Co Twoje to moje

Trochę tak wygląda kwestia własności w małżeństwie muzułmańskim – i na wygranej pozycji jest tutaj wbrew pozorom kobieta. Często można spotkać się z opinią, iż w Islamie to mężczyzna ma uprzywilejowaną pozycję, jednak moje doświadczenia i obserwacje wskazują na coś zupełnie odwrotnego. Szczególnie w małżeństwach arabskich wyraźnie widać dominującą rolę kobiety, która z łatwością jest w stanie skłonić męża do podążania za nią.

Od samego początku wszelka odpowiedzialność, szczególnie finansowa, spoczywa na mężczyźnie. To w jego gestii leży utrzymanie rodziny i nie ma tutaj najmniejszego znaczenia to, czy kobieta którą poślubił jest zamożna czy nie – jej pieniądze należą jedynie do niej, a mąż ma zapewnić jej dach nad głową oraz zaspokoić jej potrzeby.

Bardzo cenię sobie komfort wyboru w kwestii pracy zawodowej – z ulgą rozstałam się z nużącą pracą w korporacji i zaskakująco dobrze odnajduję się w roli żony i pani domu. Nie, mój mąż nie zabrania mi pracować – gdy wspominam o pracy online jedynie pyta po co miałabym się denerwować, przecież niczego mi nie brakuje. Jeżeli jednak zdecyduję się powrócić do pracy moje wynagrodzenie będzie należało jedynie do mnie, a mąż nadal będzie musiał mnie utrzymywać. W praktyce oznacza to, iż w żaden sposób nie odciążyłabym budżetu domowego – fryzjer, kosmetyczka, ubrania czy kosmetyki nadal zapewniałby mi mąż.

Tak, taka sytuacja zdecydowanie ma swoje negatywne strony, szczególnie utrata tego pozornego poczucia kontroli, którą zapewnia własny dochód. Warto jednak wziąć pod uwagę fakt, że tutaj status kobiety nie ulega degradacji w momencie, gdy decyduje się ona na niepodejmowanie pracy zawodowej. Nie zostaje ona sprowadzona jedynie do roli kury domowej, nie usłyszy od męża, że nie ma nic do powiedzenia, bo przecież nie zarabia. Raczej usłyszy „kochanie odpocznij, ja umyję naczynia”.

3 thoughts on “Co Twoje to moje”

  1. Faktycznie opisana przez Ciebie sytuacja wygląda zupełnie inaczej, niż się powszechnie myśli. Choć domyślam się, że duży wpływ ma na to kraj, w którym jesteś. Wiem, że jeśli chodzi o świat Islamu, to kraj krajowi nierówny.

    Kurcze, zmieniłaś szablon bloga. Tęsknie za tym ślicznym obrazkiem, który miałaś 🙂 Jest możliwość wklejenia go też tutaj?
    W wolnej chwili zapraszam Cię do siebie na bloga, może coś Cię zaintersuje 🙂

    1. Zdecydowanie masz rację, musimy też odróżnić religię od kultury, bo często to właśnie kultura, a nie Islam determinuje życie w kraju arabskim. Nie bez znaczenia pozostaje też kwestia ludzi, którzy Cię otaczają – mam to szczęście, że mój mąż jest dobrym człowiekiem (mimo że czasami mam ochotę go udusić ;))

      Zaraz będę działała z grafiką, te szablony doprowadzają mnie do szału 🙂 No i pewnie, że chętnie zajrzę – trochę później, bo dziś piątek, ale o tym innym razem 🙂

      Miłego dnia 🙂

      1. Mam nadzieję, że będziesz pisać regularnie. W moich bezczelnie śmiałych życzeniach mam też jakąś Twoją galerie ze świata arabskiego 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *