maroku

Oryginalne marokańskie lampy mogą stanowić niezwykle orientalny akcent w mieszkaniu. Światło, które przedostaje się przez ażurowe żłobienia tworzy na ścianach i suficie przepiękne wzory.

  • Ceny lamp w Maroku zależą od tego, z czego są one wykonane. Oryginalne, miedziane, to wydatek rzędu 1000-2500 dihramów (100-250 euro). Metalowe są tańsze, chociaż widoczna jest różnica w wyglądzie i jakości

Co kupić w Maroku? Olej arganowy

Płynne złoto Maroka, które nie bez powodu kojarzone jest z drogocennym kruszcem. Potrafi zdziałać cuda dla włosów i skóry. Ujędrnia, wzmacnia i uelastycznia skórę. Świetnie nadaje się do olejowania włosów i codziennej pielęgnacji ciała.

  • Proces tłoczenia oleju arganowego jest drogi i czasochłonny. Zdarzają się nieuczciwi sprzedawcy, którzy mieszają argan np. z olejem spożywczym. Należy koniecznie zwracać uwagę, czy olej ma certyfikaty jakości
  • W sklepie Arganie przy placu Rahba Kedima w Marrakeszu, prowadzonym przez mieszkającą tam Polkę, dostaniecie świetnej jakości olej arganowy za 150 dihramów/100 ml

Czarne mydło

Czarne mydło to dla mnie odkrycie roku. W odstawkę poszły wszystkie peelingi – wystarcza ostra rękawica, np. tradycyjna marokańska kessa i mydło o konsystencji pasty, wykonane z czarnych oliwek. Zapomniałam już czym są wrastające włoski i podrażnienia. A najlepsza część? Marokańskie czarne mydło kosztuje gorsze i wystarcza na długo.

Możecie zdecydować się na wersję tradycyjną, która dla niektórych może mieć delikatnie nieprzyjemny zapach, ale jest tańsza – ok, 10 dihramów (1 euro). Jeżeli jednak wolicie mydło wzbogacone olejkami eterycznymi, wydacie około 30-40 dihramów (3-4 euro). Więcej na temat jego zastosowania przeczytacie chociażby na stronie Marokańskie Cuda.

Zainteresowały Cię kosmetyki? Tutaj zobaczysz, jakie jeszcze produkty ma do zaoferowania Maroko

Spożywczy olej arganowy

Kojarzycie olej arganowy głównie z kosmetykami? Zachwyciłam się wersją spożywczą, która stanowi rewelacyjny dressing do sałatek. Fantastyczna alternatywa dla oliwy z oliwek i jej cierpkiego zapachu. Ma fantastyczny, lekko orzechowy aromat.

Co kupić w Maroku? Skórzane pufy!

Co kupić w Maroku

Jedna z tych rzeczy, po które z pewnością wrócę do Marrakeszu – gdy już gdzieś osiądziemy na dłużej. Miękkie, solidnie wykonane, w najróżniejszych kolorach i wzorach. A co najlepsze, łatwe do spakowania – kupujemy “obicie”, a wypełnienie możemy dokupić we własnym zakresie, po powrocie do domu.

Nie polecam dla właścicieli kotów – mój niczego tak nie lubi drapać, jak pufę, którą ostatecznie schowałam w szafie.

  • Ceny zależą od wielkości i jakości
  • Od 250 dihramów (25 euro) w górę

Zestaw do parzenia marokańskiej herbaty

Jeżeli kiedykolwiek próbowaliście marokańskiej herbaty, z pewnością zapragniecie napić się podobnej w domu. Nie musi skończyć się na pragnieniach. Wystarczy zaopatrzyć się w imbryczek i kupić lokalną herbatę lub zioła do jej przygotowania, aby w domu poczuć atmosferę marokańskiego riadu. Co prawda w Polsce nie znajdziecie tak dużego wyboru mięty, ale wystarczająco, by przywołać wakacyjne wspomnienia.

  • Ceny są zależą od jakości wykonania oraz wielkości i materiałów
  • Dekoracyjne czajniczki kupimy od 100 dihramów (10 euro)
  • Zestaw szklaneczek to wydatek od 70 dihramów (7 euro)

Co kupić w Maroku? Lokalny miód

Co kupić w Maroku

Uwielbiam miody. Kompletnie się na nich nie znam, ale jestem oddaną fanką ich smaku. Koniecznie zarezerwujcie miejsce na ten z kwiatów pomarańczy – ma piękny kolor i bajecznie delikatny smak. Można kupić zarówno płynny, w słoiku, jak i całe plastry.

  • Ceny od 70 dihramów (7 euro)

Co kupić w Maroku? Migdałowe Amlou

Nutella w zdrowej, migdałowej wersji? Jak najbardziej możliwe! Będąc w Maroku koniecznie spróbujcie lokalnego przysmaku amlou amandes. To pasta z migdałów, oleju arganowego i miodu. Fantastyczny dodatek do chleba, którego nie smarujemy, a maczamy w paście – tak właśnie je się amlou w Maroku.

  • Cena od 110 dihramów (11 euro)

Przyprawy

Kto był w kraju arabskim, odwiedził lokalny souk i nie przywiózł ze sobą przypraw, niech nawet lepiej się nie przyznaje. Niedrogie i świeże, a w wielu miejscach możecie nawet poprosić, aby zmielono je na miejscu.

W Maroku szczególnie popularna jest mieszanina przypraw, Ras el Hanout. Najciekawsze jest to, że często pod tą samą nazwą spotkacie mieszanki o zupełnie różnym smaku i aromacie – receptur jest wiele, a ilość składników dochodzi nawet do trzydziestu. Świetny dodatek do ryżu, kuskus, czy marynata do mięs i ryb.

  • Cena ok 10 dihramów (1 euro) / 100 g

Gliniany dzbanek i kubki

Zdarzyło się, że latem woda w temperaturze pokojowej była dla Ciebie za ciepła, a od tej z lodówki aż bolały zęby? Naturalne sposoby bywają najlepsze i z tych właśnie korzysta się w Maroku. Jeśli ten problem nie jest Ci obcy, koniecznie kup gliniany dzbanek.

Glina przyjemnie chłodzi wodę, która będzie idealna do picia. Wada? Woda będzie miała lekki, ale dość charakterystyczny zapach gliny. Niekoniecznie jest to wadą, po prostu zależy od preferencji.

Cena: od 7 dihramów (0,70 euro)

Plakaty i obrazy

Szukasz czegoś, co nada Twojemu mieszkaniu egzotycznego uroku i będzie przypominało o słonecznych wakacjach? Będąc w Maroku zwróć uwagę na lokalne obrazy i plakaty, które oszałamiają intensywnymi kolorami i pozwolą na moment przenieść się na gwarne ulice Marrakeszu, czy duszną pustynię.

  • Cena od 100 dihramów (10 euro)

Maroko to jeden z tych krajów w których zwiedzanie łączy się z zakupami

Orient wyczuwalny jest w Maroku znacznie bardziej, niż w popularnej Tunezji czy Egipcie. Aż chce się zabrać do domu chociaż odrobinę tej unikalnej atmosfery. Nie łudźcie się, że uda Wam się wrócić z pustymi rękoma. W tym kraju naprawdę można zostawić sporo pieniędzy i w ogóle tego nie poczuć.

Jeżeli interesuje Cię temat cen w Maroku, tutaj przeczytasz o tym, ile wydaliśmy na noclegi w czasie 2-tygodniowej wycieczki